Widok
Czesc dziewczyny:)
Co tam u Was?
U nas ok,mala rosnie jak na drozdzach i z dnia na dzien zaskakuje czyms nowym :)
Madzia co do spacerku to spoko,jak urodzila sie Gabi tez mielismy sporo gosci:) Zadko tu zagladam a Ty pewno juz zaliczylas lot samolotem wiec nie bede Ci pisac tego co juz wiesz :)
Pozdrowionka dziewczynki!
Co tam u Was?
U nas ok,mala rosnie jak na drozdzach i z dnia na dzien zaskakuje czyms nowym :)
Madzia co do spacerku to spoko,jak urodzila sie Gabi tez mielismy sporo gosci:) Zadko tu zagladam a Ty pewno juz zaliczylas lot samolotem wiec nie bede Ci pisac tego co juz wiesz :)
Pozdrowionka dziewczynki!
hej dziewczyny:)
co tam słychać? jak Wasze maluszki??
Gosiu, miałyśmy się umówić na spacerek, ale co chwilę mieliśmy gości, ja miałam urwanie w szkole i tak jakoś nie było okazji, teraz jedziemy do Polski na 2 tygodnie więc jak wrócimy to trzeba będzie się jakoś umówić w końcu:)
mam do Was pytanko, leciałyście może z Luton?? jak to jest z wózkiem, trzeba go złożyć aby przeszedł przez ten scan czy normalnie przechodzi się z nim przez bramkę??
i jeszcze jedno pytanko, jak się idzie do USC zamieścić akt urodzenia to trzeba go przetłumaczyć przysięgle??? i czy są potrzebni obydwoje rodzicie?? i przy obiorze też??? z góry dzięki za odp:)
co tam słychać? jak Wasze maluszki??
Gosiu, miałyśmy się umówić na spacerek, ale co chwilę mieliśmy gości, ja miałam urwanie w szkole i tak jakoś nie było okazji, teraz jedziemy do Polski na 2 tygodnie więc jak wrócimy to trzeba będzie się jakoś umówić w końcu:)
mam do Was pytanko, leciałyście może z Luton?? jak to jest z wózkiem, trzeba go złożyć aby przeszedł przez ten scan czy normalnie przechodzi się z nim przez bramkę??
i jeszcze jedno pytanko, jak się idzie do USC zamieścić akt urodzenia to trzeba go przetłumaczyć przysięgle??? i czy są potrzebni obydwoje rodzicie?? i przy obiorze też??? z góry dzięki za odp:)
aga no rzeczywiście tylko pozazdrościć tak przespanych nocy:)
ja staram się Julkę tak przestawiać, żeby w dzień nie spała za długo... ale od kilku dni jest bardziej aktywna w dzień,więc to dobrze, dziś w nocy spała od 23 do prawie 4 rano, w szoku byłam:) oby tak dalej:)
Gosiu, rodzinka przyjeżdża teraz we wtorek i zostają do przyszłego poniedziałku więc od przyszłego wtorku jak najbardziej byśmy mogły się spotkać na spacerek:) a gdzie Wy dokładnie mieszkanie?? gdzieś na Neasden??
ja staram się Julkę tak przestawiać, żeby w dzień nie spała za długo... ale od kilku dni jest bardziej aktywna w dzień,więc to dobrze, dziś w nocy spała od 23 do prawie 4 rano, w szoku byłam:) oby tak dalej:)
Gosiu, rodzinka przyjeżdża teraz we wtorek i zostają do przyszłego poniedziałku więc od przyszłego wtorku jak najbardziej byśmy mogły się spotkać na spacerek:) a gdzie Wy dokładnie mieszkanie?? gdzieś na Neasden??
Mi Alicja juz od 2 miesiaca przesypia cale noce czasem rtylko sie przebudzala to ja przewijalam dalam troszke mleczka i spala dalej,a juz od 3,5miesiaca spi bez jedzenia w nocy:-)Dostaje butle z mlekiem lekko zageszczonym kleikiem okolo 20 i spi do 7/8rano:-)Wlasnie wychodzi jej piaty zabek wiec troszke sie w nocy kreci ale dam jej smoka i spi dalej:-)
Madzia to moze waga Ci sie popsola bo to dziwne,ze wazylas tyle samo:)
No to nocny Marek z malej Julci jak lubi sobie posiedziec cztery godzinki w nocy:)
Gabrysia nawet spi ladnie w nocy,po kapieli o 20 dostaje butle i idzie spac potem je kleik miedzy 23 a 24 no i jestesmy teraz na etapie oduczania jedzenia w nocy wiec jak sie budzi miedzy 4 a 5 daje jej herbatke do popicia( jak narazie przez 4 noce pije)no a potem budzi sie zazwyczaj o 7 30 no i trzeba wstac:)
Madzia moze nie daj jej tyle spac w dzien to w nocy bedzie spala lepiej.Pamietam jak Gabryska wyspala sie w dzien to tez nie chciala spac w nocy. Nawet teraz pilnuje,zeby za dlugo nie spala w dzien bo wiem,ze to sie odbije w nocy.
