Widok

Złudzenia

To są złudzenia, że ktoś może wygrać z prawdą, miłością i wolnością, bo w końcu musi się zderzyć z naturą, która ukształtowała ewolucyjnie gatunek ludzki w oparciu o te trzy podstawowe relacje. Weszły do gry nowe pokolenia, które mają w nosie wiodące na manowce ograniczenia spowodowane czyimiś kompromisami z komuną (kłopoty Wałęsy z prawdą).

Dla młodych liczy się prawda, m.in. ta o historii najnowszej, liczy się miłość, m.in. ta do Ojczyzny, no i umiłowana przez Polaków wolność. Przeciwnicy są bez szans. Nawet hasła o dobrobycie zeszły na drugi plan, bo większość rozumie, że bez tych trzech podstawowych wartości współpraca na rzecz dobrobytu nie jest możliwa. Nie ma współpracy bez kapitału społecznego generowanego przez te relacje.

No i na dodatek okazuje się, że jest to tendencja światowa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

raven
Ja mówię o całym obrazku a nie jego poszczególnych fragmentach. Grawitacja jest fragmentem, a do tego nie wiemy czym faktycznie jest, bo dopiero co odkryto jakieś słabe fale grawitacyjne. Rzeczywistość jest, w ostatecznym rozrachunku grą relacji między rozmaitymi obiektami w kosmosie, a do tego nie wiadomo do końca, czymsą te obiekty, skoro dają się rozkladać na jeszcze mniejsze obiekty, między którymi występują jeszcze bardziej tajemnicze relacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Chodzi o grawitację i tego typu prawa? Na nasze potrzeby trzeba przyjąć, że są niezmienne, bo inaczej każdy architekt załamałby ręce i nie zaprojektowałby żadnego mostu. Bo po co skoro jutro mogłoby nie być grawitacji albo twierdzenia Pitagorasa?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

A kto głosował na tych, którzy pozostawili "ch..., d... i kamieni kupę" ? No kto głosował na tych pożal się Boże "liberałów"? Krasnoludki głosowały ?
Jedynym gwarantem, że w kraju mogą postępować procesy rozwojowe są instytucje. Jedną z instytucji jest państwo, gwarantujące prorozwojowy porządek prawny, proszę sobie poczytać o Kazimierzu Wielkim i jego prawodawstwie oraz, ze wspólczesnych, książkę Acemoglu i Robinsona "Dlaczego narody przegrywają".
Żeby państwo działało, trzeba zlikwidować tę kamieni kupę, i wprowadzić reformy, a to wymaga wkładu finansowego na rozmaite dziedziny. Darmocha jest tylko dla frajerów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

raven

Już tu kiedyś z Aradashem polemizowałem w kwestii praw natury.
Najpierw postawię radykalną tezę, którą potem postaram się zmodyfikować, Otóż nie ma czegoś takiego jak prawa natury - mamy bezustanne procesy oddziaływania jednych elementów materii na inne, w wyniku czego po jakimś czasie wyksztalcają się względne stany równowagi, które po pewnym czasie pod wpływem drobnych zmian ulegają naruszeniu i następują kolejne procesy przemian. Otóż prawa natury to tylko te względne, chwilowe, chwilowe w skali kosmicznej oczywiście, stany równowagi. Pierwiastki, które wydają się nam stałym elementem kosmosu, też przecież kiedyś nie istniały, a powstały dopiero w wyniku procesów występujących w gwiazdach. Ewolucja świata jest dla nas praktycznie niedostrzegalna z uwagi na krótki żywot człowieka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ktoś te prawa nauki musiał stworzyć i pchnąć do przodu. Przecież Newton nie stworzył zasad dynamiki tylko je odkrył i opisał. Próby zdefiniowania pojęcia "prawda" muszą się zatem rozbić o naczelnego architekta wszechrzeczy. Punktem odniesienia nie może tu być wyłącznie człowiek i jego zmysły. Znaczy się może, ale tylko do pewnego momentu, dlatego w poprzednim zdaniu użyłem słowa "wyłącznie". Tam gdzie zaczyna się rozmowa o uczuciach, moralności, sumieniu, dobru i złu, tam konieczne wydaje się odwołanie do wyższej instancji. Albo uznanie, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalne pojęcie prawdy i wszystko jest relatywne. Można i tak.
Zatem, albo moja definicja uniwersalnej prawdy jest ok, albo nie ma czegoś takiego jak definicja prawdy, która działałaby w każdym przypadku. Jeśli jest ok, to zbliżanie się do poznania prawdy jest równoznaczne ze zbliżaniem się do poznawania Boga. A tak na chłopski rozum, to gdyby Bóg chciał, żeby człowiek poznał Go jak najlepiej, to nie przychodzi mi do głowy lepszy sposób niż wcielenie się w istotę, która jest jednocześnie w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem. Coraz bardziej podoba mi się ta koncepcja planu zbawienia.
Na marginesie podzielę się odkryciem, jak fajnie ateiści dali się wkręcić w narrację dominujących, monoteistycznych religii. Uświadomił mi to profil "Ciężki dowcip eklezjalny" na fb.
- Nie wierzę w Boga!
- A czemu mówisz, że nie wierzysz w Boga, a nie w bogów?
- Bo przecież Bóg jest jeden....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

