Widok
Byłam wczoraj u ginki i jest dobrze, chociaż różnica w terminie jeszcze większa niż na początku, wg terminu OM 9 tydzień, a z USG - 6, ale lekarka mówi, że wszystko ok, młodszy wiek dzieciątka wynika z opóźnionej owulacji i dłuższego cyklu, serduszko biło pięknie.
Ty też się nie martw, wszystko bedzie dobrze!
Ty też się nie martw, wszystko bedzie dobrze!
ja mialam tak:
miesiaczki co 32 - 39 dni ... i lekarz na pierwszej wizycie przypisal mi tabletki na podtrzymanie ciąży bo wg OM był 7tydzien a wg usg 4-5, a nie bylo zarodka, jak zapytalam kiedy zarodek powinien sie pojawic powiedził ze w 5tyg. i NADAL KAZAL MI BRAC HORMON NA PODTRZYMANIE choc nic sie nie działo tak naprawde... więc nie brałam i pobieglam do 2 innych lekarzy ... po 2 tygonich serducho waliło jak szalone ... kobieca intuicja - trzeba czasem jej posluchac
A przedwszystkim nie martwić sie dziwczyny, nie stresować tych naszych fasolek ... :)
miesiaczki co 32 - 39 dni ... i lekarz na pierwszej wizycie przypisal mi tabletki na podtrzymanie ciąży bo wg OM był 7tydzien a wg usg 4-5, a nie bylo zarodka, jak zapytalam kiedy zarodek powinien sie pojawic powiedził ze w 5tyg. i NADAL KAZAL MI BRAC HORMON NA PODTRZYMANIE choc nic sie nie działo tak naprawde... więc nie brałam i pobieglam do 2 innych lekarzy ... po 2 tygonich serducho waliło jak szalone ... kobieca intuicja - trzeba czasem jej posluchac
A przedwszystkim nie martwić sie dziwczyny, nie stresować tych naszych fasolek ... :)
Moja dzidzia też na poczatku była o tydzień młodsza niż "powinna" = teraz wuchodzi 4 dni różnicy - ale nikt mnie niestrszył poronieniem- takie rzeczy to normalka. Nie martw się - pozytywne nastawienie dużo daje. U mnie w 6 tygodniu nie było na usg widać nic. Dwa tygodnie później już pulsowało serduszko. Każad ciąża rowija się swoim rytmem i tyle.
Pamiętam jak ja się zadręczałam wszystkim do 16 tygodnia chyba - teraz już oswojona ze swoim stanem odpuściłam trochę, ale prawda jest taka, że przez następne kilkanaście lat naszego życia tak już będzie, że zawsze znajdzie sie jakis powód do martwienia o dzidzię :)
Głowa do góry!!!
Pamiętam jak ja się zadręczałam wszystkim do 16 tygodnia chyba - teraz już oswojona ze swoim stanem odpuściłam trochę, ale prawda jest taka, że przez następne kilkanaście lat naszego życia tak już będzie, że zawsze znajdzie sie jakis powód do martwienia o dzidzię :)
Głowa do góry!!!