jak Manson mówi kiepawo, to jeszcze z tydzień należy wstrzymać się z wizytami. Mam swoje miejsce na pidgrzybku, za 3CITY. Trzeba tam autem dojechać. Miejsca nie zdradzę. A można tam dwa wiadra zebrać w 1h :-)
Rzekłbym raczej belfegorem. Do rumaka mu daleko. Jest powolny. kompletny, co nieco ascetyczny, ale wciąga faceta jak najprawdziwszy diabeł. Tak, to jest on/ona :) (Czemu zawsze dla mnie pod postacią 16-letniego podlotka?????)
Belfegor jest autem, które zawsze chciałem mieć.
I to własnie w starej, "kanciastej" wersji.
Jest dla mnie nieporównanie bardziej seksowny niż np Szeroki.
Porównywalny.. emocjonalnie.. jedynie z Mruczkiem. Ale na Mruczka nigdy stać mnie nie będzie :(
Sadyl, ja to wszystko mam o czym ty piszesz. I miejscowke też, choć póki co zapewne jest dziewicze i bezrodne, jednak za dni parę zaobfituje w to, co pożądane. O kilka cieplejszych nocy poproszę. I o moc przemieszczania.
Przejrzałem dzisiaj ofertę zakładów bukmacherskich, bo mam wrażenie, że mam szur beta. Ale nikt nie oferuje takiego zakładu. I to ma być wolny rynek?
Do rzeczy. Chciałem obstawić, że jakby Sadyl, Mikro czy Skowroniasta ruszyli w las obecnym weekendem, to wrócą z tarczą. Przynajmniej w Borach.
No ja wróciłam wczoraj z lasu zdegustowana. Nawet trujaka nie uwidzialam. Może przyczynek leży w lokalizacji. Tu, na skraju Krajny większe upały były i sciolka bardzo sucha jest. Na prawdę, żeby nawet trujaka nie było ...