Widok

ceny mieszkań

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Kupujemy z narzeczonym mieszkanko - pewnie wiele z Was też stoi przed taką decyzją dlatego zwracam się z takim pytankiem - jake są średnie ceny mieszkań? Za jaką cenę kupowałyście/sprzedawałyście ostatnio mieszkanko, jaki metraż, w jakiej dzielnicy i w jakim stanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i proszę wróciło...

Spełnij marzenie chorego dziecka

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my dwa lata temu kupilismy mieszkanie 63.4 metry, trzy pokoje na Chelmie na parterze za 143 tysiace.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkanie na parterze - najgorsza z możliwych inwestycji :) No chyba, że parter oznacza własny dom. Tak uważam. Wolałabym mniejsze, ale na wyższej kondygnacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie narzekam a wrecz przeciwnie :))) wole wieksze ale za to na parterze :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz malinko2006 jesli za wesele placa ci rodzice to te pieniazki ktore bys wydala na nie mozesz wydac na mieszkanie na wyzszej kondygnacji oczywiscie ;) , my wszystko finansowalismy sami i mielismy wybor albo wesele albo mieszkanie i dla mnie wybor byl oczywisty :))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkanie na parterze = ogromne ryzyko włamania. Jeśli ktoś lubi na noc zaciągać rolety antywłamaniowe (pomijam dodatkowe koszty ich zakładania), albo żyć za kratami, to OK :) Dodajmy tylko do tego wątpliwe atrakcje, takie jak przechodnie na chodniku pod nosem - zapewnia to niewątpliwie komfort siedzenia na balkonie. Jeśli jest balkon, bo na parterze często go nie ma w ogóle.

A może lepiej kupić na początek mniejsze, poczekać, odłożyć, sprzedać, kupić większe, poczekać, odłożyć, znów sprzedać i kupić kolejne, i tak do skutku? Wtedy nie trzeba godzić się na parter, wiadomo, że tam są najtańsze mieszkania z powodów w/w. Ale to tylko moja strategia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz malina, też bez przesady, wychowałam się na parterze i moja Mama do dziś tam mieszka. nie mamy krat w oknach, a z okien widok na jezioro :)
fakt, było u nas raz włamanie, ale wtedy była seria włamań na osiedlu i w ciągu dwóch tygodni włamano się do czterech mieszkań, w tym tylko nasze było na parterze, reszta wyżej.
myślę, że zależy gdzie jest to mieszkanie na parterze, od lokalizacji i osiedla, jak w centrum miasta i przy ulicy to fakt, że to niekomfortowe, ja ze względu na to nie chciałam na parterze i swoje kupiłam na pierwszym piętrze. ale na przykład te mieszkania w nowym budownictwie, z wyjściem do ogródka - uważam, że są super :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja akurat się zgadzam z maliną, a DLA MNIE posiadanie ogródka w nowym budownictwie to już w ogóle totalna pomyłka. Nie dość, że przechodnie zaglądają ci w okna jak pisała malina, to jak siedzisz w ogródku każdy sąsiad z wyższych pięter, z całego bloku widzi wszystko co tam robisz, zero intymności... Bywają chamscy sąsiedzi, którzy wywalają pety z okien/balkonów. Nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś śmiecił w moim wypieszczonym ogródku.
Na moim osiedlu starsze bloki maja okna balkonowe/ogródkowe do samej ziemi. Chodniki bywają wyżej niż poziom mieszkania - dużo ludzi nie ma firanek, więc widać wszystko. DLA MNIE to nie do pomyślenia.
Teraz bardzo cierpię, że będę musiała powiesić firanki, bo blisko wybudowali nowy blok i choć mieszkam na ostatnim piętrze, w nowym bloku jest o 1 piętro więcej, więc sąsiedzi będą widzieć z okien co się u mnie dzieje (a lubię w upały chodzić w stroju ewy;) )
Niektóre mieszkania mają okna na przestrzał - z chodnika widać wtedy wszystko...
No ale podkreślam, MI mieszkanie na parterze w ogóle nie odpowiada.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co, zgadzam się z Tobą, ale wszystko zależy od lokalizacji - może dlatego ja mam takie zdanie, bo blok, w którym mieszka moja Mama jest ostatni na osiedlu, nie ma za nim chodnika ani ulicy, tylko trawa, spora górka w dół i na dole jezioro - więc nigdy nie było problemu z sąsiadami czy przechodniami zaglądającymi w okna...

a te ogródki w nowym budownictwie znam tylko z obserwacji ;)) i też myślę, że wszystko zależy od położenia bloku - niektóre ogródki nie są od strony ulicy ani kolejnych bloków, na tych nowych osiedlach przy obwodnicy... chociaż z czasem pewnie będą - to tak samo jak z domami, ludzie budują się i mają piękną przestrzeń wokół, a po jakimś czasie krajobraz się totalnie zmienia...

mnie osobiście akurat nie ciągnie do posiadania ani ogródka, ani domu, wolę mieszkanie w centralnych dzielnicach - no i wtedy wyżej niż parter.
ale nie widzę nic takiego strasznego w mieszkaniu na parterze, wszystko zależy od okoliczności...

nie mówiąc o tym, że dobrze rozumiem też kwestie wyboru związane z finansami... ja zrezygnowałam z kilku dodatkowych metrów na rzecz dzielnicy i rodzaju budownictwa... każdy wybiera wg tego, co dla niego najważniejsze...:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie wieksze, nawet jesli to parter. Przeciez to moja przestrzen zyciowa. 30 a 50m2 robi ogromna roznice

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mieszkam na nowym osiedlu a wiec parter nie jest taki niski, nie mam krat w oknach wiec nie czuje sie jak w wiezieniu a wlamania zdarzaja sie i na 10 pietrze, kolezance tak sie wlamali i wyniesli jej doslownie wszystko. Aha.... a co do balkonu to wychodzi na trawnik i dosc spora otwarta przestrzen wiec jakbym chciala to moge nawet nago opalac sie na balkonie :) pozdrawiam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry