Widok

Zakaz odwiedzin na Klinicznej

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam, co sądzicie o teraźniejszych odwiedzinach po porodzie na klinicznej? Jest tam tylko ciasna, mała sala odwiedzin a do twojego łóżka bezpośrednio można podejść tylko od 7-8 13-14 18-19.. Przecież to tylko h... A myślałam że mąż pomoże mi i tez przewinie dziecko, ubierze albo.zostanie z nim a ja pójdę pod prysznic.. Chyba jest to ważne taka pomoc, zwłaszcza jak się jest po cc. Czy opieka położnych wystarczy? Co.o tym sądzicie?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 16
Z tym kładzeniem blisko łazienki po cc i w mniejszych salach to tylko przypadek. Jak są miejsca (bo kobitki wypisują) to kładą jak nie to możesz wylądować na końcu oddziału w 4os. sali. Kliniczna ma też to do siebie że często "czyszczą" oddział położniczy. Wtedy jak jest ok to nawet w drugiej dobie wyjdziesz po cc jak ja ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pytałam polożnej czy tam mogą wchodzic tatusiowie i usłyszałam, że nie ale ja rodziłam w 01.2015 i widze, że coś się zmieniło. Co do opłaty to za 2 osobowy pokój dziewczyna płaciła 200 zł za dobę. To są dobrowolne wpłaty ale chyba jakiś standard cenowy jest sugerowany. Dodam, że ja miałam cc i panie położne położyły mnie razem z drugą panią po cc w sali blisko łazienki, z łóżkami na pilot i w 2 osobowej. Myslę, ze panie położne mają to na uwadze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
W redlowie i na zaspie rowniez nie ma odwiedzin na sapach. Mialam 2 cc i jakos bez meza dalam rade. Uwazam ze to bardzo dobre rozwiazanie. Wietrzenie rany , piersi jak to robic przy obcych ludziach, z pokarmem mimo cc nie mialam zadnego problemu, tak samo kolezanka z sali, takze nie nastawiaj sie od razu na brak pokarmu, a dzici po porodzie nie wazne jakim pierwsza dobe glownie spia, a potem juz jestes na nogach wiec w razie placzu podadzisz sobie
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Próbują bez nacięcia, mnie informowali o konieczności nacinania, planu nie robi się, jak jest możliwość dają ZZO (dostałam), warunki na porodówce wynagradzają późniejsze warunki na oddziale (które są kiepskie - czyli polski standard).

