Widok
Lilu
nie wiem, nie wiem...i nadal mi się to nie podoba
3 lata temu powiadasz - ciekawe gdzie?!
i skoro taka zagorzała fanka z ciebie to ciekawe dlaczego aż tak uprościłaś imię bohaterki - trzeba było użyć jej pełnego imienia, albo prawidłowego, ehh....zgrozo......co do mnie - mój nick powstał na drodze zabawy, poza tym fajnie się go tak pisze i kropka.
3 lata temu powiadasz - ciekawe gdzie?!
i skoro taka zagorzała fanka z ciebie to ciekawe dlaczego aż tak uprościłaś imię bohaterki - trzeba było użyć jej pełnego imienia, albo prawidłowego, ehh....zgrozo......co do mnie - mój nick powstał na drodze zabawy, poza tym fajnie się go tak pisze i kropka.
Poważna sprawa
Podczas spożywania kotleta schabowego naszły mnie gwałtowane i niespodziewane wyrzuty sumienia. Uświadomiłem sobie bowiem, że posilałem się fragmentem niegdyś żywej istoty! Czy mam moralne prawo zagłuszać sumienie głupim usprawiedliwieniem, że natura wyznaczyła mi miejsce na końcu łancucha pokarmowego? Pomyślałem o śwince, która kiedyś miała swoją mamę, swoje ulubione miejsce w chlewie i tylko swoją wytartą plamę szczeciny na grzbiecie. Jak ona musi się czuć taka zdefragmentowana i obłożona panierką! W proteście przeciwko nieludzkiemu traktowaniu świn postanowiłem demonstracyjnie zostawić na talerzu kęs kotleta. Początkowo stwierdziłem, że konsekwencja nakazywałaby zostawić cały kotlet, ale prędko porzuciłem tą myśl. Ponad wszystko należy wystrzegać się ekstremizmu.
E N T R O P I A
A słowo stało się ciałem, a słowo skażonym było. I ciało stało się niedoskonałe. I taki był zamysł. I dokonało się. I znikli w otchłani chaosu. Bądź też pogrążyli się w bezmyślności dnia codziennego. Umysły ich słabe. Niezdolne do niczego. Zasnuwają się mgłą samotności i codzienności. I czezną marnie. Albowiem jam jest