Widok
Telewizja.
Program na żywo.
Nowy teleturniej: "Pojedynek duchownych"
Do finału kwalifikuje się ksiądz katolicki i pastor protestancki.
w finałowym zadaniu muszą ułożyć rymowany po angielsku wiersz ze słowem Timbuktu...
Ksiądz:
-I was a father all my life,
had no childen, had no wife
I read the Bible through and through,
on my way to Timbuktu...
Pastor:
-When Tim and I to Warsaw went
we met three ladies cheap to rent,
they were three and us was two,
so I booked one and Tim booked two...
Program na żywo.
Nowy teleturniej: "Pojedynek duchownych"
Do finału kwalifikuje się ksiądz katolicki i pastor protestancki.
w finałowym zadaniu muszą ułożyć rymowany po angielsku wiersz ze słowem Timbuktu...
Ksiądz:
-I was a father all my life,
had no childen, had no wife
I read the Bible through and through,
on my way to Timbuktu...
Pastor:
-When Tim and I to Warsaw went
we met three ladies cheap to rent,
they were three and us was two,
so I booked one and Tim booked two...
no to też coś dorzucę;)
-Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
-Nie dawałem.
-A żona oskarżonego dawała?
-Nadal mówimy o narkotykach?
-Panie doktorze, dlaczego mój mąż mówi przez sen?
-Bo pewnie za dnia nie daje mu Pani dojść do słowa.
Wielki bal na cześć króla Lwa.
Zwierzęta tańczą. Wśród nich jest para sępów.
Jeden mówi do drugiego:
-Poczekajmy aż padną ze zmęczenia.
Na dyskotece Jasiu podchodzi do dziewczynki.
_zatańczysz?
-Tak.
-To dobrze bo nie mam gdzie usiąść.
Po dużej imprezie budzą się studenci i słychać rozmowę:
-Co dziś mamy?
-Wtorek chyba.
-A tak dokładnie? Sesja zimowa czy letnia?
-Nie dawałem.
-A żona oskarżonego dawała?
-Nadal mówimy o narkotykach?
-Panie doktorze, dlaczego mój mąż mówi przez sen?
-Bo pewnie za dnia nie daje mu Pani dojść do słowa.
Wielki bal na cześć króla Lwa.
Zwierzęta tańczą. Wśród nich jest para sępów.
Jeden mówi do drugiego:
-Poczekajmy aż padną ze zmęczenia.
Na dyskotece Jasiu podchodzi do dziewczynki.
_zatańczysz?
-Tak.
-To dobrze bo nie mam gdzie usiąść.
Po dużej imprezie budzą się studenci i słychać rozmowę:
-Co dziś mamy?
-Wtorek chyba.
-A tak dokładnie? Sesja zimowa czy letnia?
El Burcykko upodobał sobie ostatnio plecak Jarka i najczęściej sypia właśnie na nim.
Do odkurzacza ma podejście podobne jak do szczotki, mopa i miotełki do kurzów - mieszanina strachu i fascynacji.
Brzucha też bardzo broni. Czasem tęsknię żeby mieć kota-pieszczocha, Burcyk jest jednak dość dziki. Ale tym większa jest przyjemność, kiedy czasem przychodzi, przerywa cokolwiek by się nie robiło i teraz GŁASKAĆ KOTA. :)
http://www.norastwora.republika.pl/jak-glaskac-kota.jpg
Do odkurzacza ma podejście podobne jak do szczotki, mopa i miotełki do kurzów - mieszanina strachu i fascynacji.
Brzucha też bardzo broni. Czasem tęsknię żeby mieć kota-pieszczocha, Burcyk jest jednak dość dziki. Ale tym większa jest przyjemność, kiedy czasem przychodzi, przerywa cokolwiek by się nie robiło i teraz GŁASKAĆ KOTA. :)
http://www.norastwora.republika.pl/jak-glaskac-kota.jpg
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
opakowania KASZY pęczak mają takie sprytne zapięcia do wielokrotnego otwierania, samoprzylepny pasek zielonym napisem "do wielokrotnego otwierania". Bardzo mi się te paski podobają, przykleiłam już jeden na drzwiczkach od kuchennej szafki, drugi na drzwiach do toalety. Obawiam się że trzeci, który NIECHYBNIE przykleję dziś wieczorem Jarkowi do żuchwy będzie miał jednak krótki żywot.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
no tak, ja strasznie niecierpliwa jestem
istotnie, pisałaś, żeby wysłuchać do końca, ale od kiedy pamiętam, nigdy nie wykonywałam poleceń. jeśli coś mi nie pasuje, niezwłocznie z tym kończę.
a ten utwór... ścieżki skojarzeń w moim przypadku są tak nieprzewidywalne, że nie znam odpowiedzi (chyba trochę kłamię ;)
w każdym razie, ja mam przepiękne wspomnienia związane z płytą "your eyes" :) i jakiś taki spokojny nastrój się wytworzył wczoraj na ognisku, dzień był dobry i dobrze się skończył.
możliwe, że wpłynęło to na wybór
spróbuję jeszcze raz przesłuchać ten kawałek z dynamiczną muzyką ;)
istotnie, pisałaś, żeby wysłuchać do końca, ale od kiedy pamiętam, nigdy nie wykonywałam poleceń. jeśli coś mi nie pasuje, niezwłocznie z tym kończę.
a ten utwór... ścieżki skojarzeń w moim przypadku są tak nieprzewidywalne, że nie znam odpowiedzi (chyba trochę kłamię ;)
w każdym razie, ja mam przepiękne wspomnienia związane z płytą "your eyes" :) i jakiś taki spokojny nastrój się wytworzył wczoraj na ognisku, dzień był dobry i dobrze się skończył.
możliwe, że wpłynęło to na wybór
spróbuję jeszcze raz przesłuchać ten kawałek z dynamiczną muzyką ;)