Widok

chce schudnqc a gubia mnue slodycze

Witajcie. Chce schudnac jakieś 10kg. Obecnie waze dość sporo. Brak mi jakiejś motywacji, siły itp. Wiem jakie błędy zywienuowe robię, oraz gubią mnie słodycze. Zajęcia typy fitness odpadają, myślałam o bieganiu wueczorem, nie wiem jak pozbyć sue slodyczy. Osiem lat temu mówiłam rozmiar40 obecnie jest 46. Wyniku badań tarczyca mocz krew są Okej. Jednak od dłuższego czasu mam juz nadciśnienie nie leczone póki co. Macie jakieś rady, sprawdzone suplementy przyspueszajace chudniecie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pewnie poczujesz się obrażona moim wpisem, ale... trudno...
Suplementy nic Ci nie dadzą, nic, zupełnie. Dieta i ćwiczenia, to jedyne rozwiązanie i albo chcesz schudnąć naprawdę, albo chcesz tylko o tym gadać. Ja dosłownie pożerałam słodycze garściami i zapijałam codziennie 2 litrami coli i rzuciłam z dnia na dzień, bo chcę schudnąć - naprawdę.
Trenuję na siłowni 3 razy w tyg i w miarę możliwości dodatkowo w domu. zainwestowałam w karnet, pracuję nad sobą. mam małe dziecko, pracuję do późna i jeżeli się tylko chce, to można wszystko. W domu też można ćwiczyć i nieźle się utyrać.
Nie licz na to, że suplementy i wieczorne pobieganie zdziała cuda.
Zapraszam do lektury forum na http://www.sfd.pl w dziale ladies albo do dietetyka. Dieta to podstawa.
Wyniki masz dobre, więc nic nie stoi na przeszkodzie. i sorry, ale ja nie kumam gadki typu nie mam motywacji - albo chcesz schudnąć albo nie. Nie motywuje Cię do tego, to co widzisz patrząc w lustro??
Jeżeli nie jesteś zadowolona z tego, co widzisz, a rozumiem, że nie, to jakim cudem nie masz motywacji??
Nie chciałam Cię urazić, absolutnie, ale chyba potrzebujesz kopa ;p
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1
swoją drogą dlaczego odpada fitness?
a nie pomyślałaś o tym, żeby op prostu odstawić cukier, i już?? ludzie rzucają wódkę, fajki, prochy a Ty cukru nie możesz się pozbyć?? Ej, no weź, pokaż, że nie jesteś mięczakiem ;p
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja też trochę przyty łam, kiedyś moja waga była w granicach 55 - 60 kg, a teraz dochodzi nawet do 69 kg - nie czuje się jakoś mocno źle, bo u mnie ten wynik daje też chora tarczyca, która całkiem niedawno została wykryta... Ale podobnie jak Ty, również pochłaniam słodycze garściami i wiem, że to kiedyś może źle odbić się na moim organiźmie...

Może podejdź do tego jak ja - nie wiem tylko, czy jesteś osobą wierzącą - pod pretekstem zbliżającego się postu, chcę przez cały post odmawiać sobie słodycze, to jest takie moje postanowienie!! wiem, że mnie to zmotywuje, a po 40 dniach podejrzewam, że już nie bardzo będę miała aż takiej dużej chęci na słodkości, jak je zastąpie naturalnym cukrem typu pomarańcze, jabłka itd. :)

Spróbuj może tak się zmotywować, no i też więcej ruchu :)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz racje potrzebuje kopa w cztery litery. Nigdy nie bylam na siłowni, nie wiedzialabym od czego zacząć na niej. Nie jestem zadowolona z siebie. Znalazłam zdjecie z przed paru lat a obecnie i widzę jaką krzywdę zrobiłam swoim dosłownie zarciem slodyczy.nie obrazilam sie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
wydaje mi się, że lepszy niż siłownia byłby fitness... siłownia to raczej na wyrobienie masy mięśniowej
ale nigdy nie miałam problemów z wagą, więc mogę się nie znać ;)

są kluby fitness z indywidualnym trenerem albo chociaż z oceną sylwetki i pod tym względem dobierają ćwiczenia

jeśli bieganie, to wieczorne nic Ci nie da, jak już to rano, przed śniadaniem

był tu niedawno wątek dziewczyn odchudzających się od nowego roku, może znajdziesz i dołączysz :)

