Widok
Rozumiem,ze masz wskazania,ze musisz miec zalozony szew, a nie pesar.
Ja mialam zakladany na Zapie w15 tyg. Jest to krotko zabieg w znieczuleniu ogolnym.Mi akurat zalecono dosc lezacy tryb zycia.Ale ciaze donosilam do 37 tygodnia. W 36tc zdjeto szew. Zdejmuj sie go bez znieczulenia, bo nie powinno to bolec ! Lekarz robi to ostroznie, prakatycnie przecina dwie nitki.Po zdjeciu istneije ryzyko,ze mozna urodzic na drugi dzien, ja urodzilam po 8 dniach.
Ja mialam zakladany na Zapie w15 tyg. Jest to krotko zabieg w znieczuleniu ogolnym.Mi akurat zalecono dosc lezacy tryb zycia.Ale ciaze donosilam do 37 tygodnia. W 36tc zdjeto szew. Zdejmuj sie go bez znieczulenia, bo nie powinno to bolec ! Lekarz robi to ostroznie, prakatycnie przecina dwie nitki.Po zdjeciu istneije ryzyko,ze mozna urodzic na drugi dzien, ja urodzilam po 8 dniach.
Mi też się skracała szyjka i musiała więcej leżeć, miałam założony pessar w gabinecie u gin. prowadzącej ciąże, trwało to 1 min. i ściągnięcie też 1 min. bez bólu i znieczulenia, szybko i sprawnie :-) w 38 tg. miałam zdjęty ten krążek i za 2 dni urodziłam. Szwu nie chciałam czyli wizyty w szpitalu i znieczulenia, ale założenie pessara to koszt ok. 800 zł więc spory wydatek.
u mnie w 20 tc. szyjka miała długość 30 mm a w 24 tc. 23 mm i wtedy miałam założony pessar, masz już skierowanie do szpitala? Bo moja gin twierdziła, że z długością 23 mm odeślą mnie ze szpitala do domu i szwu nie założą, że do szpitala dopiero kładą jak już jest krytycznie czyli szyjka mniej niż 1,5 cm, po prostu czekają do ostatniej chwili :-( ale nie wiem ile w tym prawdy.
