Widok
ZAZDROŚĆ
Dziewczyny mam problem,we wrześniu się hajtamy, a ja jestem cholernie o mojego narzeczonego zazdrosna. Wkurza mnie wszystko, jak spojrzy ja jakąś przechodzącą laskę, mnienornalnie trafia, jak dostanie meila od kumpla z nagą laską...mnie trafia k***ica i przykładów takich mogłabym mnożyć tu wiele, ciągle o to się kłócimy,ale ja nie potrafię nad tym zapanować,Co mam zrobić....ja nie chcę być tak zazdrosna. Proszę doradźcie mi coś..... :-(
moze zacznij mu bardziej ufać??? przeciez to on Ci sie oświadczył, to był jego krok. Gdyby Ciebie nie kochał i jakby chciał troszkę jeszcze "wolnosci" to by nie podejmował tak waznej decyzji...Pamiętaj, ze taka zazdrość potrafi rozbic każdy nawet najlepszy związek!!! To ze on obejrzy się za inna dziweczyna na ulicy to przeciez normalna sprawa! Ale nie oznacza to, że od razu chciałby Cie z nia zdradzić!! ty jak zobaczysz jakiegos fajnego chłopaka to się za nim nie obejrzysz? nie usmiechniesz się do niego??? to jest przeciez naturalna reakcja aczkolwiek nie zawsze związana z jakimikolwiek "nikczemnym planem":):) !!! Moja rada - postaraj sie troszke wyluzować :) On Cie kocha i tak juz będzie - bo to przeciez z Toba przeżywa te najwspanialszy chwile w zyciu, na spotkanie z Toba czeka a nie z jakąś panienka zobaczona na ulicy czy na zdjęciu!! Uwierz w Waszą miłość i ciesz się każdą jej chwilą :)
Ja miałam ten sam problem, długo nie mogłam się pogodzić z takim rzeczami, a wiem ,że M kocha mnie bardzo mocno i codziennie mi to powtarza a ja i tak miałam swoje filmy....
Pewno dnia po jakiejs sprzeczce postanowiłam ze juz tak nie będę robić bo to źle wpływa na nasz zwiazek. Było i nadal jest mi ciężko czasem ale jakos daję radę i uwierz mi że od tamtego momentu jest o wiele lepiej między nami....
Najlepsze jest to, że mi niczego nie brakuje ( nawet ja tak twierdze ) - no moze troszkę biustu.... hihi hi hi.... a mam jakies jazdy....
Zycie i tak jest paskudne i czasem sie tak zdarza, że znikąd pojawiaja sie jakieś zmory zycia.... Nie przejmuj sie tym, zacznij obracać częśc rzeczy w smiech,np. takie maile, ja się zrobiłam taka wyrachowana że sama go podpytuje o jakies babki, co i jak, która jest fajna... i sama się przy tym bawię a jak idziemy na disco to podrywam facetów a on patrzy i ciesze się, że ja podobam się facetom a on i tak wie że nigdy i tak nie zrobię nic głupiego, bo wiemy oboje ile mamy do stracenia!
Kochana, ne daj się i trzymaj sie dzielnie, obracaj cześć rzeczy w żart i będzie dobrze i nie pokazuj mu tak bardzo że tak mocno go kochasz bo poczuje się osaczony i sie przerazi i ucieknie....
Ciesz sie chwilami i nie stresuj sie dodtakowo przed slubem bo złość piekności szkodzi... No głowa do góry !!!!

Pewno dnia po jakiejs sprzeczce postanowiłam ze juz tak nie będę robić bo to źle wpływa na nasz zwiazek. Było i nadal jest mi ciężko czasem ale jakos daję radę i uwierz mi że od tamtego momentu jest o wiele lepiej między nami....
Najlepsze jest to, że mi niczego nie brakuje ( nawet ja tak twierdze ) - no moze troszkę biustu.... hihi hi hi.... a mam jakies jazdy....
Zycie i tak jest paskudne i czasem sie tak zdarza, że znikąd pojawiaja sie jakieś zmory zycia.... Nie przejmuj sie tym, zacznij obracać częśc rzeczy w smiech,np. takie maile, ja się zrobiłam taka wyrachowana że sama go podpytuje o jakies babki, co i jak, która jest fajna... i sama się przy tym bawię a jak idziemy na disco to podrywam facetów a on patrzy i ciesze się, że ja podobam się facetom a on i tak wie że nigdy i tak nie zrobię nic głupiego, bo wiemy oboje ile mamy do stracenia!