życzę powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Chce naprawde schudnac, nie chce by moje dziecko miało matkę-potwora ;) bo za chwilę tak sie moze stac. O fitnesie mam wyobrażenie takie- pewnie same łaski tam chodzą a ja wsze dość sporo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to pierwszy krok do sukcesu :)
Wejdź na zalinkowaną stronę i poczytaj, naprawdę warto. Sporo tego ale to najlepsza strona jaką znalazłam do tej pory. Na początek odstaw cukier, i zastąp owocami, jeżeli musisz słodzić kup mały pojemniczek fruktozy (jest w Bomi, koszt 5-7 zł). Nie powoduje takiego wyrzutu insuliny jak cukier. Nie używaj słodzików, chyba, ze bardzo!! musisz
5-6 posiłków dziennie, zielone warzywa są bez ograniczeń, do tego jajka, chude mięso i ryby, owoce raczej do 14. Jedz co 3 godziny i nie podjadaj. Zepnij się dziewczyno a na pewno dasz radę. Organizm przestawi się po około tygodniu. Jeżeli nie chcesz ćwiczyć poza domem odpal skalpel Chodakowskiej na youtubie i rób codziennie tyle ile dasz rade. A co do siłki - to najlepszy sposób na schudnięcie, przerabiałam wszystko ale mam problemy zdrowotne i dlatego nie idzie mi tak łatwo, jak powinno. Na każdej siłce jest instruktor i on/ona Ci wszystko pokaże. Na Wajdeloty jest siłka tylko dla kobiet, może tam?? Nie mam nic głupszego do spacerowania godzinami po bieżni, więc to od razu sobie daruj ;p
Wejdź na tę stronkę, zrób pomiary, fotki i tam naprawdę uzyskasz super pomoc. Ja właśnie szykuje się do zrobienia tego samego :) Jestem drugi miesiąc na diecie i ćwiczeniach i zakwasy mam takie, że padam ale nie poddaję się. przełamałam nawet opory do ćwiczeń z mięśniakami ;p Myślę o lecie i krótkich spodenkach i to mnie pcha do przodu ;)
Zrób sobie porządne fotki w bieliźnie i wklej na lodówkę - zadziała uwierz mi ;p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
chodziłam 6 razy w tyg po 2 godziny na fitness i nic nie schudłam ani nie wyrzeźbiłam ;/ fitness podnosi ogólną kondycję, zdejmie kilka cm tu i tam ale nie wyrobi mięśni. Na siłce tłuszcz zamieni się w mięśnie, ciało się ujędrni, wzmocni. Nie będzie zwisów naramiennych i obwisłych tyłków itp

Większość ma niestety złe spojrzenie na siłkę, a szkoda. I na bank nie staniesz się tam mięśniakiem, chyba, ze będziesz wiadrami jeść odżywki białkowe ;p

Na fitnesie bardzo różni ludzie chodzą ale gwarantuję Ci, ze nikt się nie patrzy krzywo ani nie podśmiewa, więc do boju!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja swego czasu brałam chrom. Polecam, też jestem łakomczuchem, ale po chromie nie miałam ochoty na słodkie. Oczywiście trochę chęci też trzeba, ale jest zdecydowanie łatwiej. Pozwodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mam podobny problem, też chcę (i muszę) schudnąć. Od jakiegoś czasu jestem na diecie i dodatkowo ćwiczę.

3 lata temu udało mi się zgubić ok. 12kg, ale dietę przerwałam. Wiecie, te słodycze, brak silnej woli... kilogramy wróciły.

Zaczęciłam męża do diety i wspólnych ćwiczeń, razem zawsze łatwiej. Spróbój kogoś namówić, będzie Ci raźniej.

A jeśli chodzi o motywację. Mnie motywuje blog http://malywielkiswiatewla.wordpress.com chcę wyglądać jak autorka bloga. Wiem, że mi się prędzej czy później uda, nie ma innej opcji.

Na początek możesz ćwiczyć w domu. Spróbój trening wspomnianej Chodakowskiej albo P90 (jak w moim przypadku). Codziennie, bez żadnych odstępstw ok. 30 min pocenia się. Dieta to jedno, ale ruszać się też trzeba.

Głowa do góry, wystarczy chcieć.

Tak jeszcze sobie myślę. A moze też załóż bloga? Zmierz się, zważ i po jakimś czasie zrób to ponownie. Spisz wyniki i porównaj. Jak zobaczysz poprawę będziesz jeszcze bardziej zmotywowana. I nie przejmuj się małymi porażkami, bo te zdarzają się zawsze.

Tu http://www.vitalia.pl jest mnóstwo motywujących pamiętników i porad dot. odchudzania. Warto zajrzeć.
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja jestem uzależniona od chipsów- słonych przekąsek.
Słodycze mogą nie istnieć. Chipsy nie idą mi w kg tylko w cudowny celulit!!!.

Niestety mam problemy ze stawami-jakieś zwyrodnienia i ćwiczenia z obciążeniem odpadają rower,bieganie, odapda wszytko co intensywne, bo na wózku wyląduję.
Nie wiem jak się odzwyczaić od chipsów :( Samą dietą celulit nie zniknie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Swojego czasu też miałam problem z odstawieniem chipsów - niesamowicie się od nich uzależniłam, ale jakoś dałam radę. Zwyczajnie powiedziałam sobie "dość" i z dnia na dzień je rzuciłam (pomógł mi trochę mąż - krzywo patrzył w sklepie, kazał odkładać paczki spowrotem na półki). Teraz z wysoko podniesioną głową przechodzę obok sklepowych półek zastawionych chipsami i nic nie wkładam do koszyka.

Odnośnie problemów ze stawami. Ja mam problemy z kolanami. Swojego czasu lekarz kazał mi na jakiś czas odstawić rower i skierował mnie na rehabilitację. Lekarz rehabilitant skierował mnie na rower - 10-15 min dziennie. Kolana bolały jak cholera, po tygodniu rehabilitacji wskoczyłam na swojego niebieskiego rumaka i godzinkę pedałowałam. Ból kolan zniknął i od pół roku mam spokój.
Wydaje mi się, że spokojna, wręcz powolna, jazda rowerem (najlepiej z wykluczeniem podjazdów pod górki, wzniesienia) może być pomocna - jest to świetna forma rehabilitacji. Nie wiem na czym dokładnie polega Twój problem ze stawami, ale może warto spróbować.
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
bBsaBq nszhqwmwhwdg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najlepszym na odchudzania jest seks ,wtedy spala się najwięcej kalorii , nigdzie nie spalisz więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ciebie jedyna kuszą słodycze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupić sobie dużo rzeczy suszonych: figi, śliwki, daktyle, rodzynki - trzeba czymś zastąpić słodycze, jeśli masz problem z odstawieniem ich
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
" Macie jakieś rady, sprawdzone suplementy przyspueszajace chudniecie"
-jablka i zielona herbata,reszta to badziewie nic nie warte... do tego oczywiscie klodka na lodowce i bieganie (jak nie dasz rady to wystarczy marsz chociaz min. 3 razy w tygodniu) i checi...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
dota - zupełnie się nie zgodzę. Takie podjadanie dostarczy za dużo kalorii i w efekcie jednak dziewczyna nie schudnie. Bakalie, itp w diecie sa jak najbardziej potrzebne ale nie po to, żeby zastąpić cukier i jeść bez ograniczeń w ciagu dnia, tylko po to, żeby nie jeść słodyczy - to mogą być minimalne ilości!! 5-6 posiłków bez podjadania i ograniczyć/odstawić cukier, no pain, no gain ;p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do Autorki wątku - zrobiłaś już coś??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to się nie zgadzaj. nie pisałam, że bez ograniczeń, oczywiście tyle ile jadła słodyczy. osoba uzależniona tak mocno od słodyczy i cukru MUSI to czymś zastąpić, przynajmniej na początku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

