Widok
Ech... dużo już o tym było, ale nie pamiętam w których wątkach;)
To czy zapraszasz dzieci jest indywidualną sprawą. Powinnaś porozmawiać o tym ze swoim przyszłym mężem, ewentualnie z rodzicami. Musisz też liczyć się z tym, że komuś może się to niespodobać i Ci o tym powie, lub poprostu nieprzyjdzie...
My np zapraszaliśmy dzieci, ale...
1) płaciliśmy za nie 50%
2) miały osobny kącik
Rozumiem jednak osoby, które nie chcą, bądź nie mogą (ze względów finansowych) zaprosić tych mniejszych członków rodziny
To czy zapraszasz dzieci jest indywidualną sprawą. Powinnaś porozmawiać o tym ze swoim przyszłym mężem, ewentualnie z rodzicami. Musisz też liczyć się z tym, że komuś może się to niespodobać i Ci o tym powie, lub poprostu nieprzyjdzie...
My np zapraszaliśmy dzieci, ale...
1) płaciliśmy za nie 50%
2) miały osobny kącik
Rozumiem jednak osoby, które nie chcą, bądź nie mogą (ze względów finansowych) zaprosić tych mniejszych członków rodziny
pytanie podstawowe - chcecie dzieci na weselu?
jesli tak to na zaproszeniu pani i pan X z dziecmi
jesli nie - tylko doroslych ujmujesz w zaproszeniu
choc niestety jak to wiesci forumkowe i życiowe neistety donosza - goscie czytac zaproszen nie potrafia - wiec nawet jesli zastrzezesz ze nei chesz dzieci i tak sie takowe moga na twoim weselu pojawic
jesli tak to na zaproszeniu pani i pan X z dziecmi
jesli nie - tylko doroslych ujmujesz w zaproszeniu
choc niestety jak to wiesci forumkowe i życiowe neistety donosza - goscie czytac zaproszen nie potrafia - wiec nawet jesli zastrzezesz ze nei chesz dzieci i tak sie takowe moga na twoim weselu pojawic
Powiem tak!!!
Opuściliśmy 3 wesela w rodzinie ponieważ zaproszono tylko żonę i mnie, bez dzieci.
Ogólnie z tego powodu była awantura w domu, bo żona w związku z tym zarzuciłi mi, że lekceważę wesela w jej rodzinie.
Prawda była taka, że w tym czasie nasze dzieci były zbyt małe, by zostać w domu same (wesela odbywały się w Wielkopolsce), a wycieczka całodzienna z całą rodziną, tylko na ceremonię ślubną do kościoła, nie odpowiadała mojej żonie.
Podsumowując, uważam, że zapraszenie rodziny poisiadającej małe dzieci na wesele bez tych dzieci jest kompletnym nieporozumieniem.
A jako fotograf ślubny dodam, że uwielbiam fotografować dzieci na uroczystościach ślubno-weselnych. :))))
Opuściliśmy 3 wesela w rodzinie ponieważ zaproszono tylko żonę i mnie, bez dzieci.
Ogólnie z tego powodu była awantura w domu, bo żona w związku z tym zarzuciłi mi, że lekceważę wesela w jej rodzinie.
Prawda była taka, że w tym czasie nasze dzieci były zbyt małe, by zostać w domu same (wesela odbywały się w Wielkopolsce), a wycieczka całodzienna z całą rodziną, tylko na ceremonię ślubną do kościoła, nie odpowiadała mojej żonie.
Podsumowując, uważam, że zapraszenie rodziny poisiadającej małe dzieci na wesele bez tych dzieci jest kompletnym nieporozumieniem.
A jako fotograf ślubny dodam, że uwielbiam fotografować dzieci na uroczystościach ślubno-weselnych. :))))
Bez.
Ale i tak się pojawią, chcesz czy nie, bo niektorzy nie potrafia czytac ze zrozumieniem. Poza tym pol rodziny sie na Ciebie obrazi że serca nie masz i beda wytykac brak manier a potem bedzie bojkot (patrz Lechita, z calym szacunkiem). Wzgledy finansowe, wodka i jej skutki na weselnikach oraz wrzaski malych dzieci lub ich placz w najmniej stosownym momencie wcale nie beda argumentem. Plus to, ze goscie z dziecmi szybciej jada do domow i gorzej sie bawia, przez ciagle pilnowanie pociech.
Ja jestem absolutnie na nie. Mozesz tez uslyszec ze jestes wyrodna przyszla matka i nie lubisz dzieci, wiec sie w ogole do tego nie nadajesz. A niech gadaja co chca...
Ale i tak się pojawią, chcesz czy nie, bo niektorzy nie potrafia czytac ze zrozumieniem. Poza tym pol rodziny sie na Ciebie obrazi że serca nie masz i beda wytykac brak manier a potem bedzie bojkot (patrz Lechita, z calym szacunkiem). Wzgledy finansowe, wodka i jej skutki na weselnikach oraz wrzaski malych dzieci lub ich placz w najmniej stosownym momencie wcale nie beda argumentem. Plus to, ze goscie z dziecmi szybciej jada do domow i gorzej sie bawia, przez ciagle pilnowanie pociech.
Ja jestem absolutnie na nie. Mozesz tez uslyszec ze jestes wyrodna przyszla matka i nie lubisz dzieci, wiec sie w ogole do tego nie nadajesz. A niech gadaja co chca...
ja uważam że nie mozna jednoznacznie stwierdzic czy powinno zapraszac sie dzieci.my nie zapraszalismy poniewaz uwazamy ze wesele to nie impreza dla dzieci.chodziło takze o kase- nie ukrywam.meczy mnie widok tanczacej młodej pary z ,,latajacymi nogami,, po środku :)))
ale kazdy ma prawo do własnego zdania i nie bede sie spierała.dzieci były u nas na slubie w Kościele.
dużo zalezy od rodziny,wiem ze niektorzy sie obrazają,ale to głupota.
pozdrowionka ;)
ale kazdy ma prawo do własnego zdania i nie bede sie spierała.dzieci były u nas na slubie w Kościele.
dużo zalezy od rodziny,wiem ze niektorzy sie obrazają,ale to głupota.
pozdrowionka ;)
asinek zgadza sie - rodzice maluszkow musza zajmowac sie nimi zamiast sie bawic i szybciej sie zmywaja do domu bo trzeba polozyc dzieci spac.... m.in. dlatego my tez wolelibysmy bez dzieci (poza tym ze wszystkimi dziecmi wesele wyszloby na 150 osob chyba....) za to na poprawiny mogą przyjsc z dziecmi :)
asinek zgadza sie - rodzice maluszkow musza zajmowac sie nimi zamiast sie bawic i szybciej sie zmywaja do domu bo trzeba polozyc dzieci spac..
Są argumenty za i przeciw zabierania dzieci na wesele.Mnie osobiscie dzieci nie przeszkadzaja.W mojej rodzinie dzieci sie na wesele zaprasza.Sama będac dzieckiem bawiłam sie u cioć i wujków i do dzis pamietam jak było fajnie.
Sama jednak zaprosze dzieci tylko z najblizszej rodziny ,,,od brata ,siostry ,,dalszych juz nie ,po prostu ze względow finansowych.
Ale jezeli chodzi akurat o ten argument przytoczony na poczatku ,ze trzeba sie dziecmi zajmowac itd,,,,,,,,,widać taka wola rodzicow ,skoro chcą niech sie zajmują .Nie martwmy sie za innych .
Zas argumenty ,ze dzieci sie plączą pod nogami ,zabrudzą mi suknię i w ogole nie bede ksiezniczka w tym dniu bo dzieci zamiast mnie beda w centrum uwagi ,,,,jak to kiedys tu czytałam na forum sa po prostu smieszne i dziecinne.
Są argumenty za i przeciw zabierania dzieci na wesele.Mnie osobiscie dzieci nie przeszkadzaja.W mojej rodzinie dzieci sie na wesele zaprasza.Sama będac dzieckiem bawiłam sie u cioć i wujków i do dzis pamietam jak było fajnie.
Sama jednak zaprosze dzieci tylko z najblizszej rodziny ,,,od brata ,siostry ,,dalszych juz nie ,po prostu ze względow finansowych.
Ale jezeli chodzi akurat o ten argument przytoczony na poczatku ,ze trzeba sie dziecmi zajmowac itd,,,,,,,,,widać taka wola rodzicow ,skoro chcą niech sie zajmują .Nie martwmy sie za innych .
Zas argumenty ,ze dzieci sie plączą pod nogami ,zabrudzą mi suknię i w ogole nie bede ksiezniczka w tym dniu bo dzieci zamiast mnie beda w centrum uwagi ,,,,jak to kiedys tu czytałam na forum sa po prostu smieszne i dziecinne.