Widok
mąż przestał się mną interesować...
5 lat po ślubie, dzieci brak. Więcej uwagi poświęca naszym zwierzakom... Dużo pracujemy, po pracy oboje mamy dodatkowe zajęcia... Ale jak proszę żeby mnie przytulił to mówi: "nie teraz, później..." bo gra albo coś innego... Nie kłócimy się, w ogóle mało rozmawiamy... to taki typ. Święta się zbliżają a mi brak chęci do życia bo jestem sama mimo, że mąż jest obok...
Stres niczego nie tłumaczy, szczególnie że ona mówi że wogóle z nią nie rozmawia.ja tak zrobiłam jak pisałam,i nie żałuję, też mi parę rzeczy nie pasowało, akurat innych ale też takich co można zmienić tylko siłą woli.było to kilka lat temu, teraz oboje wiemy czemu chcemy być razem i że trzeba się starać.
koniec roku moze czuje sie zagrozony zwolnieniem, a moze brak wam wspolnych pasji? moze wspolna gra nawet na kompie, cos co was do siebie zblizy.
a jak zwierzaki przytula to powiedz mu ze chyba musi zmienic zone na zwierzaka bo jestes zazdrosna hehe :)
a moze zawsze tak bylo tylko teraz Ci to przeszkadza?
ale kroczkami mozna do celu, nie ma czekaj, jak bedzie chcial milosci w nocy to wyciagnij oststntacyjnie komorke i z przekora powiedz mu ze teraz nie mozesz bo grasz i zagraj w wezyka :) a potem to juz sami wiecie ;P moze jak poczuje to co ty to oprzytomnieje.
naszczescie moj nie gra w zadne "rajdy" tylko w menadzera pilki i to zadko, wiec zawsze jest czas i pogadac i sie poprztulac w kazdej chwili
a jak zwierzaki przytula to powiedz mu ze chyba musi zmienic zone na zwierzaka bo jestes zazdrosna hehe :)
a moze zawsze tak bylo tylko teraz Ci to przeszkadza?
ale kroczkami mozna do celu, nie ma czekaj, jak bedzie chcial milosci w nocy to wyciagnij oststntacyjnie komorke i z przekora powiedz mu ze teraz nie mozesz bo grasz i zagraj w wezyka :) a potem to juz sami wiecie ;P moze jak poczuje to co ty to oprzytomnieje.
naszczescie moj nie gra w zadne "rajdy" tylko w menadzera pilki i to zadko, wiec zawsze jest czas i pogadac i sie poprztulac w kazdej chwili
gdyby moja żona podeszła do mnie w szlafroczku, albo jakiejś seksownej bieliźnie ( a posiada takowe) na pewno bym ją przytulił :)
możesz go rozgrzać i momentalnie schłodzić ;)
albo rozgrzać i dać się przytulić
gorzej, jak żona jest na coś obrażona, mąż próbuje ją tulić, oderwać ją od jej pasjonujących gier czy gry na czymś...
możesz go rozgrzać i momentalnie schłodzić ;)
albo rozgrzać i dać się przytulić
gorzej, jak żona jest na coś obrażona, mąż próbuje ją tulić, oderwać ją od jej pasjonujących gier czy gry na czymś...
Wiem co czujesz! Wyłóż karty na stół bo faceci nie widza problemu w takich sytuacjach. Jeśli nie zrobisz awantury i nie powiesz co ci nie pasuje to on na pewno się nie domyśli. Im trzeba wszystko przedstawić czarno na białym. Często jest tak, że budzą się z ręką w nocniku kiedy jest za późno gdy ukochana znajduje pocieszenia i zainteresowanie u innego mężczyzny i wtedy jest tragedia.
A jesli nie ma pasji ,ani seksu prawie ani nic..a jest małżeństwo..czlowiek siedzi z przyzwyczajenia. Bo Ani maż sie nie kłóci ,ani nie bije ,ani nie pije... tylko jakos tak sie rozmijacie..cóż..tez tak mozna żyć. Wurzuty sumienia nie pozwalaja odejsc ,a jesli ktos jest religijny to juz wogle..i co tkwić nie tkwić? praca ,dom zwierzeta, pasji brak rozmow brak.. ktos by powiedział..że zawsze mogloby byc gorzej ciesz sie ze cie nie bije... ale czy to to chodzi w tym wszystkim? Wiem jak ciezko jest odejsc..od kogos kto na dobra sprawę krzywdy Ci zadnej nie zrobił. Za to odchodząc skrzywdzic mozesz ty. Ale trzeba sie zastanowic czy Jestes matka teresa ,czy też chcesz żyć. 5 lat to kawal czasu,watpie zeby bylo inaczej.
A co jeśli to żona traci zainteresowanie wszystkim?? A w szczególności mężem?? Praca, dom, to pograć w pasjansa albo poczytać książkę.... późno przychodzi z pracy bo o 19 a jak już przyjdzie to prawie tak jakby jej nie było.... jedyne co się liczy to dziecko ale to też krótki czas codziennie.... a seks stał się "świętem narodowym".... od wielkiego dzwonu..... a co ma mąż zrobić?? Musiał przejąć większość domowych obowiązków.. gotowanie, pranie sprzątanie, zajmowanie się dzieckiem... bo przecież żona wraca "późno z pracy i o tej godzinie to już na nic nie ma czasu" ani "siły.... a w dodatku jest zmęczona"..... cóż nie jesteście nasze drogie panie takie idealne!! A jak facetowi już taka sytuacja "wychodzi bokiem" i milczy całymi dniami to w odwecie zawsze dostajemy...FOCHA o cokolwiek..... brawo, róbcie tak dalej to zobaczycie gdzie Was to doprowadzi... paskudnej samotności....