najpierw nawyki żywieniowe potem trening

po prostu nie kupuj a jak wchodzisz do sklepu od razu ciśnij na dział warzywny omijając słodycze szerokim łukiem. Porzuć pieczywo a od razu ci zleci kilka kg, możesz jeść ciemne lub kruche. Śniadania królewskie, obiady książęce a na kolację dwie marchewki o 17stej. Niestety głodówka i zasuszenie żołądka jest nieodzowną częścią zapoczątkowania diety,a twój żołądek na pewno jest rozepchany, musisz go ususzyć. Brak kolacji to zapoczątkuje. Warzywa, pieczywo chrupkie, gotowanie samemu a nie sosy np. z torebki a zleci kolejne kilka kilo. Żadne knorry do spaghetti, żadne dressingi do sałatki, wszystko robisz sama, z oliwy i innych, po prostu poczytaj jak nie wiesz. Obiady pełnowartościowe, nie ograniczaj się nie jedząc mięsa na razie, normalnie smaż kotlety czy co tam chcesz, ale niech porcje będą umiarkowane. I niech ziemniaki nie stanowią 50% posiłku, postaraj się je w miarę upływu czasu zastąpić kaszami różnego rodzaju. Nigdy nie jedz na noc, nie podjadaj pomiędzy posiłkami bo to kolejny nawyk prowadzący do otyłości.

Jak już opanujesz nawyki żywieniowe i poczujesz się z nimi dobrze tzn przestaniesz być wiecznie głodna i słaba, wtedy zacznij aktywność fizyczną. Bieganie to najlepszy sposób, najtańszy a jak się złapie kondycję daje wiele satysfakcji. Zacznij od przebiegnięcia 200 metrów i pewnie po pierwszym razie już wyplujesz płuca i się zasmarkasz, ale brnij dalej, pochodź następne 15 minut szybkim marszem i znowu przebiegnij te 200 metrów. Zacznij przynajmniej dwa razy w tygodniu i bądź konsekwentna a kondycja zacznie się rozwijać już po kilku razach. Po bieganiu porozciągaj też proszę nogi, żeby nadmierne zakwasy cię nie zniechęciły.

Oczywiście modyfikuj dietę do treningu, możesz mieć większa potrzebę jak ostro zaczniesz ćwiczyć.

Pozdrawiam i trzymam kciuki.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Bardzo fajna,dobra i mądra wypowiedź! :-) Pieczywo to wróg nr 1! rozpycha żołądek a zawarta w nim sól powoduje,że zatrzymuje nam się woda w organizmie w wyniku czego tyjemy na potęgę! Zaznaczam,że cukier też zatrzymuje wodę w organizmie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jedyne sprawdzone suplementy to dieta plus ćwiczenia. Nosisz rozmiar 46, masz nadciśnienie - to nie jest wystarczająca motywacja? Wyrzuć wszystkie słodycze jakie masz w domu i od dziś zrób sobie "bana" na słodkie rzeczy. To co tygodniowo wyrzucałaś na słodycze poświęć na wizytę u dietetyka, który dobierze Ci plan żywieniowy - raczej nie korzystaj z gotowych diet-cud, bo zrobisz więcej złego niż dobrego (od niedoborów zaczynając, przez efekt jojo lub ogólnie brak jakichkolwiek efektów). Jeśli na dietetyka szkoda Ci kasy, to poświęć trochę czasu i poczytaj na temat bilansowania posiłków - dużo informacji jest na chociaż by polecanym SFD. Między bajki włóż teksty o głodówkach, zasuszaniu żołądka etc. Jedz często, żeby nie czuć głodu (co ok. 3 godz.), zobaczysz, że i tak w ciągu dnia wyjdzie Ci mniej, niż jak jesz raz na jakiś czas i obficie. A i jeszcze jedno - zamiast się ważyć - mierz się. Może to slogan, ale faktycznie czasami wskazówka wagi ani nie drgnie, a tu i tam dwa cm spadły.
Zacznij od dziś, nie od jutra, nie od przyszłego tygodnia - za rok efekty będą spektakularne!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia dobrze prawi :)
a kolacja o 17?? super pomysł ;/ zjesz o 17, pojdziesz spać o 24, wstaniesz ok 7, 14 godzin bez jedzenia?? to rozwali totalnie metabolizm, spowolni przemianę materii i wszystko co wciągniesz na śniadanie zamieni się w tłuszczyk, bo organizm przerażony tak długą przerwą będzie chcial to wszystko zmagazynować

Ostatnio moja kumpela schudla na diecie kopenhaskiej 10 kg i mimo tego, ze waży mniej wygląda paskudnie, bo nie ćwiczyła. Wszystko jej wisi, cera blada, fuj...
Tu nie chodzi o to, żeby być na diecie, ale o to, żeby mieć nowe nawyki żywieniowe do końca życia, a na cudownych dietach, ów koniec może szybko nastąpić ;p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
no mi pomogło z 42 na 36, ale dla każdego co innego, więc pewnie macie rację, beznadziejne to. dla mnie było problemem że się obżerałam.
Jeśli dla autorki posta obżeranie nie jest problemem to nie musi zmniejszać racji.
Ale i tak chemia w żarciu, soki i napoje ida najbardziej w tyłek, oraz słodycze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Drastyczne diety może i pomagają, ale mogą przynieść efekty niepożądane (wspomniane niedobory, jojo), lub efekty wolniejsze niż zdrowa dieta, taka, którą można stosować całe życie. Co do chemii i innych świństw się zgadzam, trzeba je wyrzucić z diety obojętnie czy jest się na redukcji, czy nie. Co do zmniejszania porcji - tak jak pisałam wcześniej, to wszystko wyjdzie "samo" - jedząc częściej, tak żeby nie odczuwać głodu i tak zje się mniej niż (sorry za wyrażenie) żrąc dwa razy dziennie do oporu. Poza tym jedząc regularnie lepiej funkcjonuje przemiana materii w organizmie, ta sama ilość kalorii zostanie szybciej przetworzona.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jednorazowa wizyta/porada dietetyka 100zł a ile trzeba wizyt? myślę że jakby była wielorybem to by nie ok żarła słodyczy za taką kwotę. więc taka rada o kant tyłka. może jeszcze poradź jej zatrudnienie osobistego trenera, wtedy na pewno schudnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
U dietetyka wystarczą dwie wizyty na początku, później raz na jakiś czas (kiedy np. zmienią się wyniki badań). Dziwi mnie, że ludziom szkoda 200-300 zł na ułożenie zdrowej, zróżnicowanej diety, która stanowi również profilaktykę różnych chorób, a nie szkoda im pieniędzy na słodycze, alkohol, fajki, chipsy, gotowe dania. Ale wiadomo, każdy Polak to specjalista od medycyny, prawa, budownictwa, dietetyki, piłki nożnej, mody, architektury wnętrz. Zosie-samosie, dla których pomoc specjalisty jest fanaberią i wyrzucaniem pieniędzy. Lepiej, żeby kobieta, która ma problemy zdrowotne (nadciśnienie) eksperymentowała z takimi złotymi radami jak "kolacja o 17-tej" czy trzy posiłki dziennie, czy zaufała komuś kto się na tym zna, i pomoże jej schudnąć bez uszczerbku na zdrowiu?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
wolę kolację o 17stej niz jedynie "300 zł na początek i potem raz na jakiś czas". Jak ktoś nie potrafi używac mózgu i samemu zgłębić wiedzy na temat zdrowego żarcia np. czytając (alez to męczy,lepiej iść do specjalisty za jedyne 200 zyla na początek) książki tematyczne - to faktycznie dietetyk jak najbardziej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Czytaj ze zrozumieniem - w pierwszym poście pisałam, że jeśli komuś szkoda kasy może sam się dokształcić, poczytać na temat zdrowego żywienia i ułożyć plan żywieniowy. Dla Ciebie 200-300 zł to dużo, dla kogoś innego droższy jest czas, który musiałby poświęcić na przeczytanie kilku książek, konsultacje na forach etc. To nie jest kwestia używania mózgu, tylko kwestia poświęcenia wolnego czasu. Zresztą Ty chyba też pojęcie na temat żywienia masz nikłe, skoro nie widzisz nic złego w kolacji o 17stej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
GD, Ty chyba żartujesz.. Ja tygodniowo na słodyczę wydaję grubo ponad 100zł i nie jestem wielorybem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem sam rozmiar powinien być motywujący. Ogarnij się i odstaw słodycze bo nadciśnienie to już nie brzmi dobrze. Może znajdź kogoś kto che również schudnąć i będziecie się wzajemnie wspierać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do "chcę schudnąć" -

Kochana Ty się nie łam z powodu "ciężkich" komentarzy, tylko hop siup kupuj strój i jak nie masz z kim to możemy razem zacząć chodzić na siłownię lub fitness :-) razem zawsze raźniej!

