Widok

boję się puścic córkę na obóz

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny moja córa 9 lat uparła się że chce jechać w tym roku na obóz, trochę za namową swojej koleżanki, miałyby pojechać razem na obóz pływacki, na 10 dni ze swojej szkoły pływania, prosi mnie, płacze, ale ja się boję ją puścić, nigdy nie była nigdzie sama poza domem na noc, jedynie u babci ( jedna noc), jak myślicie ona nie jest jeszcze za mała, może ktoś ma już jakieś doświadczenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
obóz jest ok 200 km od Gdańska, bo w Szczecinku, mieliby jechać na 10 dni, śmiać mi się trochę chce, bo od niedawna tzn. odkąd pojawiła się młodsza córa mówię do starszej "ty już jesteś taka duża " dość często, a teraz jak ta mi mówi o obozie to ja do niej "ty jesteś jeszcze taka mała, gdzie ty na obóz"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałam 8 lat jak pojechałam na pierwszy obóz :]

żeby nie było łatwo - był to obóz harcersko-żeglarski :] spaliśmy w iście spartańskich warunkach w lesie tzn. w namiotach wojskowych(bez podłogi) :] z robalami ;P rano były apele, w dzień straże przy wejściu na teren obozu :]

myliśmy się w miskach w innym namiocie :] kibelek? też namiot - z taką "grzędą" ;)

o tyle było łatwiej, że jechał też mój kuzyn :] moja Ciocia była komendantem-kierownikiem :) Jej młodsza córka(rok starsza ode mnie) też była na obozie, a starsza była opiekunką :]
kolejna ciocia była jako opiekunka + jej 2 synów (rok starszy i rok młodszy ode mnie) i bratanica.
więc znałam trochę osób :]

było suuuuper :] od tamtej pory KAŻDE wakacje spędzałam na jakiejś kolonii :] już nie koniecznie z tyloma znajomymi osobami :] każde ferie zimowe - byłam na zimowisku :]

żałuję, że mój Syn nie będzie miał takich możliwości... (wtedy to były wyjazdy organizowane przez Stocznię Gdańską, dopłacała 50%)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeżeli to jest ten obóz o którym myslę czyli ze szkółki pływackiej Wodny.... to nie masz co się martwić. Organizacja jest super i warunki też. Poza tym 9 lat to już "duża" dziewczynka i można spróbować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ze znajomymi dziećmi i opiekunami, w zasięgu podróży samochodem, z możliwością kontaktu telefonicznego, na mniej niz 2 tygodnie - puściłabym bez problemu.

Jak miałam 9 lat, pojechałam na miesiąc do sanatorium na drugi koniec Polski - nikogo znajomego, zero telefonów, nawet gdybym poprosiła rodziców o wcześniejsze zabranie stamtąd, to byłoby to niewykonalne. I to był lekki hardcore
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wprawdzie moja cora to ma dopiero 1,5 roku ale mysle ze jakby miala 9 lat to juz bym spokojnie puscila. Ja bylam pierwszy raz na obozie jak mialam 8 lat i wszystko bylo ok. A daleko ten oboz? Puscilabym jesli to by bylo w miare blisko, ja bylam max godzine drogi od domu, nad jeziorem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę , że puściłabym jeśli tak bardzo chce jechać pod warunkiem, ze byłoby to gdzieś niedaleko - tak aby można było podjechać w weekend i zobaczyć jak jej tam jest :-)
Mój 7-latek zostaje u babci na tydzień a jak trzeba to i na dwa -zabieram go na weekend jedynie do domu , nocował tez już u kolegi jako 5-latek ..wiele zalezy od dziecka ale skoro Twoja córka chce to czemu nie ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

do góry