Widok

Zakaz odwiedzin na Klinicznej

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam, co sądzicie o teraźniejszych odwiedzinach po porodzie na klinicznej? Jest tam tylko ciasna, mała sala odwiedzin a do twojego łóżka bezpośrednio można podejść tylko od 7-8 13-14 18-19.. Przecież to tylko h... A myślałam że mąż pomoże mi i tez przewinie dziecko, ubierze albo.zostanie z nim a ja pójdę pod prysznic.. Chyba jest to ważne taka pomoc, zwłaszcza jak się jest po cc. Czy opieka położnych wystarczy? Co.o tym sądzicie?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 16
Każda rana, która ma dostęp do świeżego powietrza goi sie szybciej. Wiadomo, że higiena jest równie ważna. A każda kobieta chce aby rana jak najszybciej sie zagoila to logiczne.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczerze mówiąc nie wiem, co gorsze - smród męża współlokatorki, czy smród wietrzonego krocza...
Wietrzenie krocza to przestarzała praktyka i wcale nie pomaga w gojeniu. To się myje, a nie wietrzy!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 11
poza tym, w trójmieście we wszystkich pozostałych szpitalach na położnictwie nie ma odwiedzin, po co pchacie się na kliniczną skoro macie wybór? osoby, które chcą mieć męża przy sobie takiego wyboru niestety nie mają i przez takie osoby jak Ty na klinicznej zlikwidowali odwiedziny (rodziłam na początku roku i był całkowity zakaz)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Gorzej jak mąż Twojej lokatorki będzie przychodził zasmarkany smierdzacy fajami w brudnych buciorach...

No cóż, to już niestety kwestia kultury i podejścia do sprawy danej położnicy. Tak samo jak syf w toaletach nie robi personel, nie robi się sam, tylko KOBIETY KOBIETOM! I niestety ale oprócz zwrócenia uwagi akurat tego nie przeskoczysz. Co do krocz,\a to rozumiem, że lezałas tak caly dzień? No to fajnie miałaś, kiedy zatem karmiłaś dziecko, ściągałaś pokarm, przewijałas je itd? nie przesadzajmy, można sobie rano powietrzyc krocze czy wieczorem, chyba nikt cały dzień się nie wietrzy? a osoba do pomocy nie zalega 24godz/dobę tylko kila godz dziennie. i taki mąż raczej będzie zajęty swoją rodziną a nie wpatrywaniem się w Twoje cycki.ściągałam pokarm na sali przedłużonego pobytu kiedy byli różni odwiedzający i jakoś można to robic dyskretnie, ale to także kwestia podejścia. można na mieście karmić piersią tak, ze nikomu to nie przeszkadza, można wywalać cyce tak, że niektórzy mogą czuć niesmak.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
Gorzej jak mąż Twojej lokatorki będzie przychodził zasmarkany smierdzacy fajami w brudnych buciorach...
Ja wietrzyłam krocze. Leżałam z nogami zgietymi w kolanach bez bielizny. Nie bylo tego nie wiadomo jak widac ale przy obcym mezczyznie nie chcialabym tego robic. Gorzej z piersiami na wierzchu bo albo karmilam dziecko albo meczylam sie z laktatorem wiec nie mowcie o dyskrecji, bo na pewno przez pierwsze 3 dni nie jestescie w stanie myslec jak dyskretnie karmic. Liczy sie zeby juz przestaly bolec uszkodzone brodawki irp albo zeby w koncu ruszylo sie z pokarmem.
I nie widzialam zeby ktos w pokoju odwiedzin karmil.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
heh, dokładnie, rodziłam na klinicznej, leżałam tam tydzień, nie widziałam ani jednej pani w rozkroku wietrzącej krocze i wywalającej piersi...ba...nawet w pokoju odwiedzin można dyskretnie karmić i nikomu to nie przeszkadzało, a już na pewno nie mamom...co nie zmienia faktu, że uważam, że pielgrzymki rodzinne na oddziale położniczym to już przesada, ze względu na maluszka. w oddziale przedłużonego pobytu niby można odwiedzać do woli, no i przychodzili dziadkowie śmierdzący na kilometr fajami i raczej nie najlepszej trzeźwości...wchodzili w kurtkach, butach, dotykali kranu, zlewu, gdzie kąpie się dzieciaczki i myje np. laktator...z dworu wnosili masę zarazków, jeden kichał na potęgę, ciągle smarkał, nikt tego nie weryfikował...więc mąż, ktoś do pomocy, mama, siostra ok, ale nie cała swołocz. uważam, że powinni dawać identyfikatory, przy porodzie wskazujesz osobę, która może u Ciebie być, podajesz pesel, nr dowodu, potem tylko plakietka "gość", którą wydają w dyżurce na podstawie tych danych i wtedy można uzyskać kompromis, jedna osoba przy położnicy do pomocy, opieki, a nie do rodzinnych spędów i robienia zdjęć. może ktoś z personelu to przeczyta i wyciągnie wnioski...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
... o tym samym pomyślałam:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
wy naprawde tak wszystkie te krocza i piersi wietrzylyscie "na wierzchu"?
bo to jeden z glownych argumentow.
ani ja ani moje kolezanki rozneglizowane na lozkach nie lezalysmy, wiec zastanawiam sie czy to na klinicznej tak wszystkie dziewczyny musza?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
na zaspaie maja zzo- dobry zart ;) maja, bo musza miec- ustawa tak mowi ale w ogole z niego nie korzystaja... niby brak anastazjologa....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ewcius dzieki za super rade jakbym sama nie wiedziała :-) A jesli chodzi o studentow to widocznie mialas farta i nie mialas z nimi duzo do czynienia bo nie wiesz jacy potrafia byc upierdliwi nie patrząc na to jak sie czujesz . Moj maz na sali ok ale jesli mialabym lezec z rozwartymi nogami albo z piersiami na wierzchu przy obcym facecie to sorry ale to przegiecie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego można sobie wybrać szpital, w którym się rodzi. Jak ci nie odpowiadają "pielgrzymki" na Klinicznej to rodzisz na Zaspie albo w Wojewódzkim, proste. Rozumiem, że koleżanki i połowa rodziny u jednej położnicy to faktycznie przesada. Ale mąż lub mama? Czego tu się wstydzić? Ja się tego boję właśnie, że będę sama z dzieckiem. 4 lata temu gdyby nie mama to nie wiem jak bym dała radę. :( Położne kazały wstawać, a ja przy każdej próbie pójścia do łazienki mdlałam. I jak tu zmieniać pieluszki? Jak przeciekłam to też nie mogłam się doprosić zmiany więc mama to ogarnęła. No ale tym razem trzeba będzie dać radę.
Aaa, a studenci muszą gdzieś się uczyć. Chcemy dobrych ginekologów/położników to trzeba im dać szansę. Zawsze można wybrać inny szpital.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Na zaspie maja zzo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też się zarzekałam,że nie chcę żadnych studentów albo innych zbędnych obserwatorów.Skończyło się na tym,że zgodziłam się na tych nieszczęsnych żaków(nawet ich nie zauważyłam).Było mi naprawdę wszystko jedno :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy na Zaspie już dają znieczulenie?
podobno nie było tam takiej opcji, ale teraz weszły przepeisy że się należy rodzacej, ale nie wiem czy Zaspa się dostosowała??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaśka jak będą studenci mowisz ze sobie nie zyczysz i tyle ! Nic na sile i bez Twojej zgody nie maja prawa robic! Dlaczego chcesz tylko na klinicznej rodzic? Ja sie caly czas waham i po prostu juz od tego myslenia wariuje... zaspa czy kliniczna? No oszalec idzie ;-) zaspa chyba przemawia za mna bardziej bo tam nikt obcy na sale poporodowa nie wchodzi nawet na godzine bo tak pisalam wczesniej nie wyobrażam sobie zeby obcy facet albo pielgrzymka chodzila obok mojego lozka...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie na klinicznej bardziej męczące były pielgrzymki studentów, co chwila ktoś coś chciał albo ode mnie albo od mojego dziecka, co tylko zasnęło to zaraz ktoś się zjawiał by robić eksperymenty a potem ja zostawałam sama z rozbudzonym i musiałam na nowo karmić by zasnęło. A byłam baardzo słaba, miałam krwotok przy porodzie, ledwo siedziałam nie mówiąc o wstawaniu i zajmowaniu się dzieckiem, to był wyczyn wtedy. Dlatego boję się znowu rodzić na klinicznej, ale nie widzę innej lepszej opcji niestety...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rodziłam w styczniu tego roku, tak jak pisze keszczuk, do odwiedzin jest specjalny pokój, na salę nikt nie może wejść, być może teraz coś się zmieniło. Ja leżałam tydzień czasu w sali czteroosobowej, więc za jedynkę trochę bym zapłaciła jeśli byłaby wolna bo w tym momencie było dużo rodzących (miałam zostać dłużej - wypisałam się na własne żądanie - miałam niski poziom żelaza). Na sali leżała dziewczyna po cc, na noc dziecko zabrali na oddział noworodków bo nie miała siły i miała gorączkę, później już kazali jej wstać i już sama zajmowała się dzieckiem. Pielęgniarki z noworodków super, położne już trochę mniej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja akurat przy obu porodach byłam na sali 2 osobowej, więc super, ale jak za czasów otwartych odwiedzin byłam u siostry troszkę jej pomóc to całe pielgrzymki siedziały u innych (babcie, dziadkowie...masakra)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze to jak przecietnie po porodzie lezy sie ze 3 dni to za prywatny pokoj wyjdzie 600 zl to przegięcie troche... w hotelu tyle biorą... chyba lepiej sie przemeczyc na normalnej sali tylko jak pomysle ze bede lezec obolala albo jak piszecie musialabym sie wietrzyc a tu obcy ludzie z pielgrzymek przychodzą...to dla mnie jest nie do przyjęcia. pod tym względem to chyba jednak zaspa lepsza. Sama już nie wiem gdzie rodzić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A i zakaz odwiedzin obowiązuje również w salach tzw. prywatnych płatnych... Zakaz obowiązuje cały oddział od drzwi dyżurki pielęgniarek. Oddział ma byc czysty, w końcu sezon chorobowy w pełni...więc nikogo nie wpuszczą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

do góry