Widok
Na pocieszenie dla dziewczyn z podejrzeniem niedrożności. Ja po hsg (wykonanym przez bardzo tutaj na forum polecanego specjalistę) miałam stwierdzoną OBUSTRONNĄ CAŁKOWITĄ niedrożność jajowodów. Z marszu na następny cykl byłam już zapisana na laparo, ale gin nie dawał większych szans, że to coś da...wręcz sugerował, że najprawdopodobniej jest taki "mur", że laparo tylko to potwierdzi i będzie sugerował IVF. Ponoć w trakcie badania hsg nie udało mu się nic z tego kontrastu wcisnąć nawet w ujścia jajowodów.
Laparo w następnym cyklu nie miałam....bo nie doczekałam się już @....
Dzisiaj mamy 17 tydzień zdrowej ciąży:)))
Laparo w następnym cyklu nie miałam....bo nie doczekałam się już @....
Dzisiaj mamy 17 tydzień zdrowej ciąży:)))
...i po wszystkim. nie warto było sie tak stresować. wiadomo, jak każde badanie gin. jest nieprzyjemne ale na pewno do wytrzymania :) jestem straszną panikarą i mówię wam z ręką na sercu że naprawdę nie ma się czego bać! dziewczyny jak to było u was z rozpoczęciem starań po hsg? my zaczeliśmy od razu bo uważam że szkoda cyklu. no i czekamy ma pozytywny wynik :D pozdrawiam
ale teraz juz jej chyba nie ma w Pucku co? a czy mozna samemu wracac , czy raczej z kimś? a mialas drożne czy ci przepychali i wtedy tak bolalo/ czytalam że sam zabieg ok 20 min, a gdzie musze sie zgloscić żeby mnie zapisali (na ginekologiczny?)i kiedy bo narazie biore tabletki na wyleczenie zapalenia a okres mam miec za dwa tygodnie?
Ja miałam HSG w Pucku (jakieś 2 lata temu). miałam skierowanie od Chrostowskiej kazała mi przyjść w określonym dniu kiedy będzie na dyżurze, rano na czczo, zostałam zapisana do szpitala, przebrałam się i miałam czekać, zabieg dopiero ok 12 bo nie mieli jakiegoś kontrastu, potem ok 16 do domu i dostałam kilka dni zwolnienia.
Nie jest to jakieś przyjemne badanie, trochę boli ale jest to bardzo krótki ból - spokojnie da się przeżyć. Powodzenia!
Nie jest to jakieś przyjemne badanie, trochę boli ale jest to bardzo krótki ból - spokojnie da się przeżyć. Powodzenia!