Widok

Zdradziła mnie żona. Jak się odegrać?

Zostalem zdradzony przez zone , jestesmy razem szesc lat , nigdy nawet nie dalem jej powodow zeby myslala ze ja zdradzilem a tu przypadkiem natrafilem na mejl ktory pisala ze swoja przyjaciolka z ktorego wynikalo jednoznacznie ze zdradzila mnie z bratem przyjaciolki . pisala ze Niby zaluje ale nie wiem co dalej zrobic . Mam ochote zrobic to samo , ale do prostytutki nie pujde , nie pitrafilbym z kobiets ktora to robi w taki sposob :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
Mam wątpliwości czy rozumiesz znaczenie słowa "jednoznacznie" i jeszcze większe czy potrafisz to słowo zastosować... również w życiu, podejmowaniu decyzji...

ps
Dodaj sobie tym incydentem animuszu i nadrób braki w łóżku z własną żoną
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może warto było przez te 6 lat porozmawiać z żoną o jej hobby, pomóc jej odnaleźć pasje. Zrobić coś w tym kierunku?

Czy kartą przetargową ma być to, że Ty przez 6 lat nie dałeś jej powodów?

W dobie konsumpcjonizmu, powszechnej informacji o sposobie na życie innych - zwłaszcza ludzi wolnych, informacji o otaczającym Nas świecie, jego pokusach oraz powszechność bardzo łatwego komunikowania się między sobą powoduje to, że człowiek może mieć chwile słabości.

Na całą tą otoczkę mają wpływ ludzie od marketingu, wizerunku, z nieograniczonym budżetem, którzy w swej branży są fachowcami.

Człowiek jako jednostka ma marne szanse obronić się przed tym, został już dawno przeanalizowany, zaszufladkowany a teraz na tacy ma mieć podawane to co jest modne. Nie uciekniemy przed tym, dopóki nie zrozumiemy sensu tego przekazu.

Małżeństwo? Jak najbardziej na TAK, ale czy ma to coś wspólnego z dozgonną miłością?, w dzisiejszych czasach raczej NIE? więc, Czy ma sens małżeństwo? a może tylko zwykły związek dwojga Kochających się osób? Bez żadnych przyrzeczeń?

Łatwo mi się pisze ale tak jest na prawdę.

Jaka rada? - rozmowa, jeśli ma to sens. jeśli nie ma, należy zastanowić się nad pójściem inną własną drogą.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam ale nie rozumiem ostatniego zdania--
z kobieta ,która robi to w ten sposób?
zdradziła-bo albo hamulce pusciły albo cos nie tak z wami/u was
albo facet dobrze okrecił naiwna
albo zwyczajnie sie upiła..a baby jak sie upija to głupie sa..sorki ale to prawda
albo jak twierdza Miski--niedostatek ilosci i/lub jakosci był

ochłoń najpierw
bo w emocjach łatwiej zrobic cos ,czego sie żałuje przed samym sobą
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
przede wszystkim, powiedz jej, że wiesz...

jeśli faktycznie żałuje, to powinna Ci zrobić niebo na ziemi ;) (nie tylko w tej kwestii która Ci teraz przyszła do głowy)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja bym zadała jedno pytanie:
Lepiej jest mieć tort, ale dla wszystkich
czy guano, ale tylko dla siebie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Kocio:

TO jest fałszywa alternatywa ;)
Lepiej mieć delicje (niekoniecznie tort, bo cały zemdli;) wyłącznie dla siebie :D
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeżeli facet był wolny to nic:) Jeżeli żonaty to coś w ten sam deseń.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra rada...prezentujesz ciekawą moralność .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No w tym przypadku gość raczej wiedział, że to mężatka. No ale nie zawsze tak jest. I jaka wtedy wina faceta???
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sławku, zbyt mało podałeś nam danych aby moc Ci jednoznacznie odpowiedzieć. Sam fakt zdrady Twojej zony to zbyt mało.

Generalnie, na zdradę jest tylko jedna odpowiedz : to koniec, odchodzę.
Ale.......

Istotne jest kto kogo utrzymuje. Niestety, ale to zwykle mężczyźni, którzy utrzymują swoje żony (chory model rodziny bardzo ochoczo promowany w Polsce przez wszelkiej maści prawactwo) sa tymi, którzy zdradzają je, wiedząc, ze żona i tak ich nie zostawi z powodów ekonomicznych.
Jeżeli w waszym przypadku Twoja żona utrzymuje Ciebie, to zostawiając ją nie będziesz miał z czego żyć.

Istotne jest tez czy macie dzieci. A to dlatego, ze Twoja decyzja o odejściu wpłynie na losy innych osób, niż te których zdrada dotyczy. Trzeba o tym pomyśleć.....

Samo odegranie sie tym samym to g*wniarstwo....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
> zwykle mężczyźni, (..) utrzymują swoje żony (chory model rodziny bardzo ochoczo promowany w Polsce przez wszelkiej maści prawactwo)

Czyżbyś prezentował "zdrowy model" i był na utrzymaniu żony?
BTW: znakomita większość kobiet CHCE być na utrzymaniu męża, nieświadomie propagując "chory i prawacki" model rodziny ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
My home is my castle. Twoje pytanie jest przykładem niezdrowego wścibstwa. Ale odpowiem : w moim domu nie ma podziału ról który prawactwo przypisuje ludziom tylko ze względu na płeć. Wszyscy pracują na szczęśliwość rodziny na miarę swoich możliwości, talentów, zdrowia....

Kłamstwem jest teza promowana przez środowiska prawackie, ze to kobiety chcą być na utrzymaniu męża. Prawactwu na rękę jest taki stan, bo uzależnienie ekonomiczne (nie tylko kobiet) daje im wolną rękę do tłumaczenia wszelkiego rodzaju podziałów, nadużyć i przemocy.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
> My home is my castle.

Właśnie baranku zacytowałeś wybitnie prawicowe hasło :D

> Twoje pytanie jest przykładem niezdrowego wścibstwa.

Nie schlebiaj sobie. G.. mnie obchodzisz.

> Kłamstwem jest teza promowana przez środowiska prawackie, ze to kobiety chcą być na utrzymaniu męża.

Może po prostu zapytajmy o to same zainteresowane?
Jakaś Pani się wypowie?

> daje im wolną rękę do tłumaczenia wszelkiego rodzaju podziałów, nadużyć i przemocy.

ROTFL
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Kłamstwem jest teza promowana przez środowiska prawackie, ze to kobiety chcą być na utrzymaniu męża." - naliczyłem tylko wśród znajomych co najmniej 11 które chcą w około 30s :) i jeszcze nawet nie zastanawiałem się nad tymi, które by chciały - ale nie mogą przez takich imbecyli jak Ty

"Prawactwu na rękę jest taki stan, bo uzależnienie ekonomiczne daje im wolną rękę do tłumaczenia wszelkiego rodzaju nadużyć" - nie, to teraz ludzie są uzależnieni ekonomicznie, bo wiele kobiet jest ZMUSZONA pracować żeby godnie żyć :)
prawactwo chce to zmienić, i przykłady z całego świata pokazują coraz częściej, że prawactwo ma dobry pomysł JAK to zmienić :)

powiem więcej, znajdź mi pannę, która będzie zarabiała 2x tyle co ja, to bardzo chętnie zrobię pranie, zakupy, posprzątam i ugotuję obiad i w przyszłości odrobię pracę domowe z dzieciakami oraz wszelkie inne rzeczy :)
wszystko to zajmie mi ~1-3h dziennie, a resztę czasu będę się opierdalał :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cyt."BTW: znakomita większość kobiet CHCE być na utrzymaniu męża, nieświadomie propagując "chory i prawacki" model rodziny ;)"

Pomimo, że jestem "Dzieckiem" to prawda też jest taka, że nie ma bardziej komfortowej sytuacji dla mężczyzny, jak przyjście do domu, który jest wysprzątany, na stole jest podane, praca z dziećmi odrobiona, zakupy zrobione, pranie wysuszone, prasowanie zrobione, kwiatami przyozdobione, ciasto upieczone a do tego uśmiechnięta i elegancko wyglądająca żona / partnerka.

Na taki układ, rzadko, która Kobieta stąpająca twardo po ziemi się godzi;-)

Jednak wcale nie uważam, że Kobieta na utrzymaniu męża to niedobry układ. Przecież w życiu nie chodzi też o to, żeby ciągle dążyć do niezależności, po cholerę? a gdzie jest czas na pasje? Kobieta pracująca w domu może w ferworze walki z chaosem wygospodarować sobie chociaż chwilę np. na dobrą książkę? albo zwyczajnie usiąść w fotelu popijając sobie dobrą kawę? Czemu Kobiety uważają, że taki układ jest chory? Mają swobodę polegającą na braku zwierzchnika / pracodawcy, same są Paniami tej sytuacji.

Odrębną kwestią jest to, że mężczyźni nie zarabiają tyle, żeby na taki układ sobie pozwolić? albo też Kobiety nie chcą się na to zgodzić? a jeśli już dochodzi do takiego układu to znacząca wpływa taka sytuacja na budżet rodzinny co też rodzić może skraje zachowania obojga małżonków.

Wyzysk ekonomiczny przez mężczyznę jest tak samo prawdopodobny jak nudząca się w domu żona, która szuka wrażeń.

Nie am nic gorszego niż patrzeć na życie przez pryzmat finansów. Człowiek się wtedy stacza. Pieniądze są potrzebne do życia ale szczęścia nie dają. Stylu i taktu za nie się nie kupi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
opierdzielał* - i grał z innymi 'kogutami domowymi' w pokera ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> wszystko to zajmie mi ~1-3h dziennie

Rozbawiłeś mnie (sam robię wszystkie powyższe czynności, poza opieką nad dziećmi) i zapewne wszystkie Panie :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Na taki układ, rzadko, która Kobieta stąpająca twardo po ziemi się godzi ;-)"

ale jak komuś się już zdarzy na taką trafić, to na to jest banalna solucja...

WSZYSTKIMI wydatkami związanymi z domem i rodziną dzielicie się po połowie - i nie macie żadnej "wspólnej kasy" :)
jak ona chce sobie kupić bluzkę, to niech zapracuje, tak samo na samochód etc etc etc...
jak Ty chcesz nowego kompa, to też musisz zapracować...
ew. kredyty związane z wspólnym autem/domem po pół...

skoro laska chce być niezależna i mieć swoją skarbonkę - niech będzie :D

momentalnie przestanie twardo stąpać po ziemi - albo i nie... - jak tak, to dobrze... jak nie, to też dobrze! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My home is my castle. To prawacy przywłaszczyli sobie to hasło, co nie oznacza, ze jest to hasło prawicowe.

Prawacy włażą z buciorami w rodzinę i w łóżko wciskając ludziom jak powinni myślec, kochać się i kto kogo w rodzinie ma utrzymywać i czym sie zajmować.

Skoro jest tyle szlachectwa w mężczyznach orajacych na swoją rodzine, to dlaczego w większości to faceci zdradzają swoje siedzące w domu zony ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez robiłem, i wciąż często robię wszystkie te rzeczy... więc nasuwa mi się tylko pytanie: jeszcze krócej? :|

prania nie robię codziennie... zresztą tu nie ma co liczyć, bo z tego co się orientuję to to się wrzuca i włącza a na koniec wiesza... :>

zakupów też normalni ludzie nie robią codziennie bo to strata czasu... w sumie też tylko pieczywo trzeba uzupełniać... ja np. nienawidze czerstwego chleba
obiad to kwestia 30-60min, jeśli dłużej - to znaczy ze coś trzeba długo dusić/gotować... tego czasu nie liczę...
sprzątanie zajmuje najwięcej, ale nie sprząta się całego domu codziennie... a mam duże mieszkanie... całość nigdy nie zajęła mi więcej niż 3h... chyba, że pomiędzy robiłem inne rzeczy... no i również nie wliczam dzieciaków ;)

nie twierdzę że ktoś z rozmówców personalnie, ale jeśli ktoś tam gdzieś sprząta raz na miesiąc-dwa, to rozumiem, że zdrapywanie miesięcznego syfu z wanny czy kuchenki może być czasochłonne :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Moja kobieta nie ma ochoty na seks (59 odpowiedzi)

Szlag mnie juz trafia ! Doradzcie cos... Jestesmy z Moja Kobieta 9 lat razem. Jestesmy fajna...

do góry