Widok
ja mieszkam w Gdyni (koło bulwaru, koło Domu Marynarza), nigdy nie pamiętam co to za dzielnica ;). Mamy mieszkanko 45 metrów, i jak pisany był akt notarialny, to za metr wyszło 6.000zł. Ogólnie ceny w tym miejscu wahają się od 6-8tys za metr.
Z tego co patrzyłam, "tanio" wychodzą mieszkania i domy na Komandorskim Wzgórzu w Gdyni. http://www.investkomfort.pl/index.php?n=23 (na pewno "tanio" domy wychodzą, bo patrzyliśmy i się zastanawialiśmy nad kupnem, ale dop za 5-6 lat ;).
Z tego co patrzyłam, "tanio" wychodzą mieszkania i domy na Komandorskim Wzgórzu w Gdyni. http://www.investkomfort.pl/index.php?n=23 (na pewno "tanio" domy wychodzą, bo patrzyliśmy i się zastanawialiśmy nad kupnem, ale dop za 5-6 lat ;).
aha, mieszkanie jest w starej kamienicy, ma ok 45 metrow, 2 pokoje, kuchnie, duży przedpokój i łazienkę z wc. Ale widok z samego rana jest bajka.


teraz bęziemy robić remont generalny mieszkania plus nad nami jest kawałek "naszego" strychu, więc przebijamy się do góry i mieszkanie zyska 23 metry (14 bez skosów) i będzie 2 poziomowe.
Wtedy gdy będziemy je sprzedawać ze względu na powierzchnię, 2 poziomy i bliskość do centrum i bulwaru będziemy brać ok 8 tys za metr


teraz bęziemy robić remont generalny mieszkania plus nad nami jest kawałek "naszego" strychu, więc przebijamy się do góry i mieszkanie zyska 23 metry (14 bez skosów) i będzie 2 poziomowe.
Wtedy gdy będziemy je sprzedawać ze względu na powierzchnię, 2 poziomy i bliskość do centrum i bulwaru będziemy brać ok 8 tys za metr
dzięki dziewczyny - ostatnio znalazłam mieszkanko (z rynku wtórnego), koniec świata, bo Kowale - na poddaszu, 50m2 (po podłodze jakieś 65), 3 pokoje, stan dobry, ale bez rewelacji za 310tys. - właściciele nie chcą nic spuścić :-( dobrze się w tym mieszkanku czuję, ale nie chcę przepłacić i zastanawiam się czy to nie za dużo...
my sprzedajemy (jeszcze jesteśmy przed umową, ale już zarezerwowane) w Nowym Porcie, 37m, za 165tyś (pierwotna cena była 180tyś, ale nie było zaintersowania
teraz znaleźliśmy mieszkanie na Zaspie, 56m, za 290tyś, (do remontu)
z tego co oglądmay to ceny są raczej uśrednione, szukaliśmy 3 pokoi, pow. 55m, ceny za takie parametry są w zależności od dzielnicy i stanu utrzymania 290-330 tyś ... za metr ok 5100-5500zł
chociaż miałam ofertę za mieszkanie, gdzie dziewczyna chciała 6400zł/m twierdząc że to średniacena ... mieszkanie super, ale i tak kuchnia i łazienka do zrobienia, więc za dużo kasy do włożenia przy takiej cenie wyjściowej ... no to tyle z moich doświadczeń :)
teraz znaleźliśmy mieszkanie na Zaspie, 56m, za 290tyś, (do remontu)
z tego co oglądmay to ceny są raczej uśrednione, szukaliśmy 3 pokoi, pow. 55m, ceny za takie parametry są w zależności od dzielnicy i stanu utrzymania 290-330 tyś ... za metr ok 5100-5500zł
chociaż miałam ofertę za mieszkanie, gdzie dziewczyna chciała 6400zł/m twierdząc że to średniacena ... mieszkanie super, ale i tak kuchnia i łazienka do zrobienia, więc za dużo kasy do włożenia przy takiej cenie wyjściowej ... no to tyle z moich doświadczeń :)
papilio1@op.pl
ja mam 2 mieszkania do sprzedania: w Redzie 43 m - 5200 za m - pięcioletnie mieszkanko, prawie nie mieszkane, nie umeblowane.
i w Gdyni Obłuże 60m - 4600 za m - w wieżowcu z widokiem na las i widać też zatokę. Co to się porobiło, że Reda droższa niż Gdynia :)
A miejscówka w Gdyni super, bo pełno sklepów dookoła, poczta, przychodnia, szkoła, przedszkole, basen blisko- przez ulicę dziecko nie musi przechodzić. Przystanek praktycznie pod nosem, 10 min do centrum autobusem. A dziś otwierają estakadę, więc do obwodnicy z 5 minut. I nikt nie chce kupić :( a są nowe okna, łazienki po remoncie, wystarczy pomalować ściany lub położyć nowe tapety jeśli mój gust komuś nie pasuje i wycyklinować parkiet. I zero zainteresowania :(
i w Gdyni Obłuże 60m - 4600 za m - w wieżowcu z widokiem na las i widać też zatokę. Co to się porobiło, że Reda droższa niż Gdynia :)
A miejscówka w Gdyni super, bo pełno sklepów dookoła, poczta, przychodnia, szkoła, przedszkole, basen blisko- przez ulicę dziecko nie musi przechodzić. Przystanek praktycznie pod nosem, 10 min do centrum autobusem. A dziś otwierają estakadę, więc do obwodnicy z 5 minut. I nikt nie chce kupić :( a są nowe okna, łazienki po remoncie, wystarczy pomalować ściany lub położyć nowe tapety jeśli mój gust komuś nie pasuje i wycyklinować parkiet. I zero zainteresowania :(
my tak jak tokio szukamy z rynku wtórnego - nowe można kupić faktycznie dużo taniej (za 4500zł/m), ale dochodzą koszty urządzenia, bo w mieszkanku nie ma nic :-( nawet kibelka.
To te 310tys to chyba faktycznie troszkę za drogo :-( tokio a jaki jest mniej więcej stan tych mieszkań gdzie cena za metr to 5,5tys???
To te 310tys to chyba faktycznie troszkę za drogo :-( tokio a jaki jest mniej więcej stan tych mieszkań gdzie cena za metr to 5,5tys???
do odświeżenia, czasem są wymienione okna na plastiki, czasem drewniane przez które hula wiatr ... mieszkania które oglądamy to najczęściej budownictwo z lat 80-tych, więc prawie wszędzie parkiety (najczęściej do wycyklinowania) lub w tańszych mieszkaniach płytki pcv, kuchnia i łazienka ZAWSZE beznadziejna :))
papilio1@op.pl
a ha , no i jeszce jdno cena w dużej części zależy od tego, jak długo mieszkanie jest sprzedawane :)))) większość ludzi wystawia mieszkania z zawyżoną ceną licząc na to, ż esię uda, żadko się udaje, wiec po kilku miesiącach cena jest obniżana :)))
gdybyśmy mieli czas czekać, to poczekalibyśmyna to mieszkanie za 6400 za metr, wiadomo, rynek zweryfikuje cenę, ale dla nas to będzie za późno :(
gdybyśmy mieli czas czekać, to poczekalibyśmyna to mieszkanie za 6400 za metr, wiadomo, rynek zweryfikuje cenę, ale dla nas to będzie za późno :(
papilio1@op.pl
obydwa od połowy marca. Wystawiłam je przez agencję, bo ja nie mam głowy do sprzedawania. O ile do Redy nonstop ktoś jeździ - nawet była oferta kupna, tak w Gdyni nie był nikt. A to takie fajne miejsce.
Nie sprzedaliśmy redy bo babka chciała cenę o 25% obniżyć, bo kupowała za gotówkę. Co z tego, skoro jak ktoś bierze kredyt to ja i tak dostanę całą kwotę prędzej czy później, a obniżać o 25% z takiego powodu to bez sensu, nawet agent nam odradził.
Nie sprzedaliśmy redy bo babka chciała cenę o 25% obniżyć, bo kupowała za gotówkę. Co z tego, skoro jak ktoś bierze kredyt to ja i tak dostanę całą kwotę prędzej czy później, a obniżać o 25% z takiego powodu to bez sensu, nawet agent nam odradził.