Widok
A ja słyszałam,że dawanie krzyżyka to jak dawanie "krzyża na drogę".Dlatego każdy powinien sam sobie kupować takie rzeczy.Ale pewnie to jakieś chore przesądy.Z reguły nie wierzę w ni,ale nikomu nie chciałabym źle życzyć dlatego wolę tego typu prezentów nie robić.Jest przecież tyle innych możliwości :)
mirakula napisał(a):
> moja tesciowa co roku stawia sprawe jasno a to chce bilet na
> jakis koncert a teraz chce kase na lokowke a moja mamusia jest
> skromna nic nie chce dla niej wielka radoscia bedzie ten dzien
> spedzic ze swoimi kochanymi dziecmi i wnuczkiem:)
a dlaczego kase na lokówkę - nie moze po prostu chceć lokówki?? Dziwnie tak kasę dawać wg mnie......... noa le są gusta i gusciki........
> moja tesciowa co roku stawia sprawe jasno a to chce bilet na
> jakis koncert a teraz chce kase na lokowke a moja mamusia jest
> skromna nic nie chce dla niej wielka radoscia bedzie ten dzien
> spedzic ze swoimi kochanymi dziecmi i wnuczkiem:)
a dlaczego kase na lokówkę - nie moze po prostu chceć lokówki?? Dziwnie tak kasę dawać wg mnie......... noa le są gusta i gusciki........
krzyżyk i krzyżyk, to dwie różne rzeczy :)
jeśli chodzi o zabobon to krzyżyk taki katolicki bez żadnych ozdób przynosi pecha, jak niektórzy tu twierdzą, ale ja w to nie wierzę - dzieci na chrzest i komunię, czy bierzmowanie takie prezenty dostają i co mają pecha??
drugi krzyżyk, jako ozdoba ze świecidełkami na pewno nie przynosi pecha :) i już na pewno nie ma nic wspólnego z kościołem :))) i jakimoś wymyślonymi cierpieniami :)))
jeśli chodzi o zabobon to krzyżyk taki katolicki bez żadnych ozdób przynosi pecha, jak niektórzy tu twierdzą, ale ja w to nie wierzę - dzieci na chrzest i komunię, czy bierzmowanie takie prezenty dostają i co mają pecha??
drugi krzyżyk, jako ozdoba ze świecidełkami na pewno nie przynosi pecha :) i już na pewno nie ma nic wspólnego z kościołem :))) i jakimoś wymyślonymi cierpieniami :)))