Widok
Zalamana... ;-(
NIE WIEM CO MAM ROBIC...
Wiem, ze to forum nie jest dla osoba z takim problemem jak moj, ale ja naprwde nie mam z kim pogadac.
W czerwcu mial byc slub, i jeszcze do dnia wczorajszego tak mialo byc: sala, fotograf, kamerzysta, kosciol, suknia juz jest. Ale dzis juz po co to komu...
Wczoraj wylalam najwiecje lez w swoim zyciu i dzis nie moge sie pozbierac. Mezczyzna ktorego kochalam calym sercem i kocham dalej zranil mnie...
Byla klutnia, nie wiem od czego sie zaczelo, chyba od mioch widzi mi sie! Telefoniczna. Od slowa do slowa i ja wybuchlam... powiedzialam, ze nie jest wart mojej milosci, ze go nie kocham i ze go zdradzilam (nie raz). Oczywiscie go kocham i nie zdradzilam go (nawet przez mysl mi to nie przeszlo!) ale tak mu powiedzialam, zeby cierpial. Ale sie przeliczylam... to mial byc test, czy potrafi wybaczac... a on powiedzial, ze mam teraz pojsc do tamtego sie r******! Ze NIGDY mi tego nie wybaczy. NIGDY w zyciu. Powiedzial wiele slow ktore mnie obrazily i zabolaly...
Powiedzialam mu ze to byl zart... nie wiedzial co powiedziec... przepraszal, ale dla mnie chyba juz za pozno. Teraz ja nie potrafie wybaczyc... ;-(
Wiem, ze to forum nie jest dla osoba z takim problemem jak moj, ale ja naprwde nie mam z kim pogadac.
W czerwcu mial byc slub, i jeszcze do dnia wczorajszego tak mialo byc: sala, fotograf, kamerzysta, kosciol, suknia juz jest. Ale dzis juz po co to komu...
Wczoraj wylalam najwiecje lez w swoim zyciu i dzis nie moge sie pozbierac. Mezczyzna ktorego kochalam calym sercem i kocham dalej zranil mnie...
Byla klutnia, nie wiem od czego sie zaczelo, chyba od mioch widzi mi sie! Telefoniczna. Od slowa do slowa i ja wybuchlam... powiedzialam, ze nie jest wart mojej milosci, ze go nie kocham i ze go zdradzilam (nie raz). Oczywiscie go kocham i nie zdradzilam go (nawet przez mysl mi to nie przeszlo!) ale tak mu powiedzialam, zeby cierpial. Ale sie przeliczylam... to mial byc test, czy potrafi wybaczac... a on powiedzial, ze mam teraz pojsc do tamtego sie r******! Ze NIGDY mi tego nie wybaczy. NIGDY w zyciu. Powiedzial wiele slow ktore mnie obrazily i zabolaly...
Powiedzialam mu ze to byl zart... nie wiedzial co powiedziec... przepraszal, ale dla mnie chyba juz za pozno. Teraz ja nie potrafie wybaczyc... ;-(