Mam 180 cm wzrostu i ważę 75 kg moje BMI wskazuje,że mam wagę prawidłową aleeeeeeee, ja chcę czegoś więcej chcę ważyć mniej tak ok.60 65 kg.

W przyszłym miesiącu planuję wykupić karnet uniwersalny aby móc wejść do każdej siłowni i na każdy fitness w Trójmieście.

Także, powiem wprost nie dobijaj się tym,że na siłownię i fitness chodzą same laski i piękne panie który,od urodzenia były miss tylko zrób pierwszy krok odstaw słodkości, słodkie napoje przeżuć się na warzywa i wodę gotowane mięsko pieczone odrzuć i śmigaj na ćwiczenia a jak chcesz to możemy pośmigać razem zapraszam! :-)

Życzę Ci duuużo dobrego !
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
do mnie przyjezdżała do domu pani dietetyk za 50 zł, a ułożenie diety to był koszt chyba około 100 zł więc to nie aż tak majątek, poźniejsze wizyty raz na 6 tyg - kosz 50 zł
dieta bardzo rozsądna, bez zbędnego wymyślania przy menu

szkoda tylko, ze tyle osób znalazło czas, zeby odpisać autorce wątku, a ona sama milczy... ;/
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja schudłam ale zaczęłam od najlepszej metody moim zdaniem - poszłam do lekarza, który mnie zbadał czy nie mam przypadkiem candidy - grzybicy i czy dlatego nie jem za dużo słodyczy (candida odżywia się słodkim i ciągle chcesz jeść słodyczy więcej i więcej). Oczywiście wyszło to co lekarz przypuszczał - miałam candidę. Wyleczył mnie z niej za pomocą suplementów i diety, dołożyłam do tego ćwiczenia (2 razy w tygodniu aerobik) i teraz nie pogadasz, jest ze mnie niezła laska ;) Słodyczy mi się nie chce. Mało osób wie, że ma candidę a przez to najczęściej my kobietki rzucamy się jak bestie na słodycze. Jak chcesz namiary na lekarza, to podam. Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chce namiar, podaj tu, na forum ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok, to podaję namiary do lekarza u którego byłam: dr Uryniuk, przyjmuje w Gdańsku na Morenie, telefonu nie zapisałam ale na pewno znajdziesz na stronie gabinetu http://www.remedical.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez chce schudnąć lecz brakuje mi motywacji i silnej woli. Uwielbiam słodycze nie mam motywacji do tego by zacząć ćwiczyć a wiadomo że chciałabym wygładać jak śliczna dziewczyna która nosi rozmiar 38 a nie 44
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha i przydałby się psycholog, bo z jakiegoś tajemniczego powodu uzależniłaś się aż tak od słodyczy, a poza tym nie dbasz o siebie = nie lubisz siebie, brak poczucia własnej wartości
no i zapomnij, że w ciągu jednego dnia porzucisz stary tryb życia. ja próbowałabym małymi krokami zmieniać zgubne nawyki, bo inaczej psychicznie możesz nie dać rady
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana, da się:) Ja schudłam z 78 kg do 63, mimo niedoczynności tarczycy. Jakbyś chciała pogadać jak to zrobić, albo wybrać się razem na jakiś sport, daj znać- mój nr gg 77111
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam niedoczynność (lecze już 3 msc) i waga stoi już od dłuuugiego czasu, co zrzuce to znowu przybedzie - ale zrzucam tak maksymalnie 2 kilo, później mi przechodzi chęć na ćwiczenia z chodakowską i znowu wracam po kilku tygodniach ;/

