Widok
A zapomniałem dodać, że do tej masy jajeczno-jogurtowej dodam dwa plasterki mozzarelli i jeden plasterek oscypka pokrojone w drobną kostkę.
A do masy grzybowo-cebulowej dodałem wina z jabłek, jakieś te koźlarze mało wodniste były i musiałem ją zwilżyć, coby nie przypalić. Wino z jabłek nadaje się do takich celów wyśmienicie.
Ja to wszystko piszę na jutro rano, zgodnie z tematem wątku, więc czemu okrutnik? Po nocy się nie należy obżerać, najwyżej jabłko jak już ciężko wytrzymać :-))
A do masy grzybowo-cebulowej dodałem wina z jabłek, jakieś te koźlarze mało wodniste były i musiałem ją zwilżyć, coby nie przypalić. Wino z jabłek nadaje się do takich celów wyśmienicie.
Ja to wszystko piszę na jutro rano, zgodnie z tematem wątku, więc czemu okrutnik? Po nocy się nie należy obżerać, najwyżej jabłko jak już ciężko wytrzymać :-))
He he że tak powiem :)
Nie bez kozery rzeknę: sezon grzybowy uważam za otwarty.
Natrafiłem dzisiaj na piękna gromadkę wczesnych gołąbków, ale niestety robaki były jak zwykle szybsze. Natomiast przy czerwonych koźlarzach obłowiłem się uczciwie.
Dzisiaj jeszcze przesmażę je na masełku z cebulką, A jutro, z samego rana, zagniotę ciasto półkruche (50/50 mąka pszenna i żytnia razowa), podpiekę (15 min w 180 st.), napełnię przesmażoną masą grzybowo-cebulową, obrzucę posiekanym czosnkiem, dymką i natką pietruszki, zaleję rozmąconymi jajkami z jogurtem, oprószę pieprzem i gałką muszkatołową i zapiekę. I tak powstanie kisz grzybowy, który sobie będę przez parę dni podjadał.
Sądzę, że zdążę zjeść nim Jej Miłość wróci.
Nie bez kozery rzeknę: sezon grzybowy uważam za otwarty.
Natrafiłem dzisiaj na piękna gromadkę wczesnych gołąbków, ale niestety robaki były jak zwykle szybsze. Natomiast przy czerwonych koźlarzach obłowiłem się uczciwie.
Dzisiaj jeszcze przesmażę je na masełku z cebulką, A jutro, z samego rana, zagniotę ciasto półkruche (50/50 mąka pszenna i żytnia razowa), podpiekę (15 min w 180 st.), napełnię przesmażoną masą grzybowo-cebulową, obrzucę posiekanym czosnkiem, dymką i natką pietruszki, zaleję rozmąconymi jajkami z jogurtem, oprószę pieprzem i gałką muszkatołową i zapiekę. I tak powstanie kisz grzybowy, który sobie będę przez parę dni podjadał.
Sądzę, że zdążę zjeść nim Jej Miłość wróci.
Hrabiną jeszcze nie byłam, ale w takim doborowym towarzystwie zgadzam się na wszystko ;)
Kawałek ode mnie :
http://www.youtube.com/watch?v=3dm_5qWWDV8
Kawałek ode mnie :
http://www.youtube.com/watch?v=3dm_5qWWDV8
P.S. Informuje że wyniku referendum, do czasu powrotu PANI, honory pełnić będziemy MY, czyli hrabina estetycznej subtelności de Viliette oraz samozwańczy szambelan wątków absurdalnycdh - K&K.
Liczymy również na starą gwardie rezydująca opłotkiem w pokrewnym wątku: burgrabiego uroku osobistego C oraz diuka drzewostanu wszelakiego - Ichmość Mansona ;)
Sen o władzy zaczynamy z wykopem, który zapewne spodobałby się Naszej Umiłowanie Nam Panującej ;)
http://www.youtube.com/watch?v=N_KZfU0Xm78
Liczymy również na starą gwardie rezydująca opłotkiem w pokrewnym wątku: burgrabiego uroku osobistego C oraz diuka drzewostanu wszelakiego - Ichmość Mansona ;)
Sen o władzy zaczynamy z wykopem, który zapewne spodobałby się Naszej Umiłowanie Nam Panującej ;)
http://www.youtube.com/watch?v=N_KZfU0Xm78
Pani wątku nadal nima i chyba nikogo tu nima wiec jako zabłąkany turysta rzeknę ;)
http://www.youtube.com/watch?v=reSOp1domrU
http://www.youtube.com/watch?v=reSOp1domrU
Pani wątku nieobecna więc czas na urbanistyczne szaleństwo ;)
na rano (uwielbiam to bahaterskie mleko) ;))
http://www.youtube.com/watch?v=kWUil383us4
na rano (uwielbiam to bahaterskie mleko) ;))
http://www.youtube.com/watch?v=kWUil383us4