Widok

Zdrada przed ślubem

Wesele Temat dostępny też na forum:
Kiedyś od koleżanki która miała wziąść ślub usłyszałem pewną historię.
Była zakochana w pewnym mężczyznie i miała wziąść ślub.
Przygotowania ruszyły pełną parą. W dniu ceremonii przyszła
do pokoju pana młodego i zobaczyła go całującego się z inną
kobietą!!! Ślub został odwołany, a dziewczyna zraziła się do facetów.
Co sądzicie o takiej sytuacji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 13
oczywscie ze nie ! to mit ze to tylko faceci sa zdradzsjacymi. kobiety wrecz przeciwnie-duzo kreca i kombinuja i niezle klamia...masz racje- w tym temacie nie sa lepsze od facetow a czsasmi gorsze....to czy ktos zdradza czy nie zalezy od tego jakim jest czlowiekiem anie czy kobieta czy mezczyzna...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe czy ogladanie gołych babek w necie to już zdrada czy nie? :)
Najpierw się slinią do monitora, a potem oglądają swoje zonki i się frustrują. Czyż to nie przejaw chęci do zdrady???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
a ja nie moge stwierdzic ze jakas kobieta jest ladna, nawet bardzo?? zreszta moj maz tez ma prawo do tego-w koncu oczy ma i moze ocenic. a czy frustruje jak sie na mnie patrzy?? hmmmm, ja o tym nic nei wiem ale to juz pytanie do niego :D

a baby myslisz ze tez tak robia??frustruja sie patrzac na meza swojego??hmmmm........
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piotrusiek kobiety nie oglądają raczej gołych facetów bo generalnie sam widok nie działa na nie tak jak facetów gołe babki, faceci są bardziej wzrokowcami chyba, dla kobiet inne rzeczy są ważniejsze, jakiś super wygląd nie jest wyznacznikiem,że dany facet jest atrakcyjny dla okreslonej kobiety, zwłaszcza jeżeli ma być kandydatem na męża. Osobiście to nawet nie wiem po co gapić sie na jakiś opoconych facetów np. na wieczorach panieńskich, mnie to nie kręci i nie kumam tych wrzeszczacych babek;) A mój małzonek nie ogląda gołych bab innych, kiedyś ponoć oglądał zanim mnie poznał.Ja rozumiem,że facetom to potrzebne takim niedopieszczonym;) Ale jak mają na widoku swoją kobietę to po co? Mój to ma też zestawik specjalnych zdjęć ode mnie;)

Kobiety patrzą na inne kobiety bo porównują;) tak z próżności. Nie wiem czy faceci nie oceniają siebie nawzajem? Może nie.
gdybyś zobaczył jak sie babki potrafią odstawić na babski wieczór bez facetów;)to jakaś taka rywalizacja płci.
Ale ani ty nie zrozumiesz kobiet ani kobiety nie zrozumieja facetów tak do końca.
a zdrada? jedni zdradzają inni nie i tyle. Tylko żeby nie zakladać z góry,że któreś zdradzi bo to bezsensu to tak jakby od poczatku skazywać związek na koniec. Pożyć i zobaczyć co będzie i tylko starać się nie popsuć tylko budować, cały czas, nie osiadać na laurach, dbać o siebie i swojego partnera.A jak nie wyjdzie to cóż c'est la vie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Emenems - to dziwne, ze nie jestes zazdrosna o męża :) Dzis to będzie babka z playboya, a jutro moze z jakiegoś portalu randkowego ....
Pewnie kobietki też się troche frustrują, ale mąż to tyra całe dnie by im zapewnic byt. No chyba, że chcą miec jakiegoś dresa co diluje prochami i całe dnie spędza na siłowni ...

Beata:
>Piotrusiek kobiety nie oglądają raczej gołych facetów bo generalnie sam widok nie działa
To skąd ta popularność chippendalesów???? Ja też nie rozumiem.
Rozpuszczasz swojego mena tymi fotkami, ale nie wierze, ze nie zerka na inne ;) A po co miałby zerkać? Może dla urozmaicenia?

Faceci tez rywalizują, ale może mniej ciuchem, a bardziej gadżetami. Wiadomo, te na kobiety nie działają, ale samym facetom poprawiają samopoczucie i dowartościowują, że osiągneli więcej niż innni.
Oj, na randkę tez kobiety potrafią się odstawic ;) Wcale nie, kobiety ze sobą nie rywalizują, one są solidarne. Chcą pokazać tylko, ze czas ich się nie ima i dlatego się tak odstawiaja jak nastolatki ;)

Dużo zwiazków żyje normalnie, bez zdrad, to fakt. Ale czy tylko dbanie o siebie wystarcza? Tego to nie wiem. Pewnie zależy kto w jakim otoczeniu pracuje i to określa jego możliwości zdrady. Weżmy na przykład wyjazdy integracyjne. Tam to zdrada na zdradzie podobno ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Piotrusiek - podążająć twoim tokiem myslenia, to masz dziwne zachowania jak na faceta (siedzenia na forum ślubnym) A misje kręcą mnie niesamowicie, ale nic z tego, serducho nie pozwala. Zresztą rzeczywistosć może nie pokrywać się z moim wyobrażeniem i nie chciałabym znienawidzieć takich zajęć, gdyby miałabyc to moja praca. Wolę marzyć, wzdychać i dobrze się bawić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Buninka - nie ma ludzi normalnych tylko są niedokładnie zbadani ;) A ja wolę sobie pogadać tutaj niż na forum o pieluchach i kupkach małych dzieci :)
Generalnie to powoli przestaje już być egzotyczne, bo wszystko się unifikuje. Jak widzi się np na Węgrzech w markecie polskiego Kubusia tylko z napisem Kubu, a w Marrakeshu reklamy Omo i Persila, to lepiej wziąść ksiązki Verne'a i pozostać przy marzeniach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Piotrusiek-oczywiscie ze jestem zazdrosna ale wydaje mi sie ze zdrowo.coyly nie spoczywam na lurch po tech latch wszystkich I clay czas sie o niego star am na rozne sposoby-a jakie to juz levy w gestii kazdej kobiety na Ile zna swojego meza./partner

Caly czas mozesz mi zadawc jakies pytanie I dywagowac co by bolo gdyby....jest take a nie inaczej a jest dobrze. Ja mu ufam on mi tez, mozesz napisac ze pewnie mine oszukujecalbo za bare lat zaczniemy ale dla mine to bez znaczenia bo to ja znam mojego meza a nie Ty, kazdy jest inn, kazdy I zdrada zalezy od czlowieka a nie od plci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Emenems - Ty jesteś dopiero na początku drogi, więc możesz jeszcze dużo zdziałać, zeby nie nastapił kryzys małżeński. Choć tak samo jest z wychowaniem dzieci, jak za późno się zorientujesz, to nie masz szans nic zmienić.
Sama wiesz, że można i beczkę soli zjeść, i dobrze się nie poznać. A małżentwo to nie jest relacja, gdzie mówisz "good bye" i się rozstajesz. Ludzie chyba dopiero się poznają pod koniec życia jak przeżyją ze sobą te kilkadziesiąt lat. Wtedy można być pewnym drugiej osoby, a nie świeżo po ślubie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
czy 12 lat mozna nazwac początkiem ?? bo sam slub nw naszym zyciu nic nie zmienil...wiec wydaje mi sie piotrusiek ze wiem co mowie, masz racje co do tego ze 30 lat to cos mowi i wtedy tez mozna zwiaqzek oceniac-poki co po tych latach ja moj oceniam po prostu dobrze...:)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słyszałem o przypadku, że ludzie przed slubem byli 10 lat z sobą, a rozstali sie rok po slubie, więc nie ma reguły. zawsze trzeba pracowac. Nawet z małych wiosek się wyjeżdza się do pracy, na wakacje, a tam duzo pokus. Najgorsze to nadmierna pewność o swojego partnera.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja tez znam taki przypadek. Za długo byli razem i wzięli ślub chyba tak bo albo w tą albo ślub albo rozstanie. Długo razem nie pobyli a mieszkali razem 10 lat przed ślubem. Związek się rozpadł, w ogóle to bardzo smutna historia bo po drodze starcili dziecko...

Ale ja jestem zdania że ze ślubem nie ma co czekać nie wiadomo ile, bo albo sie czuje,że chce się spędzić z drugą osobą życie albo nie i testowanie sprawdzanie jak nam będzie nie pomoże. Ja zamieszkalam z mężem po ślubie dopiero i jakoś nie mieliśmy problemów z tzw. docieraniem się. Okazał sie taki jakim był na codzień przed ślubem, wiedziałam,że to właściwa osoba i nie wyszedł żaden trup z szafy;)
Ale my dużo rozmawialiśmy o różnych kwestiach wspólnego życia jak co widzimy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
drogi piotrusku-argument z wyjezdzaniem z wioski na wakacje jest dobry D: bez kitu dobry D: hahahahhaa

No oczywiscie zen ie mareguly, moi rodzice po pol roku wzieli slub a sa 35 po slubie lat, wiec wracamy do nudnego juz punktu wyjscia....ze wyszystko zalezy od czlwoeika, a zasady nie ma zadnej do zdrady....i tyle....
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beatka - to masz szczęście z tą sielanka ;) Ale pierwszy kryzys przychodzi średnio dopiero 7 lat po ślubie. Nie bez kozery pierwsze rocznice to papierowe, mydlane, czy jakieś tam ;)
Innymi słowy twierdzicie, ze tak usidliłyście swoich partnerów, że na zdradę nie ma szans i możliwości ;)