Kochana, ne daj się i trzymaj sie dzielnie, obracaj cześć rzeczy w żart i będzie dobrze i nie pokazuj mu tak bardzo że tak mocno go kochasz bo poczuje się osaczony i sie przerazi i ucieknie....
Ciesz sie chwilami i nie stresuj sie dodtakowo przed slubem bo złość piekności szkodzi... No głowa do góry !!!!

Tu nie byłomowy o ogladaniu panienek w necie, tylko jak kolega podesle mailaz babkami,a to chyba różnica....?
A twoj facet/ mąż nie oglada sie za babkami na ulicy albo jak cos dostanie mailem? to chyba z nim cos nie tak?
Bo wszystkie wiemy, ze facetów natura jest własnie taka.... nie da sie tego przeskoczyc... Kochaja jedno i nie chcą tego stracić a że sobie patrza na inne to niech patrzą.... Ja też patrzę,po to mamy oczy....
A twoj facet/ mąż nie oglada sie za babkami na ulicy albo jak cos dostanie mailem? to chyba z nim cos nie tak?
Bo wszystkie wiemy, ze facetów natura jest własnie taka.... nie da sie tego przeskoczyc... Kochaja jedno i nie chcą tego stracić a że sobie patrza na inne to niech patrzą.... Ja też patrzę,po to mamy oczy....
No kazdy ma inaczej w zwiazku.... ja staram sie dbac o siebie dbac tak, ze moj facet nie oglada sie za innymi... moze jak jest gdzies sam to pewnie patrzy. Ale jak idziemy razem i sie gapi to to wedlug mnie brak szacunku do mej osoby.
A co do zdjec golych babek od kolegow, to moj nie wysyla sobie z kolegami golych panienek, ma chyba mnie...
A co do zdjec golych babek od kolegow, to moj nie wysyla sobie z kolegami golych panienek, ma chyba mnie...
A Ty koleżanko jesteś tak dziwną osobą że szok. Agata jak mówisz że jak twój koleś idzie z Tobą to nawet nie spuści wzroku z Ciebie a jak jest sam to może i sie gapi...Wiesz co to jest...Nie szacunek,ani zaufanie, to jest TRESURA!!!!!!!!!!!!!!!!!! On się po prostu Ciebie boi i woli nie patrzeć bo wie co go będzie czekać. A co do meili to jest taka sama sprawa. BOI się patrzeć!!!!!! Albo jeszze inna możliwość, że nie Twój facet nie lubi ogólnie kobiet............zastanów się nad tym.....
Ja ma odwrotnie, jestem o niego zasdrosna , ale on nie daje mi powodow i to mnie dnerwuje, moze jestem nienormalna ale lubie byc czasmi o niego zazdrosna. Czasami nawet jak jestesmy gdzies na imprezie to sie tak bawimy ze on podrywa jakies laski ( nie zawsze mu sie udaje:), ale jak juz sie uda to wtedy naprawde robie sie zazdrosna i wkraczm do akcji, no i oczywiscie triumfuje nad tymi laskami i to mi sie bardzo podoba.
Takie mam małe zboczenie hehehe
Takie mam małe zboczenie hehehe
No i niepotrzenie sobie wkrecasz te filmiki, przeciez w tym samym momecie ty gapisz sie na golych facetow i on tez sobie moze o tobie cos pomyslec ( a niech sobie nawet mysli, tym lepiej)
Tyle jest wszedzie nagosci ze nie unikniemy tego, wiec mysle ze lepiej to robic razem. ja na poczatku sie bardzo wstydzilam z nim ogladac takie filmy i tez sobie wkrecalam jakies glupie filmy np. jak on moze byc ze mna a gapic sie na inne gole babki, czy to wporzadku i takie tam, ale teraz to bardzo lubie, mysle nawet ze takie rzeczy zbudowaly wieksze zaufanie miedzy nami.
Tyle jest wszedzie nagosci ze nie unikniemy tego, wiec mysle ze lepiej to robic razem. ja na poczatku sie bardzo wstydzilam z nim ogladac takie filmy i tez sobie wkrecalam jakies glupie filmy np. jak on moze byc ze mna a gapic sie na inne gole babki, czy to wporzadku i takie tam, ale teraz to bardzo lubie, mysle nawet ze takie rzeczy zbudowaly wieksze zaufanie miedzy nami.
przeciez ty napewno jak sie spotykasz z kupmelami to tez krecicie beke o facetach, a jak idziecie po ulicy i przejdzie obok was jakis fajny facet to tez sie obejrzycie i nawet jakims tekstem to skometujecie, ale potem wracasz do swojego, bo przeciez to on jet ten wyjatkowy tylko twoj. On napewno tez tak ma, tak ze nie masz sie czym martwic.
ej facet ty chyba podbijasz do mnie, a jaka masz pewnosc ze jak dziewczyna bedzie trzymala kolesia pod pantoflem to on jej nie zdradzi? Kazdy musi miec troche luzu w zwiazku, bo jak czegos mu brakuje, albo sie czegos zabrania to wtedy zakazany owoc bardziej smakuje. To nie jest kwestia czy na cos pozwalasz, czy nie tylko zaufania miedzy dwojgiem ludzi. No ale niektórzy chlopcy lubia miec bat na soba, moze ty wlasnie do nich nalezysz.
...he he he....
kolega tez ma chyba problem....
My ogladamy filmy i naprawde super sie przy tym bawimy, sama go podkręcam a on wtedy jeszcze bardziej mnie kocha i pragnie, nawet nie wiecie jakie to przyjemne.... :))
Z tym trzymaniem bata nad facetem to chyba nigdy nie wyjdzie. ja mu pozwalam na wyjścia z kolegami i męskie imprezy bo ja tak samo chodzę z kolezankami i sie swietnie bawimy ale i tak wiemy, że żadno z nas nic głupiego nie zrobi bo to juz 1. nie te lata (oboje mamy po 29 lat), 2. szkoda zachodu ,3. starta stabilizacji w zyciu moze dobrze wywrócic wszytsko do góry nogami... nie warto!!!
wczoraj bedac w kanjpie z moim m i jego kolegami usłyszałam... jestem juz za stary na takie wyskoki, wole być w domku z moja Nacia....
Wiecie, jak mi sie cudownie zrobiło, ale impreza była i tak fajna, chłopaki pili a ja skakałam :))
A jak bedzie facet chciałzdradzić kiedykolwiek swoja babka to moze to zrobic nawet wyrzucając smieci :((
Także bawmy się póki możemy i szukajmy kompromisów bez których nie da się dzisiaj zyc...
kolega tez ma chyba problem....
My ogladamy filmy i naprawde super sie przy tym bawimy, sama go podkręcam a on wtedy jeszcze bardziej mnie kocha i pragnie, nawet nie wiecie jakie to przyjemne.... :))
Z tym trzymaniem bata nad facetem to chyba nigdy nie wyjdzie. ja mu pozwalam na wyjścia z kolegami i męskie imprezy bo ja tak samo chodzę z kolezankami i sie swietnie bawimy ale i tak wiemy, że żadno z nas nic głupiego nie zrobi bo to juz 1. nie te lata (oboje mamy po 29 lat), 2. szkoda zachodu ,3. starta stabilizacji w zyciu moze dobrze wywrócic wszytsko do góry nogami... nie warto!!!
wczoraj bedac w kanjpie z moim m i jego kolegami usłyszałam... jestem juz za stary na takie wyskoki, wole być w domku z moja Nacia....
Wiecie, jak mi sie cudownie zrobiło, ale impreza była i tak fajna, chłopaki pili a ja skakałam :))
A jak bedzie facet chciałzdradzić kiedykolwiek swoja babka to moze to zrobic nawet wyrzucając smieci :((
Także bawmy się póki możemy i szukajmy kompromisów bez których nie da się dzisiaj zyc...
nacia tez sie z toba zgadzam w 100% a to dlatego ze mam tez 29 lat hehe.
My juz chyba troche inaczej myslimy o tym wszyskim, wiem co w zyciu jest wazne a czym nie trzeba zawracac sobie glowy, kwestia doswiadczenia, ale jak mialam 18-20 lat to tez mialam takie rozterki. One tez maja urok w sobie, potem sie je fajnie wspomina.
My juz chyba troche inaczej myslimy o tym wszyskim, wiem co w zyciu jest wazne a czym nie trzeba zawracac sobie glowy, kwestia doswiadczenia, ale jak mialam 18-20 lat to tez mialam takie rozterki. One tez maja urok w sobie, potem sie je fajnie wspomina.