Widok

Wsparcie dla młodych mam

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam wszystkie młode mamusie,

Mam pytanie czy znacie jakieś zajęcia spotkania dla młodych mam ? Od 2,5tyg jestem mama ale dość cieżko to znoszę siedzenie w domu karmienie co 2-3 godziny i brak odpoczynku w dzień bo Mala ciagle płacze strasznie douje. Jak to jest u Was czy tylko ja mam ten problem? Ciagle płacze po kątach mąż w pn idzie do pracy a ja jestem przerażona;( prosże o wasze opinie może podpowiedzi jak to jest u was

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Julka, kochanie, to całkiem normalne, że masz dołek. Wszystko to powodują hormony i gwarantuję Ci- przejdzie! I przy pierwszym i przy drugim dziecku przechodziłam to samo.

Głowa do góry, słońce. Dasz radę. Kto ma dać, jak nie Ty? :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak jak pisze poprzedniczka będzie lepiej. U mnie taki stan trwał około miesiąca. to są poczatki i musi minąć czas zebyś sie dotarła z maleństwem i poznała jego/jej pory karmienia, spania itd.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
w Gdyni są kluby rodziców:
http://www.gdyniarodzinna.pl/kluby-rodzica/

W Gdańsku pewnie też się coś znajdzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a Skąd jestem młoda mamusiu??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. W Gdyni przy szpitalu w Redłowie jest jakaś fundacja i możliwe wsparcie psychologa, nazywa się to Zielona Myśl. http://www.zielonamysl.pl
Tak czy inaczej ja mam 3 tygodniowe dziecko, które też, w kołko chce być przy piersi, nawet jak nie chce jeść, a jak tak się nie dzieje, to po prostu krzyczy. Spi tylko na spacerku, a przed i po ciągle akcje, nawet do nocy. Dziś spałam 3 godziny. Jak mąż wróci do pracy po urlopie to nie mam pojęcia nawet kiedy się ubiorę czy zjem śniadanie. Nie mówiąc już o gotowaniu obiadu. Także też mam doła. Jak masz ochotę się wymienić doświadczeniami to pisz na : aniapo1984@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuje dziewczyny za szybką odpowiedź.
U mnie minus jest taki że miałam kiedyś nie przyjemność poznac co to depresja i cholernie się boje ze to niestety nie tylko homorny;/
mam czasami nawet tak ze zastanawiam się czy to była dobra decyzja ze sobie na pewno nie poradzę... irytuje mnie placz dziecka i szybko się denerwuje mam wrazenie że swiat mi się zawalil... brakuje mi wyjścia do ludzi nawet tego by napic się lampki wina... noce to koszmar 2 h snu i pobudka a potem godzinny placz mala strasznie ciężko zasypia niewie czemu nic nie wskazuje na kolki...
Jestem z Żukowa,ale często bywam w Gdańsku... dziewczyny może zorganizujemy spotkanie dla młodych mam , mysle że rozmowa dużo da.... i spotkania na kawe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka: Żukowo ale często bywam w Gdańsku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam tak samo i okazlo sie ze to depresja,ale dostalam leki i zczelam czuc sie znowu normalnie i cieszylam sie dzieckiem,a przez pierwsze dwa miesiace niestety nie za bardzo:( rozpaczliwie szukalam zajec dla mam itp bo myslalam ze to pomoze ale to pomagalo tylko na chwile,chcialam miec swoje zycie sprzed dziecka spowrotem i czulm sie mega nieszczesliwa..ale juz jest suuuper. nie obawiaj sie isc do lekarza jesli nie ustapia te objawy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurde wiecie najgorsze jest to ze my mamy musimy siedziec z tymi maluszkami same a tatusiowie przychodza wieczorem do domu kiedy dzieci juz spia i dzien mija za dniem,U mnie juz sie unormowalo ale gdy urodziłamdrugie dziecko coreczke i po kilku dniach moj maz poszedl do pracy zostalam sama z 3latkiem i noworodniem.Dla mnie to byl koszmar zdazalo sie ze płakali oboje bo jak zajmowalam sie mala to synek cos chcial i tak na odwrót,teraz moja mala ma 7,5miesiaca i jakos to juz ogarniam,ale nadal jestem sama bo moj maz calymi dniami pracuje i smutno samejto wszystko pogodzic.od lutego mieszkam w Straszynie a tu znam tylko nowo poznana sasiadke a tak to wlasciwie wioska ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobieta ja tez mieszkam teraz na wsi ... Co tez mi nie pomaga ;( sasiadka i brak sklepów dobija po śmietaną muszę jechać autem;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi tez się zbiera,jestem nerwowa,ciagle przemęczona,moja mala ma 8 miesiecy ale przez te zabki spi okropnie,potrafi obudzic sie co godzine,mąż wiecznie zaganiany wiec jestem w wiekszosci z tym sama.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja mam 1.4km do sklepu i przewaznie ide wozkiem z maluchami.ale na szczescie mam prawko i zdaza mi sie jechac autem jak moj maz jest w domu ;-)u mnie zabki byly w zeszlym tygodniu teraz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytając wasz historie nie wiem co myśleć, rodzę w lutym i nie nastawiam się ani pozytywnie ani negatywnie. Znajomi straszą jakbym nie miała świadomości, że będzie ciężko ;)

