Widok

Zdrada...

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pytam i prosze o szczera odpowiedz...Czy powiedziec mezowi o zdradzie? Kocham mojego meza najbardziej na swiecie i nie wiem czemu stało sie to co sie stało.Teraz wydaje mi sie ze nie zasługuje na niego.Mam strazne wyrzuty sumienia.Pewnie jak mu o tm powiem to go strace ale z drugiej strony jak nie powiem to jak mam mu spojrzec w oczy po tym wszystkim?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ile jesteście po ślubie?


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi sie, ze najwieksza kara dla Ciebie bedzie zatrzymanie tego dla siebie i niedopuszczenie do zaistnienia takiej sytuacji ponownie. Jego i tak juz skrzywdzilas, po co niszczyc mu zycie. Kocha Cie, nie znioslby tego.

PS. Pamietaj tylko, ze jezeli Jemu przytrafi sie kiedys zboczyc z drogi... no coz najlepiej okazac wyrozumialosc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja tam bym powiedziała. Trudno takie rzeczy utrzymac w tajemnicy..... Ja bym sie zadręczała...... No i jescze jedno.... A jesli i tak sie dowie???? Co wtedy, czy nie lepiej jak sie dowie od ciebie?? Mówisz ze odejdzie, a moze nie.... Moze sie zastanowicie dlaczego tak się stało, napewno bedzie trudno dla was obojga, ale przeciez jestescie dorośli......

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie - dorosła kobieta sama poradzi sobie z konsekwencjami własnych uczynków (z wyrzutami sumienia). Po co obciążać partnera?
Spowiedź to ostateczność.

Jeśli już koniecznie musisz się komuś "chwalić", idź do księdza czy przyjaciółki. Zresztą - forum czytają dziesiątki osób - już chyba dosyć tego katharsis...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze a co z szczeroscia w zwiazku???, a co z odpowiedzialnoscia za wlasne czyny??nie rozumiem tego???przez cale zycie trwac ze swiadomoscia ze go oklamujesz oszukujesz itd. - jeszcze gorzej niz powiedziec prawde ktora zaboli napewno!!!!A co jesli po 10 latach dowie sie przypadkowo, nie od ciebie - zastanow sie jak to wtedy bedzie go bolec??Jesli ci zalezy i kochasz to powiedz! i ratuj ten zwiazek jak tylko potrafisz na rozne sposoby, ze wszystkich sil - moze sie nie udac ale ... to niestety ty zawinilas:(A jesli jest calkiem odwrotnie - nie kochasz to i tak powiedz, ale rozstancie sie i nie rancie sie nawzajem:(Smutne to, ale ja w zyciu stawiam na szczerosc!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, jeśli ktoś zrobił głupotę i są świadkowie, to faktycznie tylko szczerość pozostaje... ;)
Cieszę się, że ja mogę zawsze mówić prawdę i też stawiam na szczerość w związku:)), ale moim zdaniem są sytuacje, kiedy lepiej zamilnąć i przemęczyć się w samotności (wolałabym o tego typu wpadce mojego mężczyzny nie wiedzieć, może wyrzuty sumienia by go ukarały?).
To sprawa b.indywidualna i pytanie na forum "powiedzieć czy nie?" to tylko pretekst do tego, żeby się oczyścić, wyrzucić z siebie: "zrobiłam to"...
Ciekawa jestem, czy założycielce wątku lżej. :]
Dziewczyno, weź się w garść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co Ty piszesz pewna dziewczyno?
Piszesz dziewczynie, ktora brala slub koscielny i przysiegala przed Bogiem milosc , wiernosc i uczciwosc malzenska , ze spowiedz to ostatecznosc?
A Ty jestes juz po slubie czy zamierzasz go dopiero wziac?
Jesli to drugie to radze Ci sie grubo zastanowic nad tym albo nie zawracac glowy Panu Bogu i wziac lepiej cywilny.
Widze, ze pare osob tutaj chyba pomylilo swoje powolanie.
A dziewczynie, ktorej przydarzyla sie zdrada radze zeby w takich sprawach nie sluchala sie dziewczyn z forum ani kolezanek bo to sa czesto omylne rady ale zeby poszla jak najszybciej do spowiedzi i pogadala z ksiedzem.On Ci powie co masz robic.Nie idz tylko do pierwszego lepszego spowiednika bo nie kazdy ksiadz jest z powolania i potrafi dobrze rozeznac sprawe.Jesli chcesz namiary na dobrego spowiednika to napisz do mnie na maila.Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mów, nie mów , nie mów!
Za żadne skarby świata nie mów!!!!!!!!