Co do odwiedzin to dla mnie 3h w ciągu doby to i tak za dużo :) dopóki ludzie nie nauczą się, że przez te 3 dni do matki z noworodkiem pielgrzymki całej rodziny i znajomych nie są konieczne to byłabym za opcją 3x15min na dobe, byłam w sali 4 osobowej, rodzina jednej dziewczyny przychodzila na początku godziny odwiedzin (kilka osób) a wychodziła dopiero jak położna pogoniła, a Ty obok musisz karmić, przewijać, siebie ogarniać, nie jest to komfortowe. Chyba jest w regulaminie zapis, że może być 1 osoba odwiedzająca, ale ludzie tego nie respektują, nawet koleżanki przychodzą! Nie rozumiem, po co?? Męża rozumiem - wode doniesie, dziecko zobaczy, ale reszta może chyba poczekać te 3 dni, skoro ktoś ma zamiar wpuszczać do noworodka całe wycieczki to niech to robi u siebie w domu.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam naturalnie. Chciałam znieczulenie ale nie dostałam bo dziecku spadało tętno, w zamian lekarka proponowała gaz. Jeżeli chodzi o nacięcie to próbowali bez ale nie dało rady.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kwiatuszek23 mogłabyś dać znać jak wygląda poród na klinicznej? Co jest do dyspozycji czy dają gaz i jakie maja podejscie? Przy przyjęciu nie robią planu porodu prawda? Nacinaja od razu czy próbują bez?
Z góry dzięki za info. ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy pomyslalyscie, ze zakaz odwiedzin wiaze sie rowniez z zarazkami przynoszonymi na ubraniach buziach nosach i innych czesciach ciala Waszych mezow rodzicow itp. Po co takiemu dzidzusiowi fundowac takie atrakcje. Rodzilam w lipcu na Zaspie i bardzo cieszylam sie ze odwiedziny byly w specjalnym pokoju. Rodzilam sn ale mialam zalozone szwy i bolalo jak cholera. Jednak ruszyc sie trzeba chocby zeby skorzystac z toalety. Dziecko w pierwszej dobie tylko spi. Naprawde jest duzo czasu zeby sie ogarnac.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodzilas naturalnie? :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam na Klinicznej tydzień temu i moim zdaniem to rozwiązanie z odwiedzinami jak najbardziej ok. Trzy razy w ciągu dnia po godzinie wystarczy na prysznic itp. Zawsze można z dzieckiem wyjść jak coś. A położne często przychodziły i pytały jak sobie radzimy i czy w czymś mogą pomóc.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
keszczuk a czy wiesz ile te sale kosztują ?? skąd wiesz, że w tych salach dwuosobowych czy w jedynce jest taki sam rygor?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dacie radę. Położne raczej nie są skore do pomocy, ale naprawdę nie ma się co martwić maluszki więcej czasu śpią niż są aktywne. Dzieci kąpią pielęgniarki z noworodków także fajnie. Pokoje dodatkowo płatne obowiązuje również zakaz wchodzenia.
A po cc im szybciej ruszycie tym mniejsze ryzyko zrostów. Ja jak po pierwszej ciąży leżałam bo mąż mi pomagał to zrosty miałam że hoho
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak. Ale po cc zazwyczaj jest problem z laktacja i dziecko glodne i chyba często płacze..trzeba przystawiac jak najczęściej do piersi czy się myle? To mówicie ze dziewczyny po cc dawały rade same a Położne na klinicznej pomagają????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No wlasnir tez się zastanawiam nad tym. Jakby był taki pokój wolny czy mąż mógłby przyjść o ktorrj chce. Zwłaszcza że mój będzie pracowax i trudno dostosowax się do tej jednej h..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hej ja jestem w szóstym miesiącu ciąży i też nie wiem jak to będzie po porodzie wydaję mi się, że dobrze by było aby mąż był ze mną jak najdłużej z drugiej strony chciałabym też mieć spokój i żeby do innych kobiet nikt nie przychodził. Ja słyszałam kiedyś, że na klinicznej można sobie wykupić salę jedno lub dwuosobową czy wiecie może coś więcej na ten temat?? Najlepsza byłaby jedynka i mąż przychodzi i wychodzi kiedy chce bo chyba wtedy raczej ograniczeń nie ma?
Dajcie znać ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Uważam, że zakaz odwiedzin na salach położnic to zbawienie. Sama rodziłam na Klinicznej (dwie cesarki) 4 i 2 lata temu. Były odwiedziny i to była masakra. Leżałam w obu wypadkach na sali dwuosobowej do mnie przychodził tylko mąż lub mama, ale na chwilę, przynosili mi rzeczy na zmianę, myłam się i wracałam na salę a oni do domu; natomiast do "koleżanek" przychodziły pielgrzymki gości. Szczególnie za drugim razem gdy naraz odwiedziło ją 6 osób. Ja leżałam 1 dobę po porodzie, bez dziecka, bo ono było na OIOMie noworodków, i nie byłam w stanie nawet zamknąć oka. Nie mówiąc o smrodzie papierosów, zarazkach które wnieśli na odzieży, butach... dramat.

8 godzin po cesarce trzeba już wstać, chodzić... każdy lekarz to powie. A dziecko które i tak śpi bez przerwy jest akurat najmniejszym problemem w całej tej sytuacji...
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam w innym szpitalu i niestety odwiedziny byly możliwe przez cały dzień na oddziale.dodam iż była niedziela i same pielgrzymki,w pewnym momencie do dziewczyny obok przyszło siedem osób,do drugiej koleżanki też kilka i na sali smród i zaduch,rodziłam zimą,więc z wietrzeniem kiepsko.uważam że na salę tylko pownien mieć wstęp mąż.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Zupełnie nie rozumiem, po co wam na sali porodowej potrzebni męzowie, babcie i inne osoby! Dodam jeszcze, że po porodzie straciłam mnóstwo krwi, czekałam na dwie transfuzje a i tak spokojnie sama sobie poradziłam."

Ja również straciłam przy porodzie naturalnym mnóstwo krwi i tylko wizyta męża mnie uratowała (rodziłam poza Trójmiastem, gdzie nie ma problemów z odwiedzinami). Ledwo przechodziłam z łózka do toalety (5-6 metrów w linii prostej), a już miałam zielono w oczach, więc nie było mowy o tym, żebym była wstanie ustać nawet kilkanaście sekund, a co dopiero przewinąć dziecko. Mąż też posprzątał za mnie podłogę, gdy zalałam ją schodząc z łózka (było to niedługo po wizycie salowych, więc poczekałabym na sprzątanie pewnie kilka godzin, a sama nie byłam w stanie tego zrobić). Mąż też wezwał położną, żeby dała mi kroplówki, bo akurat brzęczki nie działały. Z wizytami drugiego tatusia nie miałam problemów, normalnie karmiłyśmy przy ojcach. Gdybym trafiła na współlokatorkę, które przegina z odwiedzinami, najnormalniej w świecie robiłabym awantury.
Mówcie co chcecie, ale ja nie wyobrażam sobie porodu w szpitalu, gdzie nie ma odwiedzin (chociaż taki układ jak jest teraz na Klinicznej przebolałabym). Przy następnej ciąży również będę rozważać poród poza Trójmiastem, jeśli tutaj nic się nie zmieni.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 15
ponoc inicjatywa o ograniczonych odwiedzinach wyszla do samego personelu, ktory nie mogl sobie poradzic z tatusiami i baciami, do ktorych nie docieraly prosby personelu,zeby wyszli z sali, bo na sali sa rowniez inne pacjentki po porodzie.
Mama znajoma,ktora rodzila na klinicznej, miala problem z rana i lekarze zalecicli jak najwicej wietrzyc rane.Jak to oribic w 4 osobowej sali, gdzie do kazdej kobiety przychodzil maz lub matka. Prosby o zminimalizowanie wizyt nie podzialy, misial inerwenionwac ordynator i wyprosil wszystkich.
Model nie wpuszczania na oddzial, tak jak jest na zaspie lub w koperniku sie bardziej sprawdza
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie macie racje. Zestresowalam się tym faktem bo myślałam że w razie czego ktoś pomoże mi z rodziny jak niebede w stanie wstać itp. A o Położnych na klinicznej dużo się naczytalam. Nie są skore do pomocy - ale jak to w internecie jedni mówią tak a drudzy zupełnie co innwgo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
wg mnie też to bardzo dobre rozwiazanie. Sala w której przebywaja matki z dziecmi po porodzie powinna byc dostepna tylko dla nich i lekarzy plus pielegniarki...Czlowiek leży po porodzie cały obolały, leje się z niego itp..a tu miałby wejsc jakiś obcy tatuś czy babcia z dziadkiem...jak dla mnie NIE NIE NIE!
Doskonale możan sobie samemu poroadzić w opiece nad zieckiem tym bardziej że ono praktycznie przez cały czas śpi wymęczone porodem a jak potrzebna jest pomoc po to sa położne aby przebrać, podac dziekco itp...
wiec Droga Mamo. Tylko się cieszyć że jest zakaz odwiedzin. Mama i Dziecko po porodzie potrzebują spokoju a niestety odwiedzający im tego spokoju nie zapewnią...
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

do góry