najbardziej się boję hormonów po porodzie, depresji, wahań nastroju i w sumie cieszę się, że na ten pierwszy czas przeprowadzamy się do moich rodziców. Mama weźmie miesiąc urlopu, 24 h jest babcia która żwawo pomoże chociażby przy obiedzie, do powrotu męża z pracy będę miała pomoc. Jestem szczęściarą, przynajmniej na kilka miesięcy, dopóki nie wrócimy na swoje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez mieszkam na wsi, do sklepu tylko autem. termin mam za 1,5 tygodnia i sie zastanawiam,jak beda wygladaly pierwsze tygodnie po porodzie. na razie brak tzw.cywilizacji mi nie przeszkadza, jest co porobic. jednak przyszle spacery z wozkiem zapowiadaja sie u mnie nudnie - z atrakcji co najwyzej moge spotkac sarme w lesie. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też czasami dostaje kota od siedzenia w domu. teraz to już w ogóle jak zimno na dworze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny głowy do góry! wiem, że łatwo się mówi....ale same się przekonacie.
miałam dokładnie to samo, mega aktywne towarzystko/zawodowo/sportowo życie, w ciąży trochę przystopowałam, ostatnie 2 miesiące na zwolnieniu chodziłam po ścianach z nudów i marudziłam jak to mi źle i niedobrze...do tej pory sobie to wypominam, taki to był piękny czas nudy ;)
miałam trochę komplikacji przed- i poporodowych, więc płakałam już przed porodem, potem po porodzie, potem bardzo chciałam do domu i płakałam w szpitalu, a potem jak w końcu dotarłam do domu po 2 tyg to zaczęłam miesiąc płaczu za moim dawnym "straconym" życiem ;) jak dzwoniła mama to wyłam do słuchawki, mąż nie mógł się ze mną dogadać a ja chodziłam i płakałam, bo był kolejny wieczór z kolką, bo ja muszę siedzieć w domu, bo nie mogę teraz tu, w tej sekundzie wyjść gdzie chcę. A to tak naprawdę wszystko bzdura.
Mi pomogła mama, pewnego dnia jak młody miał ok 6 tygodni zadzwoniła i powiedziała "przyjeżdzam dziś na noc, nie możesz powiedzieć NIE, pomogę Ci". Tak się przełamałam i to była wieeelka ulga. Młody tak samo płakał wieczorem, marudził, ale ja siedziałam obok i patrzyłam jak mama się nim zajmuje. Mega ulga. Mogłam przejść się po mieście jak ona przyjechała, ot tak bez celu. Mega ulga ;) I przyjechała do mnie w ten sposób chyba 4 razy, a ja w międzyczasie na tyle się ogarnęłam, że jej przyjazdy uznałyśmy za zbędne.

Teraz mały ma 8 mies, jadę czasami ja, nawet na noc, ale nikt specjalnie się nim zajmować nie musi bo śpi całe noce :) I uwielbiam, absolutnie uwielbiam nasze wspólne chwile kiedy widzę czego nowego się uczy.

Przede wszystkim dajcie sobie pomóc, jeśli macie taką możliwość. Ja długo mówiłam, że wszystko "sama sama", a to było najgorsze. I nie bójcie się tego co ktoś pomyśli, ja wariowałam, że tak chciałam dziecko a teraz czuje, że się przez nie duszę, jestem na nie zła - miałam bardzo duże pretensje do siebie o to. Ale wiem, że to było chwilowe, było minęło dawno, teraz tylko wspominam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, Mamusie:) rozumiem jak to jest..sama, niewyspana, obolała. Dobrze miec kogoś, kto na co dzień zrozumie, choc wysłucha i wesprze. Ja mam już dwójkę dzieci. przy pierwszym miałam depresję. Mąż ani rodzina nie rozumieli o co chodzi i jeszcze pogłębiali mój dołek. Na szczęście poznałam fajne babki w klubie mam-jestem z Gdyni. Mam z kim porozmawiac, wyżalić się.Okazało się, że jedna z prowadzących jest psychologiem i kilka spotkań jakos tak mnie podbudowało. POlecam-wyjść do ludzi, poszukać miejsc, gdzie nas zrozumieją. Będzie dobrze! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Młoda Mamo.
jestem Mamą bliźniaków i uwierz mi wiem co czujesz, do tego jeszcze mocniej. Sama zamykałam sie w domu i w sobie coraz bardziej, wciąż słysząc stereo. Do tego nowe miejsce i brak wsparcia w pobliżu. jestem z Borkowa i chetnie sie spotkam z Toba na kawę.
Napisz maila, gdybyś chciała.
slaskowska@yahoo.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania i JMJulka, współczuję Wam i jednocześnie zazdroszczę (zazdroszczę kp). Mi po 3 tyg zanikł pokarm :( z dnia na dzień piersi zmniejszyły się o rozmiar i flaki i nic nie leci..a tak chciałam kp :( tym bardziej, że mam wcześniaczka... i rozumiem Ciebie, JMJulka, też miałam kiedyś depresję i teraz nie jest łatwo.. Musisz mieć mocne wsparcie ze strony rodziny/męża... Ja w związku z trudnymi początkami (do 6 msca idealnie, potem cukrzyca ciążowa, rozwarcie, szpital, szew okrężny, skurcze co 6 minut (33 tc) znowu szpital (w sumie 2 całe wakacje, część na lężaco w tych upałach) na koniec spadki na ktg, szybka cesarka (marzyłam o SN), wrodzone zapalenie płuc, brak umiejętności adaptacyjnych, wcześniactwo, inkubator, ja wyszłam do domu, synek został w szpitalu, potem dwa razy leżeliśmy już na pediatrii (synek ma dopiero dwe miesiace) ledwo daję radę psychicznie + męczą nas kolki i ogólnie synek mało śpi :( ciągle się boję, że coś mu może być... paranoja.. aczkolwiek, gdyby nie wsparcie męża i pomoc rodziców przy dziecku to już dawno bym się załamała... i tak ciężko, najbardziej przez ten strach o synka i jego zdrowie...
Kobietka, też nie do końca, mąż wraca z pracy i dziecko powinno spać, a wcale nie chce ;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

do góry