Widok

mama wraca do pracy....

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wprawdzie mam jeszcze 2 miesiące ale już rozpaczam na myśl o tym ze wracam do pracy a moja kruszynka bedzie pod czyjąś opieką....chciałabym choćby do roku z nim zostać ale sytucja finansowa nam na to nie pozwala niestety a ja jestem szczesliwa ze mam gdzie wrocic ze moje miejsce w pracy na mnie czeka..... dobija mnie , że w dzisiejszych czasach ciężko utrzymać sie z jednej pensji młodzi rodzice mają naprawde ciężko ale nie o to chodzi....powiedzcie jak Wy sobie radzicie z poworotem do prcy po macierzyńskim....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny wiele razy bylyscie nieocenione, moze wiecie wiec tym razem czy nie potrzebuja gdzies do pracy.
Tak jak juz wspomniano, z jednej pensji ciezko, zapozyczamy sie...
Bede wdzieczna za kazda informacje:)
(Przepraszam za brak pol znak - wina klaw)
PS Moj synek ma 11mc, a zakladalam ze pojde do pracy jak skonczy 6...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wracam do pracy 3 stycznia... burza emocji, serce sie kroi, ale niestety trzeba:( podobno wszystko już dla mnie moja kiero przygotowuje, nowy komp, nowy skaner, wszystkie dostepy, uprawnienia odnowione juz, sie doczekac nie moga... ja z jednej strony chce wrocic do pracy(cala ciaze przesiedzialam w domu na L4)a z drugiej strony nie chce zostawiac mojej Małej. Zostaje ona z babcia, ale mimo wszystko ...boje sie ze rozrycze sie w pracy z tesknoty:(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jolu, u mnie z h różnie.
Mam nadzieję, że dam radę ogarnąć wszystko w 5h i na więcej małej nie zostawiać, inaczej zwariuję i nie dam rady pracować, tym bardziej, że starsze dzieci również mnie potrzebują w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja powiem tak- wrocilabym od razu gdybym miala inne perspektywy finansowe w pracy ,ALE moje dziecko byloby pod opieka innej osoby 4,5-6,5 h/ dziennie np. na 9-10h nie zdecydowalabym sie oddac dziecka poki co
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i odkopuję temat bo dziś orzecznik z ZUS stwierdził, że koniec mojego chorowania i czas wracać do pracy.
Cóż, lekarz chorób wewnętrznych decyduje o stanie zdrowia mojego biodra ( dwukrotna, bardzo poważna operacja stawu biodrowego )

Czas w takim razie wracać i pomimo, że uwielbiam pracować, lubię ludzi z którymi współpracuję, to serce mi pęka na myśl, że nie będę z córą przez kilka godzin.

Na dzień dzisiejszy zalewam się łzami. Myślałam, że łatwiej mi to przyjdzie, ale jednak miękka jestem i wyję :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia ja wożę małego 4 razy w tyg do teściów (pracuję cztery dni)z czego 3 dni wychodzimy z domu ok 6.30 żebym zdąrzyła na 8. To wszystko jest kwestia organizacji, Kuba i tak budzi się zazwyczaj ok 6, czasami muszę go obudzić sama ale żadko. Ciepło go ubieram, samochód odśnieża i skrobie mój mąż. Kuba się przyzwyczaił do takiego systemu i rytmu dnia.
Generalnie wydaje mi się, że powrót do pracy nie jest taką tragedią, o ile nie pracuje się po 12 godzin dziennie. Jeśli wracacie na pół etatu albo jak Kasia macie opcję dopasowania godzin pracy do swoich potrzeb, to powrót wychodzi na zdrowie i mamie i dziecku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie mialam gdzie wracac bo skonczyła mi sie umowa a wczesniej wracac nie chcialam,wiec jestem bezrobotna i nie wyobraam sobie zostawic małamjestem słaba psychicznie i pewnie bym zwariowała.jest nam ciezko ,ale jeszcze jej nie oddam do złobka,do przedszkola juz predzej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia - dasz rade, ja sie tak balam tego powrotu minely tylko 2 tyg a ja juz mam wszystko poukladane, tylko dalej sie model aby mala nie chorowala
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wracam w styczniu, małą będzie opiekować sie teściowa.
Najbardziej boję się tego rannego wożenia małej, wyciągania na dwór w zimno :(
Co prawda do pracy mogę przyjechać nawet około południa, czasem w ogóle, więc pewnie będę kombinować, żeby pracować jak najwięcej w domu, ale i tak boję się jak to będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
początki są trudne, podstawą jest znaleźć porządną, poważną opiekunkę. Głowa do góry
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja 3 tyg po powrocie do pracy po macierzyńskim i urlopie wypoczynkowym dostałam do podpisania wypowiedzenie za porozumieniem stron - pracowałam na nieokreślony w tej firmie od 10 lat - mam teraz umowę na czas określony 10 lat, pensję mi obcięli o 300 zł, nie mogę korzystać z przerwy na karmienie. Tak się w naszym kraju traktuje młode mamy. Duża firma w W., zero zrozumienia...
Jestem zrozpaczona i od pół roku szukam innej pracy, ale na razie beznadzieja...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wróciłam do pracy jak młody miał 6 miesięcy (został z nianią). Miałam jednak dużą motywację: otrzymałam awans już jak byłam w ciąży i szef o ciąży wiedział (na szczęście miałam cudowną ciążę i rodziłam prawie w pracy:) a po powrocie czekał mnie kolejny b. duży awans. To się nazywa dobra firma: Tylko, że mnie nie było w pracy ogółem ok. 6 miesięcy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie ja chciałam do prywatnego w grupie 12 dzieci i 2 opiekunki więc raczej nie powinien chorować.Jednak przyjaciółka zgodziła się pilnować narazie małego więc daje narazie do niej.Mam nadzieje,że nie bedzie chorował bo po to go daje i będzie miał dobrą opieke z koleżanką 7mies. starszą.Dzieki za odpowiedz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prywatny - bo wiem ze do panstwowego i tak bysmy sie nie dostaly

moja mala super w żłobku (na razie 2 tyg) nie placze, az panie sa mile zaskoczone, jak ja rano prowadzimy to czesto nawet za nami sie nie oglada tylko czworakuje do dzieci, je łądnie, śpi też dobrze, czasami wraca bardziej marudna ale to chyba kwestia czasu i przyzywczajenia sie do wiekszego hałasu niz w domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sara03
Ja też wracam niedługo do pracy i się zastanawiałam czy mały by niechorował w żłobku.Jak Twoje maleństwo zareagowało na nowe otoczenie?No i czy wybrałaś prywatny czy państwowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez od 2 tygodni pracuje ;( synek ma rok i 4mies... Mialam miec nienormowany czas pracy a siedze od 8 d0 17, 18... dojezdzam z gdanska do gdyni i w taka pogode jade 2 godziny w jedna strone ;(
Wczesniej bylo mi z malym super w domku :) czasem jak kazda mama mialam dni w ktorych chcialam wrocic do pracy, teraz po tych 2 tyg widze jak duzo trace z zycia mojego synka, ktory kazdego dnai uczy sie czegos nowego... poza tym zrobil sie bardzo rozkrzyczanym dzieckiem ;( a ja jestem klebkiem nerwow i przeklinam moja prace i to ze nie moge byc z synkiem coc do 2 r.z. w domku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wrociłam do pracy ja mala miała 6 miesiecy na cały etat.Mam pracę zmianową raz ide na rano i jestem w domu 17 raz na popołudnie to wychodzę po 12 wracam o 23.Generalnie cieszę sie ,że wróciłam bo choć moja praca to nie jest moj szczyt marzeń to jednak nie wyobrazam sobie siedziec w domu.Jestem zla ,że tak mało czasu spędzam z dzieckiem, ze jestem zmęczona ,zestresowana i mam malo cierpliwości wiec intensywnie poszukuje innej pracy która choć troche bedzie mniej stresująca i pozwoli mi wiecej czusu spedzać z Malą,bo zrezygnowanie z pracy wogle nie wchodzi w rachube,po pierwsze jest mi to niezbedne dla mojego psychicznego zdrowia:-)no i nie ma co ukrywać względy finansowe też sa mega ważne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wprawdzie wrocilam niedawno, mala juz miala roczek skonczony, pierwszy tydz byl ciezki, a teraz jest naprawde ok (hmm dopiero 2 tyg pracuje, zobaczymy jak bedzie dalej) , mala korzysta z towarzystwa dzieci i nowych zabawek w żłobku a ja wróciłam do "ludzi"
pracuje do 16 takze po poludniu jest jeszcze czas na wspolne zabawy, weekendy wolne wiec tez korzystamy na maxa z czasu, dziewczyny trzeba sobie dac troszke czasu i wszystko sie ulozy, ja tez sie bardzo balam (planowalam wrocic za rok, ale zadzwonili z nowa propozycja dla mnie- wiec przyjelam) ale na razie moge powiedziec ze byla to dobra decyzja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to właśnie u mnie może być podobnie, chociaż mam nadzieje, że bez problemu wrócę na swoje stanowisko. A jak nie to się ostro wku*** bo byłam nawet tak miła, że na zwolnieniu lekarskim jeździłam i szkoliłam osobę na swoje miejsce, mimo tego, że przed zwolnieniem zapowiadałam kilka razy, że może mnie niedługo nie być, ale się nie spieszyli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Firma duża, międzynarodowa. Dostałam wypowiedzenie zmieniające - 3 miechy tego co było, a następnie 1/2 etatu za śmieszną kwotę. Nie uwzględnili 7/8 w żaden sposób, cudem wywalczyłam godzinę na karmienie więc zamias 6h pracuję 7h co dla mnie stanowi ogromną różnicę, bo dojeżdżam z Gdyni do Gdańska. Aha dodam, że jestem samotną matką, bez alimentów i szans na nie (ale to nie kwestia na ten wątek).
Dokładnie zlikwidowali dział, którego byłam kierownikiem, za to osobę, którą wzięłam i nauczyłam wszystkiego, coby sobie radziła jak mnie nie będzie, mianowali kierownikiem nowo stworzonego działu (któy niewie się różni od tego mojego). Nie wiem, jak podejdzie do tego sąd, wg prawnika "w zasadzie mam rację" ale jak się zakończy, to zobaczymy... Oczywiście, dam znać, ale wiecie, to trwa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

do góry