Szczerośc szczerością, ale bliskości nie odbudujecie już nigdy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzeba umieć się uporac z własnymi błędami, a nie zrzucac odpowiedzialność na druga osobę, jesli zdażyła by mi się zdrada, chyba bym nie powiedziała, biłabym się zmyślami, pewnie wyrzuty sumienia itd, ale uważam, że moje sumienie i zycie z tą świadomością byłoby moja karą, nie mogłabym jeszcze bardziej krzywidzic bliskiej mi osoby, ale nie chcę radzić, nigdy nie zdradziałm, więc nie powiem zrób tak czy tak

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kazimiera.. nie rozumiem Twoje myślenia. "wez lepiej ślub cywilny" .. czy po slubie cywilnym zdrada jest dopuszczalna.. bo........ to TYLKO ??? (dla niektórych) ślub cywilny.. gorszy?

...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdrada.. no cóż.. piszecie że "zdarza się"... jak do tego podchodzę...?
W naszym związku były dołki i pagórki.. zdarzyło się tez tak że umownie się rozstaliśmy. trwało to jakieś 3-4 m-ce... los chciał że spotkałam wtedy kogoś (ideał faceta-za mało powiedziane.. ale go nie kochałam) ... do niczego między nami nie doszło (mimo, że byłam już wolna..?) bo nie mogłam się przełamać.. kochałam tego pierwszego.. teraz to już mój mąż.
Nie oceniam tutaj nikogo.. ale uważam (patrząc na siebie!) że jak się kogoś bardzo mocno kocha to nie jest się w stanie zdradzić.. nawet jak ten czy ta druga jest naj.. naj.. naj.. osobą na świecie... Chwila słabości? - od czego jest rozum...? Skok w bok.. by było atrakcyjniej, z dreszczykiem - nie zasługuje się na tą drugą osobę (zdradzaną..) - kara - wyrzuty sumiania..
Czy powiedzieć? - no cóż.. ja bym nie mogła żyć w kłamstwie .. takie poczucie że okłamuję własnego męża.. było by dla mnie bardziej niszczące niż cokolwiek.. oczywiście bałabym się rozwodu.. ale walczyłam bym o niego..
jeżeli masz teraz wyrzuty sumienia (pewnie masz) .. nie wiesz co zrobić...(pewnienie wiesz..)
no cóż kobieto.. zniszczyłaś swój związek - a z tą śiadomośćią żyć trzeba

ps. dodam tylko że o tym co pisałam wyżej powiedziałam mojemu mężowi .. /tylko ile chciał wiedzieć - usłyszał tylko że coś takiego było.. i nic więcej już mu miałam nie mówić/ ..

...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lisia, nie wiem jak to jest z tą bliskością, ale na pewno nie ma reguły - nie przesądzajmy o losach wszystkich przyznających się do zdrady. :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kazimiero, moja sytuacja jest nieistotna, a pisząc o spowiedzi miałam na myśli spowiedź partnerowi, nie księdzu.

A teraz skomentuję Twoją wypowiedź.

1. "nie zawracac glowy Panu Bogu"

Żeby nie zawracać głowy panu bogu to chyba trzeba nie żyć. ;)))

2. "Widze, ze pare osob tutaj chyba pomylilo swoje powolanie."

A Ty chyba słuchasz za dużo radyja... ;)
Błądzić jest rzeczą ludzką o boską wybaczać. ;)

3 "A dziewczynie, ktorej przydarzyla sie zdrada radze zeby w
takich sprawach nie sluchala sie dziewczyn z forum ani
kolezanek bo to sa czesto omylne rady ale zeby poszla jak
najszybciej do spowiedzi i pogadala z ksiedzem."

Masz rację, mężczyzna, który nie żyje w związku (a przynajmniej nie powinien) doradzi najlepiej. ;)
Chociaż zgadzam się, że zwierzanie się dziesiątkom osób to nienajlepszy pomysł.

4. "On Ci powie co masz robic.Nie idz tylko do pierwszego lepszego spowiednika bo nie kazdy ksiadz jest z powolania i potrafi dobrze rozeznac sprawe."

Tutaj to już pofrunęłaś...
Dobry psycholog może nie "rozeznać sprawy", ale tak - ksiądz na pewno...

5. "Jesli chcesz namiary na dobrego spowiednika to napisz do mnie na maila."

Ja chcę namiary na księdza-jasnowidza. :)

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki.Po slubie jestesmy rok a razem 2 lata. Nie bralismy koscielnego bo nie jestem wierzaca i rady zeby isc do ksiedza to raczej nie dla mnie. Macie racje w tym co piszecie.Wyrzuty sumienia sa poprostu nie do opisania:/ tyle mysli naraz. Naprawde to wielki kubeł wody. Dziekuje ze potrafiłyscie nie oceniac mnie bo pewnie duzo osob skresliło by taka osobe.Tak z reszta ja robiłam kiedys jak słyszałam o takich sprawach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nic nie mow ,Ty go zdradzilas bo widocznie czegos Ci brakowalo.Po czasie zapomnisz o tym zdarzeniu i wszystko wruci do normy.Powodzenia i sie nie lam bedzie ok ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym byla za tym, aby powiedziec, poniewaz musialabys byc naprawde baardzo wyrachowana, zeby cie to nie gryzlo cale zycie, w koncu bys sie przyznala i go stracila, a teraz poki wasze uczucie jest jeszcze silne wszystko mozna naprawic, mozecie zaczac wszytko od nowa, jesli sie nie uda, to lepiej teraz niz za kilka lat, kiedy bedzicie tylko zalowac zmarnowanego czasu.............
pozdrawiam
zycze udanej decyzji
ps.uwazam tez ze jesli kobieta raz zdradzila, to zrobi to znowu

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wakacje 2007 ma zupelna racje!! ale sama podejmiesz i tak najwlasciwsza decyzje mimo iz cie nie oceniam i szczerze radze tez uwazam ze nie jest to najlepszy pomysl radzic sie na forum w takiej sprawie ale naprawde jesli kochasz to zycze big powodzenia!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taaa....Ksiądz...No, z pewnością jest osobą stworzoną do rozwiązywania tego typu problemów. A kim on jest? Wyrobnikiem w wielkiej czarnej machinie. Psycholog? Powie Ci to, co chcesz usłyszeć. NIE MA złotego środka w takiej sytuacji. A już zupełnym wariactwem (to właściwe określenie) jest szukanie porady w gronie wirtualnych osobowości. I to wśród księżniczkoaspirujących przekup (90%). Pewien mój znajomy (robol) zwykł mawiać, żeby gówna nie tykać bo smród zaraz na wierzch wylezie. Coś w tym jest. I nie słuchaj tych napuszonych, bezowatych istot. Wiele z nich zamiast mózgu ma pod czaszką tort weselny. Nikogo nie słuchaj, poza sobą. P.S. Mnie też nie słuchaj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bez kitu kazimiera za dużo radyja :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz racje.Slucham Radia Maryja i to bardzo czesto.Uwazam ze to wspaniale Radio razem z Ojcem prowadzacym na czele.
Pozdrawiam wszystkie Mocherowe Berety!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry