Widok
Zaginął kot
Witam! Dn.22-23.09.br. (z piątku na sobotę), ul. Wrzosowa, nie wrócił do domu nasz kot Kitek.. Kitek ma 9 lat, ,jest maści szarej pręgowanej z białym krawatem, jest dużym kotem z dłuższą sierścią i puchatym ogonem .Może został zamknięty przez przypadek w domku w ogrodzie, w drewutni itp ,Bardzo proszę o pomoc w odnalezieniu Kitka, tęsknią dzieci.
Tak, przeszkadza mi to, że czyjeś koty załatwiają się na mojej działce, dzieci włażą w ich odchody. Tak, przeszkadza mi to, że przez kota zamierają mi rośliny. Tak, przeszkadzają mi właściciele tych kotów, którzy wiedzą, że kot załatwia się u kogoś innego i nic z tym nie robią a później wielki lament, że kot nie wrócił. Mając takich właścicieli też bym nie wrócił na miejscu tego kota.
A nie przeszkadza Ci, że ptaki latają? sr*ją? Ćwierkają? Taki kot to może i się szwęda, ale może i jakieś myszy wyłapie, to ich później się mniej do domu pcha. Przypominam, mieszkamy na wsi. I jak pamiętam to koty zawsze chodziły swoimi ścieżkami i nigdy nie trzymano ich w klatkach lub na łańcuchu. Ale teraz sprowadzają mi się nowi "sąsiedzi". Drzewa przeszkadzają bo zielone, koty przeszkadzają bo żywe... Po jaką .......... żeście się tu sprowadzili?
Wytrzeźwiej pijaczyno. Porównanie dzikich ptaków do kota, który ma właściciela jest conajmniej niemądre.
Mieszkam w Baninie naście lat, więc proszę nie uświadamiajcie mnie jak się żyje a w zasadzie żyło na wsi.
Idąc twoim tokiem rozumowania, mogę przychodzić ze swoim psem by się załatwiał u ciebie w ogrodzie? Jeśli tak, powiedz gdzie. Zobaczymy czy będziesz dalej taki do przodu wdeptując co chwilę w odchody.
Mieszkam w Baninie naście lat, więc proszę nie uświadamiajcie mnie jak się żyje a w zasadzie żyło na wsi.
Idąc twoim tokiem rozumowania, mogę przychodzić ze swoim psem by się załatwiał u ciebie w ogrodzie? Jeśli tak, powiedz gdzie. Zobaczymy czy będziesz dalej taki do przodu wdeptując co chwilę w odchody.