A kiedy przyjezdza rodzinka? Moze umowimy sie na spaserek jak bedziesz wolna?
No to nocny Marek z malej Julci jak lubi sobie posiedziec cztery godzinki w nocy:)
Gabrysia nawet spi ladnie w nocy,po kapieli o 20 dostaje butle i idzie spac potem je kleik miedzy 23 a 24 no i jestesmy teraz na etapie oduczania jedzenia w nocy wiec jak sie budzi miedzy 4 a 5 daje jej herbatke do popicia( jak narazie przez 4 noce pije)no a potem budzi sie zazwyczaj o 7 30 no i trzeba wstac:)
Madzia moze nie daj jej tyle spac w dzien to w nocy bedzie spala lepiej.Pamietam jak Gabryska wyspala sie w dzien to tez nie chciala spac w nocy. Nawet teraz pilnuje,zeby za dlugo nie spala w dzien bo wiem,ze to sie odbije w nocy.
A kiedy przyjezdza rodzinka? Moze umowimy sie na spaserek jak bedziesz wolna?
No jakoś musicie dać radę, będzie dobrze:)
Jak się ważyłam kilka dni przed porodem to było 20 na plusie, ale jak wróciłam ze szpitala to ważyłam tyle samo więc musiałam jeszcze przytyć przez te kilka dni, więc chyba jakoś 24 kg musiałam przytyć... masakra jakaś. A wcale się tak nie obżerałam, uważałam na to co jem i w ogóle...
Malutka bardzo grzeczna była na początku a teraz z dnia na dzień pokazuje co potrafi;)) Ale i tak nie jest źle, nie płacze dużo, no w nocy to różnie bywa,ogólnie to co 2-3 h się budzi na jedzonko, często bywa,że np. od 24 do 4 rano w ogóle nie śpi... nie że płacze, po prostu nie chce jej się spać, marudzi trochę i trzeba z nią siedzieć... mam nadzieję,że niedługo to się unormuje. A jak Twoja Gabrysia śpi? ile razy się budzi w nocy??
Jak się ważyłam kilka dni przed porodem to było 20 na plusie, ale jak wróciłam ze szpitala to ważyłam tyle samo więc musiałam jeszcze przytyć przez te kilka dni, więc chyba jakoś 24 kg musiałam przytyć... masakra jakaś. A wcale się tak nie obżerałam, uważałam na to co jem i w ogóle...
Malutka bardzo grzeczna była na początku a teraz z dnia na dzień pokazuje co potrafi;)) Ale i tak nie jest źle, nie płacze dużo, no w nocy to różnie bywa,ogólnie to co 2-3 h się budzi na jedzonko, często bywa,że np. od 24 do 4 rano w ogóle nie śpi... nie że płacze, po prostu nie chce jej się spać, marudzi trochę i trzeba z nią siedzieć... mam nadzieję,że niedługo to się unormuje. A jak Twoja Gabrysia śpi? ile razy się budzi w nocy??
No to trochę nie za ciekawie że się tak mijacie:( Ale chyba jakoś dajecie radę? Jakoś uda Wam się znaleźć troszkę czasu żebyście wszyscy razem spędzili??? No niestety, kredyt trzeba płacić a nie jest łatwo. Co do opiekunki to ja też bym nie zostawiła małej z kimś obcym poza tym tutaj to by się na pewno nie opłacało bo to co bym zarobiła bym musiała opiekunce dać.. bo przecież w restauracji kokosów nie zarobisz...
Ja na razie ważę 9 kg więcej:)) ale mam nadzieję,że niedługo to zgubię.. jak na razie w nic się jeszcze nie mieszczę, masakra... jakbym karmiła piersią to pewnie szybciej bym schudła no ale zrobisz..
Ja na razie ważę 9 kg więcej:)) ale mam nadzieję,że niedługo to zgubię.. jak na razie w nic się jeszcze nie mieszczę, masakra... jakbym karmiła piersią to pewnie szybciej bym schudła no ale zrobisz..
Madzia no wlasnie mijamy sie z Kamilem jak ja w domu to on w pracy jak on z mala to ja w pracy no ale niestety tak musimy bo kasy nie za wiele a kredyt trzeba placic. Mogla bym isc do pracy na pelen etat ale po pierwsze nie zostawie Gabrysi z kims obcym a po drugie nie wiem czy to by mi sie oplacalo placic za opiekunke.
A u mnie nadwage tez widac bo waze 68 kg. a Ty Madzia jestes dopiero miesiac po porodzie to jeszcze to zgubiszu mnie gozej bo to juz prawie 8 miesiecy po hi hi ale co tam:) nie mam teraz tyle ruchu co kiedys.
A u mnie nadwage tez widac bo waze 68 kg. a Ty Madzia jestes dopiero miesiac po porodzie to jeszcze to zgubiszu mnie gozej bo to juz prawie 8 miesiecy po hi hi ale co tam:) nie mam teraz tyle ruchu co kiedys.
Ja tak samo z laktatorem siedziałam, małą też przystawiałam ale nie chciała ssać, i ja się męczyłam i ona.. ciągle se wyrzucałam,że to moja wina i że nie przekaże jej tyle odporności ile trzeba ale w końcu wzięłam na luz i zaczęłam podawać tylko mm, tak jak piszesz tyle dzieci wyżyło przy sztucznym mleczku to i naszym nic nie będzie:)
Gosiu no mieszkania bardzo drogie są, my chcieliśmy się przenieść ze względu,że okna tu nie mamy hihih ale jak patrzeliśmy ceny to stwierdziliśmy,że jednak zostaniemy tutaj:)
Po Tobie i tak pewnie tych 8 kilo nie widać, bo bardzo szczuplutka zawsze byłaś:) Mi mało zeszło, mam 12 na plusie żeby ważyć tyle co przed ciążą plus jakieś 6 kilo by ważyć tyle co zawsze.. przed ciążą sobie troszkę dietę odpuściłam i przytyłam troszkę a jak się okazało,że w ciąży jestem to już mogłam zapomnieć o diecie:)
Gosiu a nie mijacie się z Kamilem jak tak pracujesz?? Dajecie jakoś radę?? Będziesz na razie cały czas pracować po 2 dni czy będziesz chciała więcej później??
Gosiu no mieszkania bardzo drogie są, my chcieliśmy się przenieść ze względu,że okna tu nie mamy hihih ale jak patrzeliśmy ceny to stwierdziliśmy,że jednak zostaniemy tutaj:)
Po Tobie i tak pewnie tych 8 kilo nie widać, bo bardzo szczuplutka zawsze byłaś:) Mi mało zeszło, mam 12 na plusie żeby ważyć tyle co przed ciążą plus jakieś 6 kilo by ważyć tyle co zawsze.. przed ciążą sobie troszkę dietę odpuściłam i przytyłam troszkę a jak się okazało,że w ciąży jestem to już mogłam zapomnieć o diecie:)
Gosiu a nie mijacie się z Kamilem jak tak pracujesz?? Dajecie jakoś radę?? Będziesz na razie cały czas pracować po 2 dni czy będziesz chciała więcej później??
Madzia to wielkie gratulacje,ze sami sobie poradziliscie!Na pewno to bylo wielkie wyzwanie! Nie przejmuj sie lakacja ja tez mialam wielkie problemy z karmieniem piersia bo Gabryska nie chciala ssac i sciagalam mleko przez dwa miesiace.Nic innego nie robilam tylko siedzialam ze sciagarka,ogolnie tragedia. Ale nie jedno dziecko wyzylo przy sztucznym mleku wiec i nasze dadza rade:)
Co do kilogramow to mi jakos opornie idzie choc staram sie jak moge jestem 8 kg na plusie :(
Wy tam macie chalupe jak trza:) dla Was trojki w sam raz:)
My tez mieszkamy na starym mieszkaniu w dwu pokojowym mieszkaniu ale z lokatorem no i brat Kamila wrocil wiec jest ciasno,a tak naprawde tragedia nam dosc ale mieszkania takie drogie,ze masakra. Ja pracoje dwa razy w tygodniu w sumie 24 godz. a Kamil siedzi wtedy z mala.
