Widok
ja za to współczuję braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. wskaż mi palcem gdzie padło o wąchaniu brudnych gaci bo albo ja jestem ślepa albo ty nie potrafisz odpowiednio korzystać z mózgu.
wydaje mi się, że sadylowi chodziło o naturalny zapach skóry ale nie taki tuż po prysznicu tylko np taki z rana tuż po obudzeniu. wiadomo, że skóra się poci cały czas ale chyba nie chodzi o ociekającą potem babeczkę tylko o zwyczajny zapach wydzielany przez jej ciało. zresztą po seksie też się nie jest spoconym szczurem (tzn tezę opieram na własnych doświadczeniach :P ) a ciało wydziela specyficzny zapach, uwalnia feromony.
a ja...lubię pachnieć fiołkami, czekoladą i wanilią ;) zresztą zawsze pachnę jedzeniem :D
wydaje mi się, że sadylowi chodziło o naturalny zapach skóry ale nie taki tuż po prysznicu tylko np taki z rana tuż po obudzeniu. wiadomo, że skóra się poci cały czas ale chyba nie chodzi o ociekającą potem babeczkę tylko o zwyczajny zapach wydzielany przez jej ciało. zresztą po seksie też się nie jest spoconym szczurem (tzn tezę opieram na własnych doświadczeniach :P ) a ciało wydziela specyficzny zapach, uwalnia feromony.
a ja...lubię pachnieć fiołkami, czekoladą i wanilią ;) zresztą zawsze pachnę jedzeniem :D
Proponuję zorganizować zbiórkę brudnych babskich gaci dla Sadyla.
Pogadam z moherami jak z kościoła wychodzić bedą-najwyżej jakiś oklep po gębie dostanę.
Ale co tam jeżeli tego do szczęścia ci brak- se będziesz wąchał ile fabryka dała,Łapaj te ulotne doznania.
PS. a tak poza tym to współczuje. Chyba za długo bez kobity jesteś.
Pogadam z moherami jak z kościoła wychodzić bedą-najwyżej jakiś oklep po gębie dostanę.
Ale co tam jeżeli tego do szczęścia ci brak- se będziesz wąchał ile fabryka dała,Łapaj te ulotne doznania.
PS. a tak poza tym to współczuje. Chyba za długo bez kobity jesteś.
aby bronic swoje dzieci
mam pass auf na ksiezy
to na razie wystarczy
polecic moge ci Breille'a .. na tyle dzisiaj
a jak juz otworzysz oczy to sam dojrzysz cała game ciekawych rzeczy..nawet szokujacych
aby bronic sukienkowych
gotów widze jestes znizyc sie do poziomu ,o ktory ciebie bym pare miesiecy temu nie posadzała
to was -fanatykow charakteryzuje
i to wy reagujecie newralgicznie,kiedy mowi sie jak jest naprawde
mam pass auf na ksiezy
to na razie wystarczy
polecic moge ci Breille'a .. na tyle dzisiaj
a jak juz otworzysz oczy to sam dojrzysz cała game ciekawych rzeczy..nawet szokujacych
aby bronic sukienkowych
gotów widze jestes znizyc sie do poziomu ,o ktory ciebie bym pare miesiecy temu nie posadzała
to was -fanatykow charakteryzuje
i to wy reagujecie newralgicznie,kiedy mowi sie jak jest naprawde
Sure, ze tak.
Jezus z Nazaretu.
Nikola Tesla.
Karol Olgierd Borchardt
Andriej Płatonow
Władek "Majster Bieda" Nadopta
Zbigniew Herbert
Witold Gadowski
prof. Andrzej Nowak
Warren Haynes
śp. babcia....
Ale w jakiej dziedzinie pytasz? Bo autorytety mają sens w konkretnych dziedzinach. Jeśli samochód chcesz np. naprawić, to mi się spodobał ostatnio warsztat Banimot w Baninie. A dobrego budowlańca jak na razie nie spotkałem. Może napisz kogo szukasz po prostu
Jezus z Nazaretu.
Nikola Tesla.
Karol Olgierd Borchardt
Andriej Płatonow
Władek "Majster Bieda" Nadopta
Zbigniew Herbert
Witold Gadowski
prof. Andrzej Nowak
Warren Haynes
śp. babcia....
Ale w jakiej dziedzinie pytasz? Bo autorytety mają sens w konkretnych dziedzinach. Jeśli samochód chcesz np. naprawić, to mi się spodobał ostatnio warsztat Banimot w Baninie. A dobrego budowlańca jak na razie nie spotkałem. Może napisz kogo szukasz po prostu
> A jednak ktoś posłuchał inżyniera :)
Nie tyle posłuchał, co słucha. W odcinkach, bo "pyknąć" za jednym zamachem 1,5 h każdego filmu się nie da :D
Facet dobrze gada. Oczywiście.. na gruncie nauki Kościoła, co niekoniecznie zawsze musi do mnie trafiać, ale ma bardzo wiele niezwykle trafnych spostrzeżeń o relacjach damsko-męskich.
Domyślam się, że to są jakieś nauki przedmałżeńskie? (nie znam, nie używałem).
Nieco smutne jest to, że osoby, deklarujące się jako wierzące i praktykujące, się do nich zupełnie nie stosują. Po co zatem się na tych naukach "męczą"? Żeby mieć możliwość zawarcia ślubu kościelnego? Po co, skoro naukę Kościoła traktują wybiórczo?
Nie tyle posłuchał, co słucha. W odcinkach, bo "pyknąć" za jednym zamachem 1,5 h każdego filmu się nie da :D
Facet dobrze gada. Oczywiście.. na gruncie nauki Kościoła, co niekoniecznie zawsze musi do mnie trafiać, ale ma bardzo wiele niezwykle trafnych spostrzeżeń o relacjach damsko-męskich.
Domyślam się, że to są jakieś nauki przedmałżeńskie? (nie znam, nie używałem).
Nieco smutne jest to, że osoby, deklarujące się jako wierzące i praktykujące, się do nich zupełnie nie stosują. Po co zatem się na tych naukach "męczą"? Żeby mieć możliwość zawarcia ślubu kościelnego? Po co, skoro naukę Kościoła traktują wybiórczo?
A jednak ktoś posłuchał inżyniera :) Bardzo się cieszę. Gdybym miał zaczynać życie od nowa to bym go zaczął słuchać w wieku lat 15 i pewnie byłbym w dużo spokojniejszym i bardziej harmonijnym miejscu w życiu. Sorki, ale to mi zaczyna przypominać pewną dyskusję młodych ludzi, którzy zaczynają myśleć, ale potrzebują pasterza, który to pozbiera i ukierunkuje. No i znowu muszę do Szustaka odesłać, którego już rzadko słucham. Odnalazł się na odcinku młodzieżowym i niech mu Pan Bóg w tym błogosławi. W każdym razie tu jest wszystko o feromonach, zakochaniu i miłości.
I pomyśleć, ze są tacy, co twierdzą, że księża nie mają prawa się wypowiadać bo nie mają rodziny. Tak, ale są do tego przeszkoleni w gruntowny sposób, żeby nie było zonka przy spowiedzi. A do tego słuchają w życiu tylu ludzkich historii i dramatów, że niejeden psycholog się chowa. Jest tam jakiś słaby punkt? To jest po prostu biologia połączona z etyką
https://www.youtube.com/watch?v=8P4pclbDZqM
I pomyśleć, ze są tacy, co twierdzą, że księża nie mają prawa się wypowiadać bo nie mają rodziny. Tak, ale są do tego przeszkoleni w gruntowny sposób, żeby nie było zonka przy spowiedzi. A do tego słuchają w życiu tylu ludzkich historii i dramatów, że niejeden psycholog się chowa. Jest tam jakiś słaby punkt? To jest po prostu biologia połączona z etyką
https://www.youtube.com/watch?v=8P4pclbDZqM
@woder:
Ładna laurka. Dzięki :)
W nawiązaniu do wątku o edukacji seksualnej:
Bardzo wcześnie miałem okazję poznać kobietę, która nauczyła mnie tego i owego, jednocześnie likwidując we mnie opory przed tabu.
Jeśli dla kogoś używane damskie majtki są fee... to faktycznie jest to przedszkole
Iśka pisała o zarobionej babie, śmierdzącej gnojem czy ludzkimi odchodami.
Ten etap niekoniecznie ;]
Ale czyste, ledwo spocone ciałko, WSZĘDZIE...jak najbardziej.
Nie każde, o czym pisałmem powyżej. Bo to kwintesencja feromonów... a nie każde do każdego pasują.
Natura/Bóg już o to odpowiedniio zadbały, I w tej mierze nie zgodzę się z Pulikowskim, do którego link wrzucił Kruk.
Część społeczeństwa od wejścia nas iniformuje podprogowo, że nas nie chce. Włażenie w to "na ślepo" to chażdienie pa mukam.
Ładna laurka. Dzięki :)
W nawiązaniu do wątku o edukacji seksualnej:
Bardzo wcześnie miałem okazję poznać kobietę, która nauczyła mnie tego i owego, jednocześnie likwidując we mnie opory przed tabu.
Jeśli dla kogoś używane damskie majtki są fee... to faktycznie jest to przedszkole
Iśka pisała o zarobionej babie, śmierdzącej gnojem czy ludzkimi odchodami.
Ten etap niekoniecznie ;]
Ale czyste, ledwo spocone ciałko, WSZĘDZIE...jak najbardziej.
Nie każde, o czym pisałmem powyżej. Bo to kwintesencja feromonów... a nie każde do każdego pasują.
Natura/Bóg już o to odpowiedniio zadbały, I w tej mierze nie zgodzę się z Pulikowskim, do którego link wrzucił Kruk.
Część społeczeństwa od wejścia nas iniformuje podprogowo, że nas nie chce. Włażenie w to "na ślepo" to chażdienie pa mukam.