Widok

Życie w Anglii- jak to teraz wygląda ?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam pytanie do forumek, które postanowiły wyprowadzić się z naszego pięknego Kraju i żyją w Londynie- jak teraz wygląda tam sytuacja dla przyjezdnych ?
Jak z pracą, w jakim zawodzie najłatwiej ją znaleźć ?
Czy rzeczywiście żyje się dużo łatwiej niż u nas ?
Jak z mieszkaniami ? Słyszałam, że częściej się wynajmuje niż kupuje- czy to prawda ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
londyn to chyba najgorsze miejsce na znalezienie pracy. moj maz jak przyjechal za pierwszym razem prawie 4 msce jej szukal. ja przyjechalam to on mi prace zalatwil i prosto z samolotu szlam do pracy. ale teraz jesli mialabym jej szukac to nie wiem gdzie co i jak. rok temu maz stracil prace i musial szukac czegos nowego- kolejne 3 mce z zyciorysu wyjete. teraz znowu siedzimy jak na spzilkach, bo firma w ktorej pracuje stracila kontrakt rzadowy i nie wiadomo co z nimi bedzie.
mieszkania to fakt- latwo wynajac za stosunkowo niewielkie pieniadze, chociaz czesc z naszych znajomych kupuje juz swoje. rata kredytu = czynszowi za wynajem. wiec jesli ma sie wklad wlasny to nie ma sie nad czym zastanawiac.
co do zycia i utrzymania sie, to nie ma co porownywac z polska. jak pracowalismy oboje to nie musielismy sobieniczego odmawiac. tv komputer i co tam jeszcze mozna bylo kupic z wyplaty a nie odkladac przez rok. teraz jest troszke inaczej, ale ja siedze w domu. ale za to ze siedze w domu z synkiem to panstwo mi placi, wiec chyba nie jest zle :)

jak masz jeszcze jakies pytania, to pisz smialo
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tez myślę ze nie warto jechać do Londynu, ale do jakiegoś mniejszego miasta obok. Praca na start to jakiś bar lub restauracja, a potem jak już masz NI do wyboru do koloru- zależy od znajomości języka, determinacji i od umiejętności pisania listów motywacyjnych. Zyje sie 5 razy latwiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
napewno żyje się łatwiej - moja siostra jest tam 6 rok , prace ma stałą , jest w stanie sama się utrzymać , wynając mieszkanie itp
Jednak też wspominała że w Londynie z pracą gorzej - ona sama tam nie mieszka .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Podbijam! Może się jeszcze ktoś wypowie? A moze jest wśród Was ktos kto wyjechał i żałuje tej decyzji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hop... może ktoś jeszcze coś powie - jak teraz jest tam?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może tu popytajcie:

http://forum.gazeta.pl/forum/f,37418,Matki_Polki_w_UK.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ANGLIA byla czymś kilka-kilkanaście lat temu, jak otworzyla sie Europa na Polaków. Wtedy pojechali tam ci ktorzy w Pl nie mieli żadnych szans na przeżycie czy osiagnięcie czegoś. Stad opinia o Polakach jest tragiczna w Anglii. Jeśli jestes osobą wykształconą i znasz języki radzę ci jechac do bardziej cywilizowanego kraju. Polecam Szwajcarię, Skandynawię. w Anglii wyglada to tak ze maz tyra w fabryce, zonka siedzi w domu z dziecmi i za to dostaje kase z miasta - calkiem sporo. jesli tylko tyle ambicji sie ma to polecam UK:) jesli chcesz poznac ludzi z calego swiata inteligentnych i przebojowych to jedz tam gdzie napisalam. Ja mieszkalam w Anglii i uważam ze Anglicy to jeszcze wieksze chamy i prostaki niż Polacy...nie wspomne o tym ze poza Londynem czy Manchesterem UK to wioska...w mniejszych miastach oprocz Asdy nie ma zadnych atrakcji...to juz nawet w Polsce ludzi centra handlowe nie bawią....mam nadzieje ze pomoglam
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
To ja chciałabym mieć takie ambicje żeby kase dostawać za wychowywanie dziecka.U nas ambicje się ma i na tym się kończy a mąż też tyra i na kredyt+życie mu ledwo wystarcza a często nawet brakuje.Żłobków nie ma,same prywatne,a kogo na nie stać,napewno nie kogoś komu proponują najniższą krajową.
A Wy jeszcze nażekacie i często stamtad wracacie i jak słysze z jakich powodów to mi się nóż w kieszeni otwiera.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe kazdy woli mieszkac w swoim kraju niż być poniżanym bo sie jest Polakiem, a zazwyczaj na dużo wyższym poziomie niż Ci anglicy. Poza tym dostawac kase za wychowywanie dziecka to nie ambicje. A co potem? Dziecko pojdzie do szkoly i sie socjal skonczy, co wtedy? matka po 30-tce zacznie dopiero szukac pracy to zapewne pojdzie do fabryki na taśme. a powodów by tam nie mieszkać jest wiele...bycie na obczyźnie, wynajmowane mieszkanie za ogromne pieniadze ktore nigdy nie bedzie twoje, obcy język, obce kultury - wieksze niebezpieczenstwo ze np banda murzynow mieszka obok i robia libacje narkotykowe co dziennie w nocy....mieszkalam wiec wiem...ja tam wole posylac dziecko do prywatnego przedszkola a wiedziec ze pani rozumie potrzeby dziecka, bo mowi po polsku. owszem tak jak wspomnialam, jak ktos nie ma wyksztalcenia to polecam uk, jak ktos chce miec gromadke dzieci to tak samo...ale jak ktos chce sie rozwijac w kulturze to polecam inne kraje europejskie.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
piszesz tak jakby Polak nie mogł nic osiągnąć w UK. Napewno jest mnóstwo takich których zadowala życie na zasiłku...
I ok ja też mogę wyslac dzieci do prywatnego przedszkola żeby panie rozumiały potrzeby dzieci itp. Ale koszt prywatnego przedszkola w PL dla dwójki dzieci=moja pensja, jakieś 70 %pensji męża to opłaty i kredyt a pracujemy na nie byle jakich stanowiskach... A teraz jeszcze podniesienie vatu na ubranka dziecięce+ ceny żłobków publicznych mają wzrosnąć nawet kilkakrotnie... To sorry ale nawet jak chcesz być ambitna to w tym kraju prędzej garba się dorobisz...
Mieszkałam w Anglii co prawda tylko rok ale jakość życia tam a tu - nie ma co porownywać. Dlatego rozglądam się teraz i szukam czegoś bo chcę tam wrocić...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja juz za 1,5 miesiaca okolo dolatuje do meza, oboje mamy wyksztalcenie - jak ktos wczesniej radzil by nie jechac.