Emenems - sama wiesz, że u Was mało się dzieje i na miejscu cięzko o skoko w bok. Wiec jak faceta wypuścisz na plażę, a tam setki rozebranych foczek, to zacznie Ci brykac ;)))

To zmieńmy ten nudny punkt ;) Jak bys zauważyła, że koleżankę zdradza jej facet, to byś jej powiedziała o tym, czy raczej napierw pogadała z facetem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Oj dziewczyny !!w dniu dzisiejszym zdrada to chyba na pozadku dziennym ,tylko Prawiczki nie zdradzaja i mami synki Facet z jajami patrzy na plec przeciwna czuje ja jak powietrze ocenia i mazy!!!Moze nie zawsze ten sex jest sexsem ,okazuje sie ze bylo nooooooooooo!Ona pieknie wygladajaca ale nic pozatem i moze odwrotnie "On"
jesli kobieta ma Kozaczka lub cos w tym stylu bedzie ja kochal ,ale i na inne patrzal i je adorowal ,znowu one sa takie ze kusza szczuja prowokuja! I tak sie kreci me panie !!
Ja kiedys pracowalem dla mnie tylko liczyla sie kasa i sex ale tak zaprzepasciloem kupe lat,i kiedys stwierdzilem ze koniec i tluklem /(bralem wszystko ) co chcialo mi dac ,no moze nie wszystko ,ale tak bylo!No wiec moje panie niema utrzciwych facetöw kobiet no chyba ze te pseldo partnerzy! Ale u nich niema sexu ani niczego innego,normalne slimaczenie !
a wiec czekam na wasze opinie na ten temat napisze wam wiecej jesli tylko chcecie a wiec do dziela !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
No to kozak wszedł na forum kobiece;)
Od takich facetów właśnie to z reguły uciekałam od razu...
Powiem ci tylko,że ja nie chciałabym za męża czy chłopaka nawet takiego byczka;)! To nie facet z jajami tylko neandertalczyk który myśli nie głową.... słowem niedojrzały łagodnie mówiąc.A sex może być super również z jednym partnerem bo można się uczyć siebie bez końca.... może powinnam pokazać ten wątek mężowi powiedziałby wam kilka słów;) tylko,że on nie zajmuje się takimi sprawami jak pisanie na forach, bo to dla niego pierdoły;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to mamy jakis typowo męski punkt odniesienia. Sam dodał, że brał wszystko co się mu nawijało ;) Czyli jednak kobietki lecą na takich facetów (dodał, że wtedy miał kasę).
Beatka - Ty od razu widać, że jesteś intelektualistką i celowałaś w inną kategorię mężczyzn ;) Ale takich kobiet jest garstka, je interesuje lans, szybki samochody i szybki podryw :)
Powiedz swojemu męzowi, ze pierdoły to to czym on się zajmuje po pracy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
To zależy na co ma się ochotę. Jeśli na małżeństwo, to będzie się szukać partnerów zrównoważonych i brać pod uwagę takie cechy charakteru jak uczciwość, pracowitość i możliwość polegania na tej drugiej osobie w każdym czasie. Jeśli ma się ochotę na zabawę i korzysć jednocześnie to będzie się szukało kozaków z kasą. A jak jeszcze taki kozak nie będzie potrafił pisać, no to już po prostu szczyt marzeń i siódme niebo )))
A tak swoją drogą Panowie, skąd przekonanie że bycie prymitywnym i powiedzmy bogatym czyni z was dobrych kochanków???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie tylko męskie przekonanie :) Sama wiesz, spedzają więcej czasu na siłowni, a to owocuje lepsza kondycją fizyczną ;) niż ten co tylko siedzi i stuka regułki ;) A bogaty to może spełniac próżne zachcianki kobiecie i dawać jej powody do zadowolenia i myslenia typu "jestem lepsza, bo się u bogacza ustawiłam" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
mozna byc madrym inteligentnym i chodzic na silownie. nie widze przeciwskazan.
Co do trybu naszego zycia to mozesz drazyc i drazyc piotrusiek...to nie forum na wywlekanie calego swojego zycia, a ja dalej bede mowic ze twoj argument z plaza jest slaby bo to juz tez bylo...rozlaki dlugie, intensywne miesjkie zycie ,spokojne wiejskie itp....itd...to nei temat juz bo po prostu Ci sie nie uda :)

co do moowienia o zdradzaniu...nie czuje sie adwokatem ani jej jako takiej ani jego jako takiego. Ani jemu ani jej, to prywatny biznas dwoch osob, moze to i złe, ale kobieta kora jest zdradzana i na odwrot zazwyczaj o tym wie domysla sie tylko boi sie spytac albo sprawdzic, wiec ja nie bede ta osoba ktora wprowadza zamet-oni sie pogodza a ja zostane tą zła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry