Widok
brak miejsc do endokrynologa
Jestem w ciąży,mam wysokie TSH,dostałam skierowanie do endokrynologa ,ale co z tego jak kompletnie nigdzie nie ma miejsc.Nie rejestrują na ten rok.
Czy ktoś mial podobny problem?coś można zrobić w takiej sytuacji?Prywatna wizyta odpada,bo nie mam pieniędzy.
Kombatanci mają różne prawa i dostają się nawet jak nie ma limitów,a ciężarna nie,a tu chodzi o życie i zdrowie rozwijającego się dziecka.
Czy ktoś mial podobny problem?coś można zrobić w takiej sytuacji?Prywatna wizyta odpada,bo nie mam pieniędzy.
Kombatanci mają różne prawa i dostają się nawet jak nie ma limitów,a ciężarna nie,a tu chodzi o życie i zdrowie rozwijającego się dziecka.
Czasem gubię się w życiu,czasem upadam
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
Spróbuj w Kościerzynie, Wejherowie, tam może będziesz miała szanse złapać jakiś wolny termin. Ja w zeszłym roku w styczniu usiłowałam się dostać na nfz do endokrynologa i do końca roku w trójmieście nigdzie nie było szans, zadzwoniłam do Pomorskiego funduszu zdrowia, Pani doradziła mi właśnie kościerzynę, mieli wolne miejsca ale stwierdziłam że jak mam wydać na paliwo i tracić cały dzień na wycieczkę to wolę zapłacić i iść prywatnie, i tak robię do tej pory. Mam niedoczynność tarczycy i wiele związanych z tym dolegliwości których od dwóch lat nie mogę złagodzić bo ciężko też trafić na dobrego specjalistę. Muszę wykonać teraz listę szczegółowych badań i iść do poleconego przez ginekologa lekarza który jest ponoć ogarnięty ale też nie mogę sobie finansowo od dłuższego czasu na to pozwolić, czekam aż będzie lepszy miesiąc albo dostane zwrot ze skarbówki. Polska to chory kraj dzięki naszemu wspaniałemu rządowi!!!
zawsze możesz poszukac endokrynologa który przyjmuje i prywatnie i na nfz i pojsc na pierwsza wizyte prywatnie i na niej powiedziec jaka jest sytuacja, moze wciagnie Ci na swoje listy rezerwowe :)
Ale osoba wyżej ma racje lekarz ginekolog prowadzacy ciaze powinien wiedziec co i jak Ci podac, chociz..... ja w ciagu tego tyg byłam u dwóch lekarzy internistów którzy by sie mnie pozbyć powiedzieli ze nie ma co leczyć bo jestem dla nich kłopotem (matka karmiąca;)), to nic ze kaszel mam jakbym miala płuca wypluć a jak mierze temp w uszach mam 38,1 -39stopni, głowa boli mnie jakby miała pęknąć, uszy to samo, temp ciała 37,6-37,7 i inne objawy - ale "nie mam Pani na co leczyc" ;P na takich "specjalistów" ida nasze pieniądze, a my i tak musimy albo sami sie leczyc albo chodzic prywatnie :/ ech... chory kraj :/
Ale osoba wyżej ma racje lekarz ginekolog prowadzacy ciaze powinien wiedziec co i jak Ci podac, chociz..... ja w ciagu tego tyg byłam u dwóch lekarzy internistów którzy by sie mnie pozbyć powiedzieli ze nie ma co leczyć bo jestem dla nich kłopotem (matka karmiąca;)), to nic ze kaszel mam jakbym miala płuca wypluć a jak mierze temp w uszach mam 38,1 -39stopni, głowa boli mnie jakby miała pęknąć, uszy to samo, temp ciała 37,6-37,7 i inne objawy - ale "nie mam Pani na co leczyc" ;P na takich "specjalistów" ida nasze pieniądze, a my i tak musimy albo sami sie leczyc albo chodzic prywatnie :/ ech... chory kraj :/
tu możesz sprawdzić orientacyjny czas oczekiwania na wizytę http://kolejki.nfz.gov.pl/ - podzwoń i sprawdź jak to faktycznie wygląda.
~al rozumiem że zostawiam to na noc i później piję ile razy dziennie czy naraz? Popijałam syrop z cebuli, ale moje dziecko już miało dość cebulowego mleka i musiałam odstawić miksturkę ;) a propo majeranku to pod nosem smaruje maścią majerankową ;) pierwszy raz podczas tego przeziębienia mam z nią styczność :)
Odnośnie stronki podanej przez Agusię niestety to tylko orientacyjne ilości, ja zawsze do NFZtu dzwonie, ale często można trafić u nich na miejsce które nie jest wymienione a mają [podpisaną umowę :)
Odnośnie stronki podanej przez Agusię niestety to tylko orientacyjne ilości, ja zawsze do NFZtu dzwonie, ale często można trafić u nich na miejsce które nie jest wymienione a mają [podpisaną umowę :)
Dzięki Agusia,nie natrafiłam na tą stronę.
Prywatna wizyta odpada,bo nie mam z czego wyskrobać.
Zbyt daleko też nie mogę jechać,bo komunikacją miejską muszę się dostać i być może zvdzieckiem będę musiała się wlec,bo zostaniemy sami na 3-4 tyg.
Jutro robię wycieczkę do jednej przychodni zapytać lekarza,czy mnie przyjmie bez rejestracji w najbliższym czasie.
Prywatna wizyta odpada,bo nie mam z czego wyskrobać.
Zbyt daleko też nie mogę jechać,bo komunikacją miejską muszę się dostać i być może zvdzieckiem będę musiała się wlec,bo zostaniemy sami na 3-4 tyg.
