Widok

bukiet z maków?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
ostatnio nazbierałam sobie na polu trochę maków. I tak mnie wzięło żeby zrobić sobie z maków bukiet ślubny... czy któraś z was spotkała się z możliwością kupienia maków, takich bardziej cywilizowanych? te polne są bardzo drobne i nie wiadomo ile jeszcze będą kwitły, w wazonie stoją dość dobrze, nawet pączki rozkwitły

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj synek 4,5 roku zrobil dzis sliczne bukiety z makow:)

image

image


Moze to nie na miare bukietu ślubnego ale....


A swoja droga widzialyscie rozowe maki?? bo ja dzis poraz 1 w zyciu widzialam synek zerwał 3:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.brides.com/weddingstyle/decorations/gallery/editorspick?page=1&f=638%3a1572 wiecie, że są żółte maki??? :> ja nie wiedziałam :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wzajemnie!! Odpocznij sobie i głowa do góry :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dziewczyny :)
może nie będzie tak źle ;)
teraz się zbieram do wyjazdu
miłego weekendu!! :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Otoz to - glowa do gory i postaraj cieszyc sie tym dniem - chociazby dla tej calej "otoczki" - bo sama tradycja jest ok, nawet jesli nie wierzysz - postaraj sie upajac tym dniem skoro sie juz zdecydowalas na ten slub!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no pociesza mnie ta jego deklaracja "na całe życie" ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem, co odpowiedzieć.. Dziwna sytuacja.. Ale pomyśl, że biorąc ślub kościelny uszczęśliwisz Wasze rodziny. Może im naprawdę zależy, pokolenie naszych rodziców nie wyobraża sobie życia bez ślubu kościelnego...
Rozchmurz się :) Zobaczysz, że nie będzie tak źle :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asia: nie mam bladego pojęcia, a moje Szczęście mówi, że dla oprawy, dla rodziny, dla tradycji i że to jest "na całe życie"...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajeczka, nie obraź się, ale po co bierzecie ślub kościelny?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i dlatego mam taki paskudny humor...
bo ten kościelny do niczego nie jest mi potrzebny, kiecka też nie, wybrałam bardzo skromną, idę bez welonu, wesela nie robie, a ślub cywilny już mam.
Ale moje Szczęście i moja rodzina już mi nie odpuszczą...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajeczka to nie bierz slubu koscielnego, po co Ci? Tylko dla bialej kiecki? To nie o to tu chodzi, dla osob niewierzacych slub koscielny serio nie ma sensu - bo po co CI przysiegac przed Bogiem skoro w Niego nie wierzysz?!! Tobie wystarczy sluc cywilny, na ktory z reszta jak chcesz to kiecke slubna mozesz sobie wlozyc. Po co robic cyrk ze slubu?
Nie obraz sie ale dla mnie to nie ma sensu w tym przypadku isc do kosciola - klamac ze jestescie wierzacy skoro nie jestescie.... okropnosc

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to rzeczywiście wszystko najlepiej jakbyś sama załatwiła.
Ach Ci nasi panowie.
Mam nadzieje że chociaż w weekend odpoczniesz a przymiarka sukni wypadnie dobrze

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ichilec: przygotowań to ja dużo nie mam, bo nie robię wesela, mnie najbardziej dobija fakt ślubu KOŚCIELNEGO branego przez osoby NIEWIERZĄCE... no ja może nazwałabym siebie "osobą poszukującą" ale moje szczęście deklaruje się jako niewierzący, a upiera się przy ślubie kościelnym... nawet ostatnio nieopatrznie mu powiedziałam, że są śluby kościelne wierzącego z niewierzącym to sie ucieszył i powiedział, że w takim razie on chce być stroną niewierzącą. To ja mu powiedziałam, że w takim układzie to nie będzie ślubu, bo jak mamy kłamać księdzu przy protokole to oboje, a nie tylko ja. Ten ślub to jedna wielka ściema i to mnie boli najbardziej...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyluzujcie dziewuszki, nie ma co sie nakrecac, kazda z nas ma slub na glowie, bo wiekszosc facetow raczej zbytnio nie przyklada sie do przygotowan, niemniej jednak trzeba pomimo wielu spraw odnalesc sie w tym wszystkim i czerpac z tego RADOŚĆ. Mi bardzo plynnie ida przygotowania i jakos nawet nie za bardzo sie stresuje. Wierze w to ze musi byc ok i ze wszystko to, co dzieje sie przed i zaraz po slubie tez ma mi dodawac sil i skrzydel a nie sprawiac ze sie zastanawiam czy ten facet to wlasnie TEN i przekładam na niego calo zlosc i frustracje zwiazana z przygotowaniami, to nie oto w tym wszystkim chodzi, nie dajcie sie porwac ......

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no... wczoraj mieliśmy mieć spotkanie z prałatem, ale byłam w takim nastroju, że nie pojechaliśmy, bo w efekcie pewnie by do ślubu nie doszło ;)
za godzinę lub 2 jedziemy na mazury, ale niestety nie odpocznę od tematu ślubu, bo mnie moja piekielna rodzinka będzie katować, a moje szczęście się obrazi, że mam przymiarkę sukni i nie mogę z nim w lesie siedzieć, bo przecież las ważniejszy niż suknia ślubna!! aaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajeczka widzę że masz jak ja im bliżej ślubu tym więcej problemów na naszej głowie. Mi mój wczoraj powiedział że nie będzie dzwonił do swoich gości którzy nie potwierdzili bo na pewno przyjdą. Zresztą wychodzi on z założenia że wystarczy jak płaci za wszelkie przygotowania a resztę pozostawia mi na głowie.
Jeszcze niecały miesiąc i będzie po:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
im bliżej ślubu tym bardziej do dupy humor... :(
to jakaś totalna paranoja jak 2 osoby niewierzące biorą ślub kościelny i to mnie najbardziej chyba dobija, bo mam latać i starać się o coś na czym mi kompletnie nie zależy

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ajeczka, coś Ty?? ja wczoraj też miałam humor do dupy, mój S to się w ogóle nie kwapi żeby cokolwiek załatwiać, wszystko na mojej głowie...
a bukiet z maków baaaaaardzo mi się podoba i marzy mi się, ale ja biorę ślub 25lipca to chyba już nie będzie... no i później robimy plener i nie wiem czy dotrwają, pewnie raczej nie...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to chyba coś innego ale wygląda podobnie...
Mi bukiet potrzebny jest na max 3 godziny: plener i kościół.
Z resztą w moim obecnym nastroju to bukiet mi w ogóle nie potrzeby, cały ten ślub nie wiem po jaką cholerę.. :\

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ni ewiem czy to maki czy coś podobnego ale wygląda ładnie
A co do trwałości - sa preparaty którymi spryskuje się kwiaty i wtedy woda z nich nie wyparowuje i trzymaja się do ok. 10 godzin
image
image
image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry