Widok
> Zacząłeś już jeździć do lasu taczką?
Z taczką nie. Wziąłem kobiałkę. Po 20 minutach wróciłem do domu i wziąłem kosz wielkości 3 kobiałek. 2 prawdziwki przyniosłem w łapie, bo się nie mieściły w koszu. Za moment zrzucam z dwóch suszarek podsuszone prawdziwki i nastawiam na noc druga turę. Resztę w ocet - te ładne, i na patelnię z cebulką jako baza do zimowej pizzy. Rano przejdę się na powrót.
Faktem jest, nie szedłem dalej niż 100 m od mojego płotu.
Z taczką nie. Wziąłem kobiałkę. Po 20 minutach wróciłem do domu i wziąłem kosz wielkości 3 kobiałek. 2 prawdziwki przyniosłem w łapie, bo się nie mieściły w koszu. Za moment zrzucam z dwóch suszarek podsuszone prawdziwki i nastawiam na noc druga turę. Resztę w ocet - te ładne, i na patelnię z cebulką jako baza do zimowej pizzy. Rano przejdę się na powrót.
Faktem jest, nie szedłem dalej niż 100 m od mojego płotu.