Widok

Zakup mieszkania - rozterki

Rodzina i dziecko Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie. Obydwa mają identyczny rozkład, 65m2, 3 pokoje.
Szkopół w tym, że jedno jest na 4 piętrze (bez windy), drugie zaś na parterze.
To na 4 piętrze jest super, po remoncie, piękna kuchnia. Tylko odświeżyć pokoje i można się od razu wprowadzać... No ale to 4 piętro mnie trochę przeraża ;)
Natomiast to mieszkanie na parterze do remontu, trzeba by było włożyć ok 15 tyś by fajnie sobie je zrobic.
To mieszkanie na parterze jest droższe od tego na 4 piętrze o 6 tys.
Nie wiem co robić i na co się decydować.
Mieszkanie na parterze nie powaliło mnie na kolana, ale ma potencjał ;) tylko remont zrobić ;) no ale na to trzeba wyłożyć kase. I z pewnością parter wygodniejszy dla rodziny z 2 dzieci.
Mieszkanie na 4 piętrze podoba mi się bardzo ale niewidzi mi się że to tak wysoko :(
Co byście poradziły? Mieszka któraś z Was na 4 piętrze i pomogła by mi znaleźć jakieś plusy takiego mieszkania? ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Hm... decyzja wymaga przemyślenia.
Mamy tak różne potrzeby. Dla każdego wystarczy więc uruchom zdrowy egoizm.
Nie mam 20 lat ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że kondycji zbraknie mi by wspiąć się na 4 piętro. Taka natura. We wszystkim szukam dobrych stron i wybieram to co jest mi najbliższe.
Postępuj uczciwie wobec własnej natury i potrzeb Twojej rodziny.
Powodzenia

Ps
Bardzo dużo wniosłaś swoim wątkiem. Zwróciłaś nim moją uwagę na sprawy, które ostatnio wydawały mi się oczywiste.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja 18 lat mieszkałam na 5 piętrze bez windy, moi rodzice nadal tam mieszkają, a tata ma już 75 lat i dają rade bez problemu, po prostu się przyzwyczaili. Nigdy jakoś nie narzekałam, no chyba że kilka razy pod rząd zapomniałam czegoś wziąć ;) ale 5x pod rząd się raczej nie wchodzi codziennie. Jak przez jakiś czas na studiach mieszkałam na parterze to była jakaś tragedia, ciągle ktoś chodził pod oknami, wszystko było słychać. Jak okna były uchylone to nas też wszyscy przechodzący słyszeli. Do tego bezpieczeństwo raczej marne. Później mieszkałam na 3 piętrze z windą i to było fajne, ale jeśli nie macie takiej opcji to ja bym wybrała 4 piętro. Teraz mieszkam na ostatnim, 3 piętrze bez windy i mając małe dzieci jakoś mi to strasznie nie przeszkadza. Zresztą chwila, moment i dzieci urosną. A przynajmniej nikt nam nie tupie i nie zagląda w okna.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
partery z zasady są mniej słoneczne, wyższe mieszkania są lepiej nasłonecznione. 4 piętro jest ciszej, bezpiecznie można okno zostawić otwarte, w nocy balkon na oścież latem. Zostawić coś na balkonie, na parterach po prostu łatwiej ukraść, do tego wszystko spada na dół, więc klamerki, skarpetki itp.
Kiedyś chciałam mieszkać na parterze- ogródek i tp. Koleżanka powiedziała mi o kradzieżach, braku słońca i niemożności otwierania okien :) przeszło mi. Mieszkamy na 1 piętrze ale ilekroć odwiedzam kogoś wyżej to jest zdecydowanie ciszej i widok z okna lepszy. Brak windy nie jest raczej przeszkodą jeżeli nie trzeba nosić wózka
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7
Moja Teściowa mieszka na parterze. Balkon zabudowała, a w oknach na drugiej ścianie (szczyt bloku) ma rolety antywłamaniowe - takie z dziurkami. Latem spokojnie opuszcza roletę i szeroko otwiera okna. Jest bezpiecznie i dostęp powietrza ma.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja mieszkam na parterze z ogródkiem. Na brak słońca nie narzekam i okna zostawiam otwarte na cały dzień. Kradzieży nie było i mam nadzieję że nie będzie. Mieszkanie jest bardzo ciepłe, ponieważ pod spodem jest hala garażowa i rury od ogrzewania idą pod podłogą. Ja jestem bardzo zadowolona z mieszkania na parterze.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja brałabym parter. Mieszkam na parterze i nie widzę minusów :) z wózkiem nie tarabanię się wysoko, mogę znieść wózek, synka postawić przed drzwiami i widzę, co robi. Zakupy zostawiam na dole, wnoszę wózek, wszystko widzę. wniesienie cięższych rzeczy, mebli itd. to nie problem. pod nami nikogo nie ma więc nie martwię się, że synek za głośno tupie ;) ogródek jest i to też fajne :) mieszkanie ciepłe, nasłonecznione (akurat taki układ, że wszystkie okna łapią słońce cały dzień). Na 3 piętrze mieszka starsza Pani więc nie raz pomagałam jej wnosić zakupy... nie wyobrażam sobie mieszkać tak wysoko bez windy...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
to chyba zależy od lokalizacji i układu. Nasze parterowe mieszkanie jest mega nasłonecznione i mega ciepłe, także jeśli wyżej jest "gorzej" to raczej współczuję, nie zazdroszczę... Na balkonie założona krata, także spokojnie można zostawić drzwi otwarte ;) skarpetek sąsiadów też nigdy nie znalazłam :P okna też non-stop otwarte, nawet jak nikogo nie ma w domu ;) ale wszystko zależy od lokalizacji, od wysokości parteru (jest parter i wysoki parter, np. na Osowej niektóry partery to jak 1 piętro :P), nasłonecznienie itd. itp. :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez wzielabym parter.
Mieszkalismy na 3 (ostatnim) pietrze bez windy i jak urodzilo sie dziecko to juz wiedzialam, ze czas sie wyprowadzac. Z wozkiem problem, chodzilam na 2 razy zeby zniesc wszystko. Do tego zimno bylo od dachu bardzo.
Na parterze tez moze byc zimno od podlogi, musisz zwrocic uwage jak ida rurki w piwnicy, moze akurat pod mieszkaniem, wtedy bedzie super. Widzialam tez partery calkiem bez podpiwniczenia, no tego to bym sie bala wziac.
Teraz mieszkamy na 1 pietrze ale rozgladamy sie powoli za czyms na stale i powaznie biore pod uwage parter - przede wszystkim przez brak sasiadow na dole i problemem, ze dzieci im tupią :P
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlaczego bajkowa? Głupoty jakieś... Mieszkam na Przymorzu, na parterze i nikt nie stoi mi pod oknami. Mieszkanie mega ciepłe (nie ma kotłowni pod nami), teściowie jak przychodzą (mieszkają na 3 p) to mega się grzeją ;) . Owszem, po klatce kręcą się ludzie, ale mamy dość grube drzwi i zupełnie mi to nie przeszkadza, bardziej mi przeszkadzał hałas aut, w mieszkaniu przy głównej ulicy (to nie był parter). Hałas piętro wyżej? Nic więcej jak piętro niżej, albo jak z boku (!) (chodziłam do sąsiadki z 4 piętra i wcale nie było ciszej ;) ). Wujek ma również parterowe mieszkanie i także jest ciepłe i spokojne. Wszystko zależy od lokalizacji w dużej mierze, a nie piętra...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7
Chyba jednak zdecydujemy się na ten parter ;) trochę pracy musimy wlożyć w remont tego mieszkania, ale będzie dla nas wygodniejsze :)
Po pierwsze łatwiej z dziećmi, nie trzeba taszczyć zakupow no i rodzina może odwiedzić ;) bo mieszkając na 4 mało kto by do nas przychodził.
Nie jest to parter, że okna i balkon są przy samej ziemi ;)
Więc raczej prosto w okna nie bedą nam zaglądać. No chyba że ktoś będzie skakał ;) To palcem pogrożę ;) hehe
Mamy jeszcze chwilę czasu na decyzję ale chyba nie zmienimy zdania
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 3
Gratulacje! Grunt to wiedzieć czego się chce :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkanie na parterze jest fajne.
Ja mieszkałam na parterze i na 3 piętrze.
Na 3 jedyne co mi nie odpowiadało to że tyle schodów. Wtedy miałam małe dziecko, to ciężko było wnieść i dziecko i wózek, a do tego zakupy. Zakupy wtedy zawsze w plecaku nosiłam bo tak było mi najwygodniej. Czasem musiałam kilka razy schodzić i wchodzić i to było strasznie męczące. I to jedyny minus.

Na parterze mieszkanie ma tą zaletę że nie trzeba tak wysoko wchodzić. Minusy mogą być tylko jeśli lokalizacja jest nieodpowiednia. Ja akurat mieszkałam w bloku który stał ok 50 m od ulicy, przy bloku była uliczka ok 5 metrów od bloku, pod blokiem chodnik i trawa, za blokiem z 10 m trawy i za nim chodnik prowadzący do innego bloku. Wiec lokalizacja super. Żadnych hałasów nie było, a raczej takich które by przeszkadzały.
To już większe hałasy były jak mieszkałam na 3 piętrze, ale to już wina sąsiadów.

Gdybym teraz miała do wyboru czy mieszkać na parterze czy na wyższym piętrze, to wybrała bym parter.
Ale to chyba dlatego że przez większość życia mieszkam na parterze, i dlatego jak kilka lat mieszkałam na 3 piętrze to było mi ciężej, bo nie byłam przyzwyczajona do takiej ilości schodów.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pozwolę sobie uświadomić Pani pewne aspekty mieszkania na tych kondygnacjach:
parter: wygoda, większy kurz w mieszkaniu, ciemniejsze mieszkanie, hałas z zewnątrz i z klatki schodowej (wszyscy mieszkańcy jednak muszą przejść obok tego mieszkania), mniej słońca, czasem blisko śmietniki, parkowania samochodów, przejazdy, nie wiem jaki to budynek, ale jeżeli z własną kotłownią, to zwrócić proszę uwagę, czy kotłownia jest pod mieszkaniem- uciążliwy hałas zimą,
IV piętro: dyskomfort ( dzieci, zakupy), czystsze powietrze, jaśniejsze, słoneczniejsze mieszkanie, cichsze również po klatce nie przechodzą pozostali mieszkańcy, jest niestety jeszcze jeden problem; jeśli dach nie jest dobrze zaizolowany równię termicznie, może okazać się zimą zimno, latem gorąco;
decyzja należy do Pani, jeśli mogłam jakoś pomóc, to się cieszę, życzę trafnego wyboru, pozdrawiam Lidia Orfin
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 9

Ani jedno ani drugie to są mieszkania dla plebsu

....ani jedno ani drugie. Zarówno parter jak i ostatnie piętro to są mieszkania gorsze, dla biedniejszego klienta, zimniejsze itd. wady można by dalej mnożyć......Parter pewnie też ze schodami do półpiętra, bo tak kiedyś budowano, czyli istnieje bariera architektoniczna, którą będziesz musiała pokonywać każdego dnia. Lepiej kupić mieszkanie w nowszym budownictwie (nawet w niskich budynkach są windy zjeżdżające do poziomu zerowego).

Mieszkanie na ostatnim piętrze to wieczne problemy z przeciekającym dachem no i zimniejsze -ciężej ogrzać, lepiej nad sobą mieć mieszkanie z tem. 20 st C . Analogicznie z parterem piwnica jest ż mieszkanie sąsiada pod nami. Poza tym na parter łatwiej się włamać.

Takie mieszkania to same minusy
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 13
Ostatnie piętro dla biedniejszego klienta?...takich bzdur już dawno nie czytałem. Osobiście zawsze mieszkałem i teraz też mieszkam na ostatnim piętrze i nie wyobrażam sobie mieszkać na innym.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7
UWAGA nie kupuj mieszkania po dużym remoncie! Nasz znajomy tak kupił i po roku wylazł mu na ścianie grzyb. Kupił mieszkanie na ostatnim piętrze. Chyba, że bardzo dobrze znasz ludzi od których kupujesz.

Lepiej kupić do remontu bo można lepiej ocenić stan techniczny. Najgorsze są takie świeżo pomalowane.

Mieszkanie na czwartym: Moja siostra mieszka na czwartym, bez windy. Do niedawna zalewało jej sufit z nieszczelnego dachu. Wysokie rachunki za ogrzewanie. Zakupy to koszmar. Dodatkowa opłata za wniesienie zakupionych przedmiotów. Największy był ból, jak miała starego zniedołężniałego owczarka niemieckiego, którego trzeba było nosić na dwór. Do tego kiedyś kot spadł z balkonu i się połamał. Niestety nie stać jej na zmianę. Sąsiadka (stara panna) wiecznie narzeka, że dzieci tupią.
Kiedyś mieszkała na parterze w starej kamienicy - wszystko dobrze, oprócz tego, że od fundamentu po ścianie wyrósł grzyb, którego nie można było się pozbyć. Nie było izolacji na płycie fundamentowej.

P. S. Jeżeli miałabym wybierać między młotem a kowadłem, wynajęłabym mieszkanie i poczekała na coś lepszego. Teraz jest rynek kupujących i ciężko będzie sprzedać mieszkanie jakby coś. Może da się odkupić mieszkanie np. od sąsiada? Albo w nowym budownictwie poza centrum. Dużo kosztuje wykończenie, ale nie trzeba robić wszystkiego od razu. Kuchnia, łazienka, a może meble zabralibyście ze sobą.
POWODZENIA!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
A ja mam zdanie jednak, że mieszkania na 4 piętrze bez windy są rzeczywiście tańsze. Co prawda przez 18 lat mieszkałem na 4 piętrze i jako młody chłopak wnosiłem rower na 4 piętro - żaden problem, ale nie wiem jak moi rodzice sobie dawali radę z wózkami/zakupami/dziećmi... jakoś sobie radzili. Jednak widzę, obserwując rynek, że mieszkania z 4 piętra dłuuuuugo się sprzedają..

Osobiście kupiłem 1 piętro bez windy do remontu :-)
Jak widok z parteru byłby ładny (nie na chodnik/nie na domy) to brałbym parter i zrobiłbym remont. Oczywiście jak miałbym kasę na remont.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jesteśmy w Rosji ... jak już mieszkałeś to na trzecim piętrze, jeżeli nie było windy....w Polsce budynki z czterema i więcej piętrami muszą być wyposażone w windy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 16
Nieprawda. Może teraz, ale w starych blokach do 4 pięter windy brak. Od ponad 20 lat zdarza mi się wchodzić na to 4 piętro i nie jest to w Rosji ;p
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Można gdzieś zobaczyć taki blok...jaka ulica w Gdańsku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

do góry