Tyle ze z moim wyksztalceniem nie znajde w Pl pracy a tam mam 100razy wieksze szanse, plus ladna wyplate ;)

A co do ambicji.... lepiej chyba godnie zyc i szczesliwie...chociazby wychowujac dzieci w Anglii, niz tyrac w Polsce i liczyc kase.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dokładnie,tak jak napisały dziewczyny.Ale ludzie którzy odradzają,chyba biedy nigdy nie zaznały,a moze za dużo mają i nie mogą się zdecydować?
Oleńka a dlaczego stamtąd wróciłaś?Jest teraz praca dla kogoś kto średnio zna angielski i ma średnie wykształcenie tylko?Bo jak jest to jadę,nie zastanawiam się:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania pewnie, ze jest praca, ale tak jak ktos pisal, to nic ambitnego. pewnie sprzatania, prasowania, mycia okien, mycie podlogi w mc donaldzie itp.

a ja mam te "ambicje" i siedze w domu, dostaje kase od panstwa i co? i wcale nie jest mi z tym dobrze. bardzo zaluje, ze musialam zostawic swoja prace. ale nie stac nas na zlobek, ani opiekunke.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
adziula,rozumiem że mieszkasz dalej w Anglii?A można wiedzieć ile Państwo Ci płaci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dalej i nawet do polski sie nie wybieram. panstwo placi mi tyle co zarabialam w mojej pracy- a pracowalam tylko na pol etatu- zarabialam tyle co bym na caly poracowala. ale z mojej wyplaty, jakbym zaplacila za przedszkole i swoje dojazdy to zostalo by mi na przyslowiowe waciki, moze z 50 funtow.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To teraz jakbym pojechała znalazłabym jakąś pracę?A gdzie mieszkasz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkam w londynie i tutaj nie zapraszam. strasznie ciezko dostac prace. chociaz moja siostra mieszka poza londynem i innym duzym miastem a tez nie moze znalezc pracy.

ja ci nie powiem, zebys jechala i ze znajdziesz prace, bo przyjedziesz, bedziesz siedziala 3 msce jak moj maz i nic nie znajdziesz. najlepiej by bylo jakbys miala zalatwiona prace przed przyjazdem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Londyn-strasznie drogie życie,jak dajecie radę,jak nie pracujesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak jak pisalam wczesniej, czy pracuje czy nie pracuje na jedno wychodzi- panstwo mi to rekompensuje. jak dajemy rade- ostatnio raczej kiepsko, bo maz nie mial pracy,a zanim znalazl to wiadomo. teraz dojezdza 40mil w jedna strone do pracy, wiec zadluzenia z okresu bezrobocia i jego dojazdy to strasznie wykanczaja finansowo. ale az tak nie narzekamy. w ciagu miesiaca ma przeniesc sie do londynu do pracy, takze bedzie lepiej. do polski wracac nie chcemy, a to chyba juz o czyms swiadczy. wynajmujemy mieszkanko a calkiem dobrym standarcie, w dobrej dzielnicy,w spokojnym bloku (sami starsi ludzie, mlodzi lub ulozeni- zadnych burd itp) mamy fajne autko. ale jestesmy juz tutaj prawie 4 lata i do tego wszystkiego trzeba bylo jakos dojsc. planujemy tez drugie dziecko a w polsce nie moglibysmy sobie na to wszytko pozwolic. zawsze mowie, ze jakbysmy w polsce mieszkali to nie wiem czy teraz bysmy po slubie wogole byli ( oczywiscie ze wzgledow finansowych).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

Jakie krzesło do biurka (11 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry