Widok
Niedosyt...
Od razu przyznam, że nie jestem fanką tego typu filmów i poszłam obejrzeć ten film z sentymentu i szacunku dla Leo. Niestety film mnie nie porwał i nie mam tu na myśli wartości akcji czy dialogów. Fabuła była dosyć oczywista i momentami przeciągana. Jeśli chodzi o rolę DiCaprio, to oddał genialnie wszystkie emocje i czuło się jego ból i cierpienie. Niestety niechętnie przyznam, ale to Tom Hardy zrobił na mnie zdecydowanie większe wrażenie i to scen z nim wypatrywałam najbardziej.
mega słaby, nie warto...
Co prawda gra aktorska Di Caprio zasługuje na uznanie, ale scenariusz- banał i nuda. Jakbym chciała pooglądać las zimą przez 2,5 godziny, to poszłabym na spacer do lasów oliwskich. Straszne nudy, zero akcji, przeciągnięty film, przewidywalne zakończenie. Film powinien mieć max 1,5 godziny. W życiu tyle razy nie patrzyliśmy na zegarki. No,,... może w trakcie "Grawitacji".
Widać dobry marketing i tyle, nie zasługuje na Oscara i na 30minut reklam przed filmem.
Widać dobry marketing i tyle, nie zasługuje na Oscara i na 30minut reklam przed filmem.
Widzę,że film budzi spore kontrowersje i różne opinie
Jak dla mnie wizualny majstersztyk. Nie wiem,czy to zasługa świetnego prowadzenia kamery, czy rewelacyjnej gry aktorów,ale " ja tam byłam" razem z nimi . Rzadko wczuwam się aż do tego stopnia. Na dodatek nie jest to wydmuszka,ale film zmuszający do refleksji. Trzeba go przefiltrować "przez siebie" . Ja się nie nudziłam i jestem za. Leo należy się oskar jak nic.
ta.. moze nie jestem znawca kina......ale wynudzilem sie...no i pewne szczegoly : woda cudowne uleczajaca rany,,, kwart ksiezyca zmieniajace sie co scene tak jakby dwa tygodnie minely,,,,,rozpalenie ogniska na takim wietrze.. slady na sniegu gdzie nikogo nie bylo,,,,,kapiel w takich warunkach i sen w mokrym ubraniu -trzy minuty do zgonu