raven

Mam zastrzeżenia do mieszania ścieżek.
Wiara to jedna ścieżka, nauka to druga i jak na razie musimy podążać odrębnymi ścieżkami, bez ich wzajemnego wykluczania, oczywiście. Nie da się tego zrobić łącznie z przyczyn praktycznych.
Do filozofii też mam zastrzeżenia, bo zajmuje się ona głównie myśleniem o myśleniu zamiast badaniem realnego świata, ale też musimy pamiętać, że w pewnymm okresie refleksja intelektualna innymi narzędziami poza refleksją filozoficzną nie dysponowała. W chwili obecnej filozofia ma sens o tyle tylko, o ile próbuje integrować wiedzę zdobytą przez nauki szczegółowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pisałem o współczesnych filozofach, którzy zęby starli na poszukiwaniu prawdy i ostatecznie dochodzili do np. takich wniosków, że jak patrzę na kubek, zamknę oczy i ponownie je otworzę, to mam przed sobą już całkiem nowy kubek. Inaczej rzecz ma się z filozofami antycznymi. Wobec nich byłem bardzo niesprawiedliwy. Nie dana była im jeszcze Droga, Prawda i Życie, więc byli na przegranej pozycji. A mimo to stosowali piękną maksymę sformułowaną wiele lat później w "Psach wojny" Forsythe'a: "Myśmy przynajmniej próbowali".
Oto co napisał Platon snując rozważania, co stałoby się z człowiekiem idealnie nieskazitelnym i sprawiedliwym, gdyby taki pojawiłby się na świecie:
"(...) sprawiedliwy w takim położeniu będzie biczowany, torturowany więziony, i oczy mu wypalą, a w końcu wszelkie zło wycierpiawszy na pal zostanie wbity i pozna, że nie trzeba chcieć być sprawiedliwym, ale chcieć takim wydawać się."
Kojarzy się to z czymś? A to nie Biblia, to "Państwo" Platona, część II, werset 362. Rok napisania - ok. 380 przed Chrystusem. Nieźle to sobie wymyślił, choć ostateczny wniosek okazał się błędny.

https://www.youtube.com/watch?v=G7jaueWcDV8
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No nie, to maleństwo "werotowało" ~:)

Snowball - bunny i am gonna love you forever and …: http://youtu.be/teVhyWUXxr4
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

the raven wertując biblię
nie znalazłem nic o pie****eniu o szopenie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Proszę mi tu nie imputować filozofowania. Bo właśnie przy próbie zdefiniowania pojęcia prawdy doszedłem do smutnego wniosku, że mało grup zawodowych tak bardzo przes...ło swoje życie, jak filozofowie.
Po kolei. Prawdę zdefiniowałem sobie jako opis zjawiska lub stanu rzeczy zgodny z faktami i rzeczywistością. A kto najlepiej zna i potrafi opisać działanie, dajmy na to, jakiegoś mechanizmu? Wiadomo, jego twórca lub obserwator, którego zdolności percepcyjne pozwalają na zrozumienie zasad działania. Ze światem jest tak samo. Człowiek pewne zdolności obserwacji ma. Może stwierdzić, że 2+2=4, że teoria heliocentryczna jest prawdziwa, a genialny umysł mógł nawet dojść do tego, że E=mc². Pełne poznanie jest oczywiście dla człowieka niemożliwe, do czego doszedł np. Kant (no brawo, cóż za wiekopomne odkrycie). Zatem przy próbie stworzenia uniwersalnej, słusznej w każdym przypadku, definicji prawdy człowieka koniecznie trzeba odrzucić. Pozostaje twórca mechanizmu. I tak w kolejce SKM, gdzieś między Zaspą a Cisową wymyśliłem sobie, że:

Prawda jest to opis rzeczywistości zgodny z tym, jak rzeczywistość tę postrzega Bóg.

I momentalnie stało się jasne, dlaczego w Biblii padają słowa: jestem drogą, prawdą i życiem. Oczywista stałą się też mądrość kryjąca się w odebraniu nam prawa do osądzania innych. Po prostu nie mamy i nigdy nie będziemy mieć wglądu do wszystkich danych.
I na koniec zrozumiałem też, czemu matematyka, fizyka, chemia i inne nauki ścisłe odniosły tak wielki i wymierny sukces, a filozofia to cały czas takie tam pieprzenie o szopenie. Po prostu zdolność poznawania świata przez wyliczenie go została w nas wlana, a ponadto jest to system zero-jedynkowy, przejrzysty układ prawda-fałsz. Zaś jeśli chodzi o sferę ludzkiego serca, emocji, zła i dobra, to pełen ogląd, a co za tym idzie monopol na prawdę ma tylko ten, który to skonstruował. Chcemy odkryć prawdę - musimy albo sięgnąć do Jego słowa, albo Go zapytać. Wszelkie systemy filozoficzne, które nie doprowadziły autorów do przekonania o konieczności relacji z Bogiem są zatem fałszem i stratą czasu. Co więcej, do budowania takiej relacji żadna filozofia nie jest niezbędna. Sorry filozofowie - chcecie opisać świat - spróbujcie albo go wyliczyć albo poczytajcie Biblię.
Zmęczyłem się i idę żebrać o fajkę. Każdy wiek jest dobry na rzucenie palenia, ale na zaczęcie zdecydowanie nie każdy. Co poradzę? Mnie też często odwala.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

raven

Nie filozofuj, nauki szczegółowe poszły do przodu i tradycyjna filozofia nie wystarcza.
Prawda nie jest rzeczą, jest relacją między obrazem danej rzeczy w umyśle a tą rzeczą. Mamy zmysły, które tworzą w umysle reprezentacje obiektów, które postrzegamy, tzn które oddziałują dzięki falom światła czy falom dźwiękowym na te zmysły, więc kumulacja tych reprezentacji daje w efekcie mniej lub bardziej prawdziwy obraz rzeczy. Jest to proces dość złożony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przeszłość? Przyszłość? Ten kto w TERAŹNIEJSZOŚCI kieruje się MIŁOŚCIĄ przybliża się do wolności, którą daje rozumienie prawdy, że wszyscy jesteśmy jednością.

Jimmy Cliff - We all are one: http://youtu.be/kLcrAv24izY
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cóż to jest prawda?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bez znajomości przeszłości nie masz szans by móc przewidzieć przyszłość. To przeszłość wyznacza kierunek w którym może podążyć teraźniejszość. Czyli prawda musi być na pierwszym miejscu, a na drugim relacje z innymi, bo oni przyczyniają się do tego kierunku. Nie ma ścisłego determinizmu, więc tym bardziej ważna jest prawda, bo trzeba brać pod uwagę możliwe warianty. A do tego trzeba być człowiekiem wolnym by móc umieć wybrać i trafić na ten właściwy wariant.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak można policzyć miłość? Wolność... a co to? Co natura ma wspólnego z tymi społecznymi, jeno znanymi człowiekowi komponentami ludzkiej egzystencyji/ Co mnie interesuje to, prawda o przyszłości, na którą mogę mieć (do cholery!) wpływ!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdyby wdrożyć program gwałt+ to łowco miałbyś w podeszłym wieku szansę stracić cnotę
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

I żeby nie było...
Masz tu swój kocyk

Agnieszka Chylińska - SYRENA NA KANAPIE: http://youtu.be/H3aSpG2EjDY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Cele ... relacji Pyśku.
Jeszcze trochę pobędziesz tutaj i sprawdzi się powiedzonko, że kto z kim przestaje, taki sam się staje.

Ps
Wybrałam random wątek jako nośnik komunikatu. Dwie godziny po wpisie otrzymałam zwrotkę poza forum tzn, że Odbiorca otrzymał i zrozumiał przekaz.

Ps2
Co do głaskania pieska to rzeczywiście opieka nad nim wciąga i zapominam o łopatce i "ala ma kota..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Godny zastanowienia jest upór z jakim lowca udowadnia co rusz ze jest D E B I L E M
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Cele interesują ?
Jakie cele bardziej, jednoosobowe czy wieloosobowe ?
W tym temacie polecam program cela+, który zaczyna być wdrażany.
Ja bym wzbogacił program cela+ o jeden punkt - możesz sobie wybrać, za stosowną opłatą, z kim chcesz celę dzielić, z Tuskiem, HG-W czy inną fiszą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Hydepark

Koinonia Jan Chrzciciel Bojano wspólnota destruktywna czy.........No właśnie co? (727 odpowiedzi)

Przez roku czasu wraz z żoną uczęszczałem do domu modlitwy wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel z...

Jaka jest najlepsza strona do pobierania darmowych dzwonków? (11 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, Czy kiedykolwiek bolała Cię głowa, szukając strony internetowej, z której można...

Grajdołki (98 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry