Widok

Zakup mieszkania - rozterki

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie. Obydwa mają identyczny rozkład, 65m2, 3 pokoje.
Szkopół w tym, że jedno jest na 4 piętrze (bez windy), drugie zaś na parterze.
To na 4 piętrze jest super, po remoncie, piękna kuchnia. Tylko odświeżyć pokoje i można się od razu wprowadzać... No ale to 4 piętro mnie trochę przeraża ;)
Natomiast to mieszkanie na parterze do remontu, trzeba by było włożyć ok 15 tyś by fajnie sobie je zrobic.
To mieszkanie na parterze jest droższe od tego na 4 piętrze o 6 tys.
Nie wiem co robić i na co się decydować.
Mieszkanie na parterze nie powaliło mnie na kolana, ale ma potencjał ;) tylko remont zrobić ;) no ale na to trzeba wyłożyć kase. I z pewnością parter wygodniejszy dla rodziny z 2 dzieci.
Mieszkanie na 4 piętrze podoba mi się bardzo ale niewidzi mi się że to tak wysoko :(
Co byście poradziły? Mieszka któraś z Was na 4 piętrze i pomogła by mi znaleźć jakieś plusy takiego mieszkania? ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dzieci szybko wyrosną a mieszkanie zostanie.

Plusy:
Fitnes za darmo
Nie masz sąsiadów nad sobą
Ciepło,idzie zawsze do góry
Na samą górę wchodzą tylko ci co muszą, raczej nikt przypadkowy

Nie wiem czy robiłaś kiedyś remont i wyposażenie w mieszkaniu ale nie polecam. Dużo kasy, dużo problemów a i efekt niepewny.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 9
ja dodam od siebie:
minusy:
zakupy na 4te pietro trzeba wniesc, jesli planujecie byc tam do starosci to pozniej bedzie ciezko wejsc.
my mieszkalismy na 3cim bez windy, duze zakupy czekaly w samochodzie na meza bo mi bylo ciezko targac wszystko.
dziadek nas ani razu nie odwiedzil bo wiedzial ze nie da rady wejsc.
plusy: na gónych piętrach dluzej slonce jest w ciagu dnia, szczegolnie zima.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 4
A może poszukaj na pierwszym lub drugim

Kilka lat bujałam się na wynajmowanych i najfajniej było właśnie na drugim potem na pierwszym.
Najgorzej na czwartym... masakra z zakupami sprzętu mebli czy zwykłymi i dzieckiem do tego. Też niektórzy z rodziny mnie po prostu niedwiedzali
Na parterze też fajnie nie było zawsze dzwonił do mnie listonosz ulotkarze, naciągacze żebracy spółdzielnia po klucz do piwnicy, często młodzież odprowadzana jeszcze sobie stała czy siedziała akurat pod moimi drzwiami, byłam na bieżąco z plotkami osiedlowymi (chcą nie chcąc) zasłyszanymi pod oknem. No i koci i psi smrodek w czasie odwilży też fajny nie był
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jesli planujesz mieszkac tam do starosci to lepszy bedzie parter. Jesli za jakis czas bedziecie chciali sprzedac to parter tez szybciej sprzedacie mimo, ze drozszy.

Na 4 pietrze bedzie chlodno od sufitu ale wzglednie cicho od hałasów z chodnika, parkingu.

Na parterze za to bedzie ciagnac chłód z piwnicy a za oknem mozesz miec hałasy.

Wszystko zalezy od ulozenia parkingow, chodnikow, ocieplenia pomiedzy piwnica a parterem, sasiadow itd.

Ale polecam poczekac i poszukac pierwszego pietra. Mieszkalem kiedys na 1 pietrze i bylo bardzo dobrze. Wejsce po kilku schodach to zaden problem a jednak nisko. Poza tym to najbardziej pozadane pietro (bez windy), najszybciej sprzedawalne, najdrozsze (w blokach 4 pietrowych), nie ma problemu zimna z piwnicy, plotek pod oknem itd.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
niestety zkup mieszkania to nie 25 tys ale 250 i wiecej (zalezy od tego gdzie), a więc duza inwestycja i jak poprzedniczki mówią pewnie do straości.
mieszkałam na 4 piętrze, miałam wtedy male dziecko- mysłalam ze oszaleję, mąż zresztą tez. cokolwiek wniesc meble, choinka, wózek , rowerek + dziecko za reke to był duzy problem bo ciezko wejsc samemu a co jeszcze z czmś co trzeba niesc, problem z zakupami lub koszem urastał do sporych problemów- nie chciało sie po prostu skoro juz kilka razy wczesniej było sie na dole itp. takie zakupy kilka kg na 4 pietrze wydawały sie miec kilka kg wicej!:)
teraz mieszkamy na 1 p i jest baaardzo dobrze, wygodniej jest wszystkim - nam , synkowi, rodzicom i odwiedzajacym .. poszukajcie na 1 lub 2 na pewno coś ciekawego sie znajdzie. Jak dla mnie parter odpada juz w progu- ew włamanie łatwiej, psy sikające pod balkonem, zaglądacze do okien, szum ulicy.. no słabo.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 4
A ja jestem za tym n piętrze. Sama mieszkam na trzecim i widzę prawie same plusy. Nikt mi nie zagląda do okna, hałasy "uliczne" też nie są intensywne, nikt nad głową nie tupie, pranie na balkonie suszy się nienarażone na widok publiczny :). U sąsiadów mieszkających na pierwszym piętrze przeszkadzają lampy uliczne, bo są na wysokości okien. Mam dzieci i mimo że bywało ciężko (głównie jak był czas niemowlęcy),to nie zamieniłabym się na parter.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 9
Ja też mieszkam na 4 piętrze, bez windy. Ma to swoje plusy, jak już poprzednicy zauważyli, tym bardziej że piętro na którym mieszkam jest ostatnie. Ja po 10 latach jednak mam dosyć, na fitness wolę chodzić do fitness klubu, więc za jakiś czas się przeprowadzam, na drugie piętro (bloki dwupiętrowe) z windą:)
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 4
Gdybym miała wybierać między tymi dwoma mieszkaniami to na milion procent nie wzielabym parteru.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 13
Do wieeeeelu wymienionych tu plusów mieszkania na 4 piętrze bez windy dodam, że nawet w najgorszą chlapę wchodzisz do domu w czystych butach ;)

A tak serio, to na pewno brałabym 4 bez windy, zwłaszcza jeśli dzieci wyrosły już z okresu niemowlęcego i nie trzeba nosić wózka. Nie ma co się nastawiać, że mieszkanie będzie "na zawsze". Na starość prawdopodobnie nie będziecie potrzebować 65 metrów, więc będziecie mogli kupić sobie coś mniejszego z windą lub na parterze.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 6
Proponuję poszukać jeszcze innego mieszkania. Na parterze bym na pewno nie kupiła, no chyba, że miałoby ogród z tyłu to wtedy bym się zastanowiła. Co do 4 piętra to też widzę więcej minusów. Jak trafi się jakaś kontuzja, np złamana noga to nie chciałabym wchodzić na 4 piętro. Teraz mieszkam na 4 z windą i nie wyobrażam sobie noszenia ciężkich zakupów bez niej a tym bardziej jakiś mebli. Moja ciocia mieszka na 4 bez windy i to duży problem bo moi dziadkowie a jej rodzice już jej nie odwiedzają, bo zwyczajnie nie mają siły wejść tak wysoko.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dla mnie wybór jest prosty - 4 piętro, bez windy (super!!!)
Parter, nawet gdyby miał ogródek to nie dla mnie.
Nic nie wspominasz o balkonie na 4-tym.
Jeśli masz naturę stróża lub biletera to na parterze będzie Ci dobrze. Jeśli lubisz ciepło, ciszę to bierz "poddasze".
Mieszkam od prawie roku, w Pruszczu Gdańskim. Nowe budownictwo. Bez wahania ostatnie piętro.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 10
Monika,a w jakiej dzielnicy interesuje Cię mieszkanie? Mam na sprzedaż3 pokoje,prawie 70m;) ale pytanie gdzie szukasz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Monika, zrób mały test: weź 2 siatki z zakupami, 2 dzieci za rękę i wejdź na 4 piętro. Jeżeli stwierdzisz, że ok to kup to mieszkanie, ale gwarantuję ci, że nie stwierdzisz, że jest fajnie. Ja miałam ten sam dylemat, na szczęście byłam w ciąży i wchodząc na 2 piętrze zaczęłam się zastanawiać czy na pewno chcę mieszkać tak wysoko, na 3 wiedziałam, że nie, na 4 ledwo doczłapałam. Zrobiłam prostą kalkulację: 2 dzieci, pies, wózek, zakupy=NIE :). Mieszkam na parterze i jestem zadowolona. Są minusy, ale przesłaniają je plusy tj. : blisko do wyjścia, jak dziewczyny bawią się same na balkonie to się bawią i nie muszę się tym martwić, jak również tym, że biegają jak stado dzikich koni, że mojemu mężowi wypadnie pilot z ręki o 23, a dywanów nie mamy:).
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mieszkalismy na 4 pietrze bez windy, bylo pieknie: duze przestrzenie, cudowny widok z balkonow itp. Gdy synek zaczal raczkowac wystawilismy je na sprzedaz i kupilismy mieszkanie na parterze.
Minusy mieszkania na 4 pietrze? Ogromne rachunki za ogrzewanie (nowe budownictwo, zimno bylo jak cholera), minimum 700zl miesiecznie zima, sasiedzi grzali bardziej placili 1000zl. Inaczej mozna bylo zamarznac. Wnoszenie: bagazu po wakacjach/wyjazdach, zakupow, dziecka. Gdy zaczelam miec problemy z nogami ( nikt nie wie kiedy cos takiego go spotka) to zrobil sie z tego horror, bo czlowiek jest praktycznie uwieziony we wlasnym domu. Starsze osoby z rodziny rezygnuja z odwiedzin, na zawsze.
No ale co kto lubi ;) .
Na parterze mielismy cisze i spokoj, bardzo niskie rachunki, blok z jednej strony ogrodzili nam wysokim plotem i zbudowali piekny plac zabaw, mielismy tam zejscie z balkonu, super sprawa z malym dzieckiem. Zalatwilam to ja z sasiadami w spoldzielni, za darmo. Mieszkalismy w spokojnym miejscu, przy lesie, zadnej mlodziezy nie bylo w bloku ani okolicach (rodziny z malymi dziecmi, albo dzieci juz sie wyprowadzily).
I tak na koniec: mieszkanie na 4 pietrze sprzedawalismy w najwiekszym tzw. boomie, schodzilo wszystko na pniu za kazda cene. Czekalismy na kupca 3 miesiace. Mieszkanie na parterze sprzedawalismy w czasie kryzysu na rynku mieszkaniowym i sprzedaz zajela nam ok. 5 minut. Wystawilam ogloszenie i od razu zadzwonil telefon. 2 dni pozniej mieszkanie mialo nowych wlascicieli. Mlodych ludzi planujacych dziecko.
Teraz mieszkamy na 3 pietrze (prawie 6 lat) i przyznam, ze gdyby nie to, ze sa zakupy intrnetowe w Tesco i ze buduja nam wlasnie winde, to juz dluzej bysmy nie wytrzymali. Mimo, ze oprocz 3 pietra nie ma tu wad.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 4
Tak się tylko wypowiem nt remontu, jesli mieszk. jest do remontu to 65 m.kw. za 15 tys? nawet jak mąż Ci to wyremontuje własnymi rękoma, to pomnóż to razy 3. plus umeblowanie. umeblowanie najtańszymi meblami z sieciówek typu brw/ikea 3 pokoi to jest min. 10 tys. samo umeblowanie pokoi. i wlasciwie nie wiem czy sie zmiescisz w 10 tys. do tego ściany,podłogi, łazienka (kafle plus sanitarka), kuchnia meble plus sprzęt agd plus czysta wykonczeniowka- baterie, zyrandole, gniazdka, wlaczniki, i inne d*perele ktorych nikt nie uwzglednia, a ktore jak sie okazuje sporo kosztuja...hm..najtańszym kosztem licz 50 tys. choc wątpię. ja 45 m wykonczylam za ok. 100tys. (robocizna, materialy, meble,osprzet, instalacja elektr itd.- same gniazdka plus wlaczniki- okolo 800zl). meble brw i wojcik, czyli taniocha - dwa pokoje - 10 tys, zabudowa wneki - 4 tys, kuchnia na wymiar 10 tys - same meble-kuchnia raptem 7 m.kw. niestety ale remonty zazwyczaj jada po kieszeni. wzielabym parter, ale z nastawienem, ze remont wyniesie duzo wiecej niz 15 tys.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 4
Zgadzam się ze wszystkimi wymienionymi wadami 4 piętra, ale ten fragment o parterze mnie zupełnie rozbawił:

"
Na parterze mielismy cisze i spokoj, bardzo niskie rachunki, blok z jednej strony ogrodzili nam wysokim plotem i zbudowali piekny plac zabaw, mielismy tam zejscie z balkonu, super sprawa z malym dzieckiem. Zalatwilam to ja z sasiadami w spoldzielni, za darmo. Mieszkalismy w spokojnym miejscu, przy lesie, zadnej mlodziezy nie bylo w bloku ani okolicach (rodziny z malymi dziecmi, albo dzieci juz sie wyprowadzily). "
Cisza i spokój na parterze? Nikt nie stał pod oknami? Nikt nie hałasował piętro wyżej? Sąsiedzi z całej klatki nie przechodzili pod drzwiami milion razy dziennie?
Niskie rachunki? Ciepło w stopy? Spotkałam się 2 razy w życiu z ciepłymi parterami - zawsze pod takim mieszkaniem była kotłownia, ale takich mieszkań jest malutko. Wszyscy mieszkańcy parterów jakich znam marzną w stopy, grzeją i płacą.
Zejście z balkonu na plac zabaw = wejście na balkon dla złodzieja.
Żadnej młodzieży, same rodziny z dziećmi - za kilka lat dzieci staną się młodzieżą, będą wracać nocami z imprez, przesiadywać po szkole na ławkach albo popalać pod oknami.

Nie ukrywam, że jestem przeciwniczką parterów, ale opisana wyżej sytuacja jest na tyle bajkowa, że mam nadzieję, że nikt nie będzie się tym sugerował...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 9
Dziękuję bardzo za wszystkie opinie.
Na szczęście wyposażenie mieszkania typu meble, sprzęt AGD i RTV mamy, więc ten spory koszt odpada.
Przez poł mojego życia mieszkałam na parterze. W sumie nie pamiętam żeby mi coś aż tak bardzo przeszkadzało. I to mieszkanie to byl chyba ewenement bo mimo tego że pod spodem byla piwnica to zimą cieplutko a latem chłodek ze trzeba niekiedy bylo sweterek ubierac.
Zapomniałam też dodać że mamy wychodzącego na dwór kota ;) więc to 4 piętro też stanowi barierę :(
Sama juz nie wiem co robić. Mieszkanie na 4 piętrze kusi tym, że nie trzeba żadnego nakładu finansowego. Natomiast parter, fajny nie trzeba się tarabanić po schodach tylko właśnie trzeba je doprowadzić do porządku.
Aaaa ktoś się pytał o balkony. W obydwu mieszkaniach są takie same. Można postawić stolik i krzeselka ;) więc kliteczki to nie są aż takie. I co dobre to balkony te nie są od strony ulicy. Trawka jest ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja mieszkam na 3 p. i jestem bardzo zadowolona. Fitness za darmo;),, kiedyś mieszkałam na parterze ale miałam 2 razy włamanie do mieszkania, poza tym ogródek był tragicznie ustawiony, bo z widokiem na parking i jak się opalałam to wszyscy przechodnie zaglądali zarówno do ogrodu jak i w okna wieczorami. Praktycznie cały czas rolety musiały byś zasłonięte, co wiązało się z wiecznie zaciemnionym mieszkaniem. Teraz mieszkamy na 3 p. i jest super, mamy duży narożny balkon, latem mogę się opalać toples, balkon duży więc i pranie i basenik i nawet mała piaskownica dla dziecka się mieści. I nie stresuję się że rolety są nie zasłonięte itp. Także ja parteru akurat nie polecam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Na parterze okna od strony ulicy i chodnika były by od kuchni i naszej sypialni.
Od strony okien salonowych i pokoju dziecięcego jest trawnik bez chodnika. Nie widziałam żeby było qydeptane więc chyba pielgrzymek pod oknami by nie było ;)
Ciężki orzech do zgryzienia
Obawiam się też tego że mieszkając na 4 piętrze większa część mojej rodziny by do mnie nue przychodziła. Dziadkowie to już wogóle :(
Z chęcią bym brała mieszkanie na 1,2 piętrze ale akurat mamy super oferte tych 2 mieszkań. I musze coś z tego wybrać. Bo w tej cenie kawalerkę bym kupiła a nie 3 pok
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Dom i mieszkanie

Gdańsk czy Gdynia? Gdzie lepiej zamieszkać? (7 odpowiedzi)

Gdańsk czy Gdynia które miasto jest lepsze do życia w Trójmieście? ️ Jeśli zastanawiasz się,...

dom czy mieszkanie??? (435 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Czy warto zamieszkać w trójmieście lub okolicach. (81 odpowiedzi)

Mieszkam w centralnej Polsce i postanowiłem zmienić miejsce zamieszkania biorąc pod uwagę że...

do góry