Co do kilogramow to mi jakos opornie idzie choc staram sie jak moge jestem 8 kg na plusie :(
Wy tam macie chalupe jak trza:) dla Was trojki w sam raz:)
My tez mieszkamy na starym mieszkaniu w dwu pokojowym mieszkaniu ale z lokatorem no i brat Kamila wrocil wiec jest ciasno,a tak naprawde tragedia nam dosc ale mieszkania takie drogie,ze masakra. Ja pracoje dwa razy w tygodniu w sumie 24 godz. a Kamil siedzi wtedy z mala.
Gosiu to super,że tatuś taki zakochany w córeczce:)
Jeszcze żadnej z mam u nas nie było... ZA tydzień przylatuje teściowa z moją siostrą na tydzień, moja mama niestety nie przyleci:(
Jak urodziłam to Michał miał 2 tygodnie wolnego więc był ze mną i pomagał, po cesarce byłam strasznie obolała więc on sprzątał w domku itp:) Jakoś sobie poradziłam bez pomocy mamy ale też byłam strasznie płaczliwa na początku..Miałam problem z laktacją i to mnie strasznie dobijało tym bardziej że wszyscy taką presję kładą na to karmienie piersią... Już teraz czuję się ok, teraz pozostało tylko zbędne kilogramy zrzucić hihi;))) Nadal mieszkamy na Kentish Town, jakoś się pomieściliśmy z Juleczką:) A Wy gdzie teraz mieszkacie? Jak teraz pracujesz???
Fajnie by było, jakbyśmy się mogły jakoś spotkać:)
Buziaczki:*
Jeszcze żadnej z mam u nas nie było... ZA tydzień przylatuje teściowa z moją siostrą na tydzień, moja mama niestety nie przyleci:(
Jak urodziłam to Michał miał 2 tygodnie wolnego więc był ze mną i pomagał, po cesarce byłam strasznie obolała więc on sprzątał w domku itp:) Jakoś sobie poradziłam bez pomocy mamy ale też byłam strasznie płaczliwa na początku..Miałam problem z laktacją i to mnie strasznie dobijało tym bardziej że wszyscy taką presję kładą na to karmienie piersią... Już teraz czuję się ok, teraz pozostało tylko zbędne kilogramy zrzucić hihi;))) Nadal mieszkamy na Kentish Town, jakoś się pomieściliśmy z Juleczką:) A Wy gdzie teraz mieszkacie? Jak teraz pracujesz???
Fajnie by było, jakbyśmy się mogły jakoś spotkać:)
Buziaczki:*
Zgadza sie Gabrysia to juz duza dziewczynka. Ma dwa zabki,sama siedzi,raczkuje,podnosi sie do gory,ogolnie skradla nasze serca a szczegolnie taty,nawet dzis dostala od niego kartke walentynkowa,co on tam nawypisywal toaz sie poplakalam:) Poprostu milosc od pierwszego wejzenia:)
Madzia ciesze sie,ze wsystko poszlo dobrze mimo cesarki bo to przeciez operacja. Ja napewno tez bym spanikowala widzac zielone wody ale na szczescie jak piszesz wszysto poszlo bardzo szybko.
A jeszcze masz jakas mame przy sobie? U mnie najpierw byla tesciowa przez tydzien potem mama na 10 dni to napewno jakis konfort psychiczny przy pierwszym maluszku.No i Madzia jak sie czujesz? Ja pamietam,ze bylam bardzo placzliwa:)
Madzia a Ty ciagle mieszkasz tam gdzie mieszkalas na kentish town?
Buziaczki dla slicznej Juleczi:)
Madzia ciesze sie,ze wsystko poszlo dobrze mimo cesarki bo to przeciez operacja. Ja napewno tez bym spanikowala widzac zielone wody ale na szczescie jak piszesz wszysto poszlo bardzo szybko.
A jeszcze masz jakas mame przy sobie? U mnie najpierw byla tesciowa przez tydzien potem mama na 10 dni to napewno jakis konfort psychiczny przy pierwszym maluszku.No i Madzia jak sie czujesz? Ja pamietam,ze bylam bardzo placzliwa:)
Madzia a Ty ciagle mieszkasz tam gdzie mieszkalas na kentish town?
Buziaczki dla slicznej Juleczi:)