Widok
Wypadek będąc w ciązy
Hej mam takie pytanie. Czy kiedy kolwiek miała jakąś pani podobna sytuacje. Jechałam z rodziną samochodem (będąc w ciązy w 12 tc ) gdy nagle jakiś samochód wjechał nam w tył samochodu była policja wezwana wszystko tam mój tato załatwił. Ja pojechałam do szpitala żeby zobaczyć co z ciążą, wszystko było dobrze A ze mną trochę gorzej. Miałam skręcenie i nadzorowanie odcinka wizyjnego kręgosłupa i stłuczenie ściany brzucha. Ubezpieczalnia uznała że nie należy mi się odszkodowanie ( nie miałam robionych żadnych rendgenów ponieważ kobiecie w ciązy się ich nie robi) więc sprawa idzie do sądu. Więc chciałabym mniej więcej się dowiedzieć czy mam szanse na odszkodowanie ??
Po pierwsze: jakie odszkodowanie? Z jakiego tytułu? Z OC sprawcy wypadku, czy jakiegoś innego?
Po drugie, RTG się rzeczywiście nie robi, jeśli nie jest to konieczne. Ale można zrobić np. MRI. Nic nie piszesz, czy poza stłuczeniem/skręceniem, odczuwałaś/odczuwasz jakieś inne dolegliwości i czy chodziłaś z nimi do lekarza.
Po drugie, RTG się rzeczywiście nie robi, jeśli nie jest to konieczne. Ale można zrobić np. MRI. Nic nie piszesz, czy poza stłuczeniem/skręceniem, odczuwałaś/odczuwasz jakieś inne dolegliwości i czy chodziłaś z nimi do lekarza.
Z oc sprawcy. Jak byłam w szpitalu to nawet nie mówili o czymś takim jak mri. Bolał mnie kark i chodziłam ponad tydzień w kołniezu, a później chodziłam na rehabilitację karku. I normalnie od ortopedy mam dokumenty że byłam u niego i że miałam ten problem z karkiem i on mi wypisał skierowanie na rehabilitację.
Reasumując: w wyniku wypadku, spowodowanego przez konkretną osobę, doznałaś uszczerbku na zdrowiu. Możesz to udokumentować, bo masz dokumentację medyczną urazu typu biczowego. Sprawca jest znany, zatem jak najbardziej należy ci się odszkodowanie z ubezpieczalni sprawcy. Teoretycznie sprawę masz wygraną. Teoretycznie, bo jakie są nasze sądy, każdy widzi ;]
Sprawą odrębną jest wysokość odszkodowania. I tu już warto pokusić się o dobrego papugę. Zresztą... jesli ubezpieczalnia jest niechętna wypłacie odszkodowania, to już i tak warto.
Sprawą odrębną jest wysokość odszkodowania. I tu już warto pokusić się o dobrego papugę. Zresztą... jesli ubezpieczalnia jest niechętna wypłacie odszkodowania, to już i tak warto.
1. A czym jest motywowana odmowa?
2. Przed drogą sądową warto napisać odwołanie do TU. Niektóre mają zwyczaj odrzucania roszczeń "na wejściu", w nadziei, że części poszkodowanych nie będzie się chciało bawić w drogę sądową.
Droga sądowa jest niestety długotrwała i uciążliwa. A co gorsza - nie daje pewności wygranej.
2. Przed drogą sądową warto napisać odwołanie do TU. Niektóre mają zwyczaj odrzucania roszczeń "na wejściu", w nadziei, że części poszkodowanych nie będzie się chciało bawić w drogę sądową.
Droga sądowa jest niestety długotrwała i uciążliwa. A co gorsza - nie daje pewności wygranej.