Widok
zemsta tylko na chwile daje satysfakcje a niszczy najczesciej
planujacego zemste
a tym bardziej jesli to wrazliwy człowiek
bo zrobienie czegos wbrew własnej naturze--wywołuje ogromnego kaca
mimowolna zemsta i pozytywna
jesli mozna to tak ujac
bedzie TWOJE PONOWNE SZCZESCIE Z NOWYM PARTNEREM
pozdrawiam cie kobietko i rozumiem
z e w pojeciu matki z dzieckiem zdrada-to nie tylko
bol z powodu "przytule ia sie do innej kobiety
to opuszczenie ,złamanie przyrzeczenia nie tylko wobec ciebie ale i dzici
to rozwalony dom,plany,poczucie wartosci jako kobiety i jako matki wspolnych dzieci
to czasem jak NAGŁE OTOWRZENIE SIE KLAPY DO PRZEPASCI
I nie bierz frazesów typu "wina lezy po obu stronach do siebie"-do siebie
nieprawda jest przeciez ŻE-
ZŁODZIEJ/OKRADZIONY to DRAN/FRAJER
czesc facetów nie dorasta
czesc pozno dorasta
czesc nie dorasta nigdy
czesc jest dla podobnych sobie
a wsrod tej ostatniej jest ktos dla ciebie
planujacego zemste
a tym bardziej jesli to wrazliwy człowiek
bo zrobienie czegos wbrew własnej naturze--wywołuje ogromnego kaca
mimowolna zemsta i pozytywna
jesli mozna to tak ujac
bedzie TWOJE PONOWNE SZCZESCIE Z NOWYM PARTNEREM
pozdrawiam cie kobietko i rozumiem
z e w pojeciu matki z dzieckiem zdrada-to nie tylko
bol z powodu "przytule ia sie do innej kobiety
to opuszczenie ,złamanie przyrzeczenia nie tylko wobec ciebie ale i dzici
to rozwalony dom,plany,poczucie wartosci jako kobiety i jako matki wspolnych dzieci
to czasem jak NAGŁE OTOWRZENIE SIE KLAPY DO PRZEPASCI
I nie bierz frazesów typu "wina lezy po obu stronach do siebie"-do siebie
nieprawda jest przeciez ŻE-
ZŁODZIEJ/OKRADZIONY to DRAN/FRAJER
czesc facetów nie dorasta
czesc pozno dorasta
czesc nie dorasta nigdy
czesc jest dla podobnych sobie
a wsrod tej ostatniej jest ktos dla ciebie
Nie ma sensu się mścić, naprawdę. Lepiej tę złość wyładować w sposób przynoszący korzyści, np. sport lub jakieś zajęcia artystyczne ;)
A tekst, że wina zdrady zawsze leży po obu stronach może paść tylko od mężczyzny... Lub kobiety, która zdradziła i to rozumie.
Tak, wina leży po obu stronach. To smutne.
A tekst, że wina zdrady zawsze leży po obu stronach może paść tylko od mężczyzny... Lub kobiety, która zdradziła i to rozumie.
Tak, wina leży po obu stronach. To smutne.
W sądzie to jest tak, że kto ma więcej kasy/lepszego prawnika/większe plecy/układy.
Przecież sąd nie powie, nie orzeknę winy na rzecz pozwanego, bo jego małżonka nie goliła nóg/miała nadwagę/leżała jak kłoda podczas seksu.....
Przecież sąd nie powie, nie orzeknę winy na rzecz pozwanego, bo jego małżonka nie goliła nóg/miała nadwagę/leżała jak kłoda podczas seksu.....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Jeśli jest to sprawa rozwodowa z orzekaniem o winie, to na chłopski rozum tą winę trzeba wykazać.
Co powiesz o rozwodach z nieorzekaniem? Np z powodu rozpadu pożycia? Są takie i to niemało.
Jeszcze raz powtórzę, aby związek był szczęśliwy, dwie strony muszą nad nim pracować. Sytuacje typu - ja z gazetą na kanapie a ona w kuchni - ja w pracy tyram a ona piękna i pachnie na kanapie - ale jesteśmy ze sobą "bo dzieci" są chore.
Co powiesz o rozwodach z nieorzekaniem? Np z powodu rozpadu pożycia? Są takie i to niemało.
Jeszcze raz powtórzę, aby związek był szczęśliwy, dwie strony muszą nad nim pracować. Sytuacje typu - ja z gazetą na kanapie a ona w kuchni - ja w pracy tyram a ona piękna i pachnie na kanapie - ale jesteśmy ze sobą "bo dzieci" są chore.
Błąd.
Jakby facet (czy też kobieta - to działa w obie strony) czułby się w związku dobrze, bezpiecznie, atrakcyjnie itp, itd, to nawet na myśl komuś takiemu nie przyszłaby zdrada.
To nie wina kochanki/kochanka. Oni mogą nawet nie wiedzieć (czasami się zdarza), że wiążą się z kimś już zajętym. To Wy budujecie swój związek, nie kto inny, wina zawsze leży po obu stronach, pomimo iż kto inny zdradził.
Oczywiście mam tu na myśli dojrzałych i świadomych ludzi.
Jakby facet (czy też kobieta - to działa w obie strony) czułby się w związku dobrze, bezpiecznie, atrakcyjnie itp, itd, to nawet na myśl komuś takiemu nie przyszłaby zdrada.
To nie wina kochanki/kochanka. Oni mogą nawet nie wiedzieć (czasami się zdarza), że wiążą się z kimś już zajętym. To Wy budujecie swój związek, nie kto inny, wina zawsze leży po obu stronach, pomimo iż kto inny zdradził.
Oczywiście mam tu na myśli dojrzałych i świadomych ludzi.
Wina po dwóch stronach?
Chciałabym zapytać, jak to jest, że w sprawach rozwodowych jednak jest spory procent orzekania o winie. Może Hal - tak przy okazji zawodu - potrafi ocenić, jak duży jest to procent, bo ja nie wiem.
I jak wtedy zachowuje się Sąd? Też przeważnie mówi, że wina jest po dwóch stronach?
Chciałabym zapytać, jak to jest, że w sprawach rozwodowych jednak jest spory procent orzekania o winie. Może Hal - tak przy okazji zawodu - potrafi ocenić, jak duży jest to procent, bo ja nie wiem.
I jak wtedy zachowuje się Sąd? Też przeważnie mówi, że wina jest po dwóch stronach?
lubię cyfry i litery
siedem słów tym razem to za mało
http://scorpix.soup.io/post/277347446/Dwaj-mnisi-jeden-stary-a-drugi-bardzo
http://scorpix.soup.io/post/277347446/Dwaj-mnisi-jeden-stary-a-drugi-bardzo
Na tym właśnie polegał problem. Wampiry są zwykle bardzo miłe, do czasu, aż nagle, nie są.