Widok
buty, pomocy
dziewczyny poradźcie, nie lubię butów na obcasie, za każdym razem kończy się chodzenie w nich obtarciami, obolałymi stopami naciągnięciami ścięgien i w ogóle koszmar... chciałam kupić sobie baletki jakieś zgrabne, ecru, ale wszyscy mi odradzają.. bo w obcasach będę:
ładniej wyglądać
wyższa
ładniej chodzić
prosto się trzymać
no i buty od czasu do czasu widać spod sukni... sama już nie wiem co mam zrobić
ładniej wyglądać
wyższa
ładniej chodzić
prosto się trzymać
no i buty od czasu do czasu widać spod sukni... sama już nie wiem co mam zrobić
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
Jesli zdecydujesz sie na wysokie buty polecam silikonowe wkładki Sholla
( specjalne do butów na wysokich obcasach ), ktore mozna kupic w Geant lub Rossman - 20zl. Nie są tanie, ale rewelacyjne. Dzięki nim przetrwałam własne wesele, a mój problem polega na tym, że zaraz po włożeniu butów na wysokich obcasach strasznie puchną mi nogi. Pozdrawiam i polecam.
( specjalne do butów na wysokich obcasach ), ktore mozna kupic w Geant lub Rossman - 20zl. Nie są tanie, ale rewelacyjne. Dzięki nim przetrwałam własne wesele, a mój problem polega na tym, że zaraz po włożeniu butów na wysokich obcasach strasznie puchną mi nogi. Pozdrawiam i polecam.
Lamia, ja też miałam dwie pary i z wielką ulga "przesiadłam się" na te niższe po paru godzinach. Niestety u mnie wkładki Scholla nie zdały egzaminu - wrednie mi się zwijały i życie robiło się przez nie jeszcze mniej wygodne:(
Mimo wysookich obcasów wcale nie chodziłam prosto, więc ten argument można wyrzucić z listy;)
Mimo wysookich obcasów wcale nie chodziłam prosto, więc ten argument można wyrzucić z listy;)
hej:)
to jest Twoj dzien i przedewszystkim Ty sie powinnas dobrze czuc:)
bedziesz wiele godzin na nogach i musi Ci byc wygodnie, nie ma innej mozliwosci:) jak nigdy nie chodzilas w butach na obcasie to caly dzien bedziesz tylko o tym myslec i sie przejmowac.
ja bym tam postawila na to co lubisz - napewno znajdziesz sliczne, delikatne buciki ( ja tez uwielbiam baletki ), ktore tylko dodadza Ci wdzieku i dziewczecosc.
po co na sile robic z siebie na ten jeden dzien kogos kim sie nie jest... bo inni mowia, ze wypada miec buty na obcasie?
pozdr
kasia
to jest Twoj dzien i przedewszystkim Ty sie powinnas dobrze czuc:)
bedziesz wiele godzin na nogach i musi Ci byc wygodnie, nie ma innej mozliwosci:) jak nigdy nie chodzilas w butach na obcasie to caly dzien bedziesz tylko o tym myslec i sie przejmowac.
ja bym tam postawila na to co lubisz - napewno znajdziesz sliczne, delikatne buciki ( ja tez uwielbiam baletki ), ktore tylko dodadza Ci wdzieku i dziewczecosc.
po co na sile robic z siebie na ten jeden dzien kogos kim sie nie jest... bo inni mowia, ze wypada miec buty na obcasie?
pozdr
kasia
Przede wszystkim TY powinnaś się dobrze czuć. A jeśli masz trochę więcej niż 1.50m w kapeluszu to bez obaw: wszystko będzie OK i nawet nikt nie zwróci uwagi, że buty nie są na obcasie! Ja też nie noszę na co dzień szpilek, ale przy krótkiej sukience ślubnej nie będę miała innego wyjścia, niestety... A poza tym troche mi Bozia poskąpiła wzrostu, a mój mężczyzna ma go aż w nadmiarze (200cm), więc mogę Ci tylko pozazdrościć :)))
Ps: Jak mówi moja mama: "Ładnej buzi we wszystkim ładnie", więc bez obaw! Co założysz i tak na pewno będzie super!
Pozdrawiam!
Ps: Jak mówi moja mama: "Ładnej buzi we wszystkim ładnie", więc bez obaw! Co założysz i tak na pewno będzie super!
Pozdrawiam!
dziękuję wszystkim za odpowiedzi.. bardzoo.. chyba faktycznie zdecyduję się na płaskie.. bo jak sobie przemyślałam to:
nie jestem dużo niższa od mojego P.
mam długi tren więc nie będzie widać butów spod sukni
mam zamiar wybawić się na maxa wiec nie będę się maltretować
a gorset tak mnie ściśnie że i tak będe prosta jak trzcina ;)
jeszcze raz wielkie dzięki..
nie jestem dużo niższa od mojego P.
mam długi tren więc nie będzie widać butów spod sukni
mam zamiar wybawić się na maxa wiec nie będę się maltretować
a gorset tak mnie ściśnie że i tak będe prosta jak trzcina ;)
jeszcze raz wielkie dzięki..
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
Ja się za butami nalatałam jak głupia po całej Gdyni i w końcu upolowałam dwie niepowtarzalne, skórzane pary włoskich (na niższym i wyższym obcasie). Niestety wszystkie inne były albo za niskie, albo z odkrytą piętą, albo obcierały, albo "plastik-fantastik", albo zbyt toporne, albo z brzydkim czubem...
Gdyby ktoś był zainteresowany kupnem (każdą z par miałam na sobie przez pół wesela) ładnych butów w rozmiarze 39, wiecie co robić:)
Gdyby ktoś był zainteresowany kupnem (każdą z par miałam na sobie przez pół wesela) ładnych butów w rozmiarze 39, wiecie co robić:)