Jutro robię wycieczkę do jednej przychodni zapytać lekarza,czy mnie przyjmie bez rejestracji w najbliższym czasie.
Trochę zaczęłam wyznawać tą zasadę,bo już sporo kasy wydałam na różnych prywatnych specjalistów i zaczął się rodzić we mnie bunt,bo płacimy składki,a jak przychodzi co do czego to trzeba prywatnie iść.
W tej chwili nie mam z czego uzbierać,ale dostałam leki od lekarza rodzinnego.Skierowanie na kontrolne TSH,bo innych badań nie może zlecić i tyle.
Postanowiłam,że może zapytam jakie mam porobić badania i zrobię je prywatnie i zostanę pod kontrolą lekarza rodzinnego puki co.Wydaje się być sensownym lekarzem.Akurat do czasu aż te leki coś zaczną działać to będę miała na te badania.Odejdzie mi jeden comiesięczny wydatek a dojdzie mały dochód i będzie lepiej.
Nigdy nie myślałam,że problem z tarczycą i mnie dotknie.O różne komplikacje w ciąży drżałam,ale o tarczycy nie pomyślałam.
W tej chwili nie mam z czego uzbierać,ale dostałam leki od lekarza rodzinnego.Skierowanie na kontrolne TSH,bo innych badań nie może zlecić i tyle.
Postanowiłam,że może zapytam jakie mam porobić badania i zrobię je prywatnie i zostanę pod kontrolą lekarza rodzinnego puki co.Wydaje się być sensownym lekarzem.Akurat do czasu aż te leki coś zaczną działać to będę miała na te badania.Odejdzie mi jeden comiesięczny wydatek a dojdzie mały dochód i będzie lepiej.
Nigdy nie myślałam,że problem z tarczycą i mnie dotknie.O różne komplikacje w ciąży drżałam,ale o tarczycy nie pomyślałam.
@dżamila:
Powiem Ci na pocieszenie, że nawet z kasą w ręku, czy prywatnym ubezpieczeniem medycznym, terminy do endokrynologów są tragiczne. Miesiąc - zupełne minimum. Na rezonans czekałem nieporównanie krócej ;)
Brakuje w trójmieście lekarzy tej specjalności (cholera.. trza było na AMG iść ;). Kogo stać, kupuje sobie (np. u mnie ;) ubezpieczenie prywatne. Bo lepiej czekać miesiąc.. niż zdechnąć na NFZ :/
Powiem Ci na pocieszenie, że nawet z kasą w ręku, czy prywatnym ubezpieczeniem medycznym, terminy do endokrynologów są tragiczne. Miesiąc - zupełne minimum. Na rezonans czekałem nieporównanie krócej ;)
Brakuje w trójmieście lekarzy tej specjalności (cholera.. trza było na AMG iść ;). Kogo stać, kupuje sobie (np. u mnie ;) ubezpieczenie prywatne. Bo lepiej czekać miesiąc.. niż zdechnąć na NFZ :/
prywatnie aby się dostać do dobrego endokrynologa to trzeba min 3mc czekać i zapłacić 100-200zł, dostać się na nfz graniczy z cudem, ja od 5lat obdzwaniam wszystkie gabinety i nic nigdzie nie przyjmują nowych pacjentów... W Rumi przyjmuje fajny lekarz oczywiście prywatnie (koszt 90zł), trzeba troszkę odczekać ale warto,jak byłam w ciąży to poszłam na wizytę z wynikami ustalił mi dawkę euthyroxu i później dzwoniłam i przez telefon podawałam wyniki a on podawał mi jaką mam brać dawkę, receptę wystawiała mi ginekolog. jak była byś zainteresowana to pisz na priv podam nr tel.
Nie wiedziałam,że aż taki problem jest z tym dostaniem się.Dopiero zaczynam z tarczycą (niestety).
jak to wogłule wygląda z ustaleniem dawki leku?często trzeba robić badania?
Nie wszędzie jest taki problem,bo udało mi się umówić na NFZ na wrzesień,ale w innym woj.Będę tam mieszkała za jakiś czas i akurat już będę po porodzie i też będzie trzeba kontrolować więc umówiłam się.
jak to wogłule wygląda z ustaleniem dawki leku?często trzeba robić badania?
Nie wszędzie jest taki problem,bo udało mi się umówić na NFZ na wrzesień,ale w innym woj.Będę tam mieszkała za jakiś czas i akurat już będę po porodzie i też będzie trzeba kontrolować więc umówiłam się.
Jak zdiagnozowano u mnie problemy z tarczycą (dodam, że w ciąży nie byłam) to przez pierwsze pół roku raz w miesiącu byłam u endokrynologa (prywatnie niestety). Do tego na każdą wizytę aktualne badania TSH - po to, by ustalić odpowiednią dawkę leku. Po tych kilku miesiącach, jak dawka była ustalona, wizyty zmniejszyły się do ok. 2 w ciągu roku. W końcu po 3 latach poszłam po rozum do głowy i stwierdziłam, że nie będę płacić 150zł za wizytę, na której tak naprawdę dostaję jedynie receptę (pomijam koszt każdorazowego, aktualnego TSH na wizytę). Od mojej endokrynolog wzięłam informację do rodzinnego, ksero mojej karty choroby i umówiłam się na NFZ (czekam "jedynie" 10 miesięcy). Teraz po receptę chodzę do rodzinnego, raz na 3-4 miesiące sama dla siebie robię TSH (prywatnie) - jeśli coś będzie nie tak z wynikiem, albo generalnie źle się będę czuła to pójdę do endokrynologa prywatnie.