na karnet na siłke mnie nie stać i tyle z tego było

rozmiar 38 to rozmiar sexi lasi ? szkoda ze się tak nie czuje ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podałam zły numer gg - 7711157 - ten jest ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteś singlem? Masz kogoś ? Jeśli masz i kochasz tę osobę, to to powinno być dla Ciebie motywacją... bo nie ma to jak komplementy od ukochanej osoby, że świetnie wyglądasz... dobre samopoczucie, a co najważniejsze - zdrowie, też powinny Cię w jakiś sposób motywować. Wyobraź sobie, że słodycze Cię zabijają.. powoli ale zabijają ...
Miałam podobny problem, wtedy nie mogłam się oprzeć słodkościom ale postanowiłam, że już nie będę i nie jem :) mój facet o mnie dba, dba o to bym zdrowo się odżywiała mimo tego, że jestem niejadkiem, staram się go słuchać bo wiem, że mnie kocha i chce dla mnie dobrze...
czasami mam ochotę na coś słodkiego ale wiem, że nie mogę bo nie po to trenuję ciało by ulegać pokusom :)
potrzeba Ci kogoś takiego jak mój facet :) kogoś kto "zakaże" Ci słodyczy :P
Trzymam kciuki ! :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja koleżanka w ciągu ostatnich kilku miesięcy straciła parę kilogramów,co nie uszło uwadze jednej z jej sąsiadek.Zapytała moją koleżankę,cóż to za cud dietę stosowała.A koleżanka odpowiedziała:nic specjalnego:po prostu chemioterapia!
Ale takiej "diety"nikomu nie życzę...
Ja dla odstawienia słodyczy łykałam linea40+2xdziennie przed posiłkami.Teraz biorę 1 tabl.rano.Efekt:słodyczy nie jem!!!! "pustkę"wypełniam żurawiną,orzeszkami lub słonecznikiem(w małych ilościach!)Mam pieska,więc każdego dnia i w każdą pogodę robimy razem trzy 15-45 min.spacery.
No i po dwóch miesiącach ubyło mi 2-3 kg
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do "chcę schudnąć"

Droga Forumowiczko!

Jakiś czas temu zabrałam głos w wypowiedzi odnośnie Twojego posta/ogłoszenia.

Powiem tak, kiedyś była taka piosenka "NAJWAŻNIEJSZY PIERWSZY KROK" - Ty już ten pierwszy krok po drobnej bo drobnej ale,jednak części wykonałaś ponieważ zauważyłaś,że z Twoją wagą jest coś nie w porządku.

Wiele kobiet w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego,że większy rozmiar jej garderoby = przyszłe kalectwo!

Posłuchaj! Nie zamykaj się w domu na cztery zasuwy i pięć zamków typu "GERDA" tylko zbierz się w sobie raz a dobrze i rozpocznij ćwiczenia.

Tak jak już mówiłam jeśli wstydzisz się lub po prostu nie masz z kim się wybrać na fitness lub siłownię chętnie się z Tobą wybiorę.

Nie zamierzam wyśmiewać ani Ciebie krytykować ponieważ wydawanie chamskich opinii to żadna pomoc a tylko i wyłącznie demotywacja.

Głowa do góry! Jeśli zdecydujesz się to zapraszam do kontaktu!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie :):) nie ma co się łamać i poddawać :) ja dokładnie w zeszłym roku schudłam od lutego do maja 17 kg ale wysiłek był to nie powiem ;) siłownia ale typowo trening cardio bo najbardziej lubię do tego ćwiczenia w domu jakieś tam hehe bo nie przepadam ;) i biegalam wieczorami i czasem rano jak któraś pani pisała przed śniadaniem ;) dokładnie biegałam powoli ale zawsze godzinkę,dieta żadna poprostu MŻ i bez podjadania,zero gazowanego zero słodyczy chipsów,chociaż zgrzeszyłam kilka razy i piwko na wieczór wypiłam a bez chipsów do piwka to nie siadam ;) teraz waże 68kg mam 170 cm i od wczoraj zaczełam znowu...nie podjadam,jem mniej znów zero słodyczy itd nie powiem piwko pewnie se wypiję ehhe ale nie teraz ;) od poniedziałku wykupie karnet na siłownie i tez tylko cardio... troszkę cwicze ale naprawdę bardzo mało...czekam aż śnieg stopnieje to wskakuję na rower :) chciałabym zrzucić do 60 ale nie wiem czy dam radę,zadowoliłoby mnie nawet 5kg na minusie :)

trzymam kciuki za wszystkie panie które muszą mieć silną wolę żeby dobrze czuć się w swoim ciele :):)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
cokolwiek pomyslicie , że to reklama itp itd...jestem na herbalife i naprawde jestem innym człowiekiem...czytaj niegłodnym niełasuchem niezestresowanym i niezmeczonym myslą o diecie....jest dobrze...spróbuj , ale dowiedz się prawdy a nie polegaj na opiniach osób ktore nie braly, nie czytaly, nie rozmawialy ale wiedza najlepiej...działa wspaniale...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja na nowo się odchudzam, ważę 62kg przy wzroście 174, muszę schudnąć do 57, tylko to się mówi "schudnąć" bo mogę się odchudzić nie jedzeniem itp ale to bez sensu - i tak ciało jest brzydkie, tylko dieta i ćwiczenia dają zdrową fajną zgrabną sylwetkę (podniesione posladki, w miarę łądny brzuch, dobrze "podtrzynamy" biust, ładne ramiona a nie "skrzydełka")więc wybacz autorko, jeżeli nosisz 46 a chcesz wrócić do 40 oczywiście, mozna samą dieta, ale w lusto nie będziesz mogla spojrzeć bo twoje ciało będzie brzydkie, nieelastyczne itp.
Nie polecam odchudzania bez ćwiczenia.

Najlepsze jest to ,że ja wcale nie chce zmienić rozmiaru - nosze 38 i chce przy 38 zostac - chodzi o wygląd, sylwetkę, jędrność a nie tylko o rozmiar i kilogramy

Czeka mnie ciezka praca, nei cwiczyłam od maja(uraz kręgosłupa), moje ciało sie zmienilo bardzo na niekorzyść ale trudno, będę od nowa się starac bo warto
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, suplementacja jest ok, ale tylko jak się ćwiczy

p.s. jeżeli jesteś dorosłą kobietą bez zaburzeń typu bulimia,jesteś zdrowa, to po prostu przestań żreć słodycze i tyle, albo nie biadol, no bo kurde "chciałabym przestać zdradzać męża ale gubią mnie inni mężczyźni"
Ogarnij się po prostu i nie jedz.
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda_Lena podałabyś mi e-maila do siebie?
Słońce wychodzi i mam ochotę powrócić do biegania.
Reflektujesz? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
emenems kochana chciałabym ważyć tyle co Ty do swojego 170 ;) i będe o to walczyć bo jak narazie ubyło mi 1 kg ale to sama woda więc się tak nie cieszę heheh ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja bym się cieszyła z każdego kg ;) najażniejsze to mieć wagę wyjściową czyli tą po miesiączce, przed zawsze bedzie poł kilo wiecej :)

Mnie to denerwuje głownie tłuszczyk w znanych okolicach...i wiem ze jak bede sie go pozbywać z kilogramów duzo nie ujdzie ale za to w cm :D !!!

trzymam beata kciuki! gratuluje kg, kurcz,e przeciez trzeba od czegoś zacząc ;)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To prawdziwa recepta na sukces, jeżeli chcesz mniej kg to trzeba mniej jeść i się więcej ruszać. Codzienne spacery min 1 godzinę w szybkim tempie i po roku jesteś w innej skórze. Polecam siłownie na bulwarze w Gdyni jako urozmaicenie spacerów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
emenems dziękuję :):)

no ja akurat jestem przed okresem i czuję tą zebraną wodę w sobie :/ ale dziś rano się ważyłam i startując z 68 ważę teraz 66 :) także coś zaczyna się ruszać :) jeszcze od jutra dołączam siłownie no i bieganie także mam nadzieję że do czerwca zjadę do wymarzonych 60 kg :) najgorszy to ten brzuch i boczki :D a raczej ta wisząca skóra na brzuchu,robię brzuszki bo na nic więcej weny nie mam hehhe i kondycji rzecz jasna,nooo poczekamy zobaczymy jak będzie np za miesiąc :) zaczęłąm od 25 lutego i do 25 marca zobaczymy ;)

pozdrawiam was wszystkich i życzę sukcesów :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brzuszkami boczkow nie zrzucisz,kup sobie hula hop treningowe, tak 1.2kg efekty będą rewelacyjne.6razy w tygodniu zacznij od 10minut dojdz do 25.powodzenia
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
emenems wiem wiem że na boczki brzuszki nie sa ale problem w tym że ja w tym naszym malusim mieszkanku ledwo skacze na skakance a na hula hop to już miejsca nie mam :( trudno ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to takie kurcz,e nie wiem jak się nazywa, takie dwie tarcze na które stajesz, łapiesz się czegoś i kręcisz na boki ;)

bez intensywnego spalania tłuszczu, brzuszkami powiększysz brzuch, bo mięśnie rosną
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do wszystkich tłustych grubasów! spójrzcie w lustro a potem marsz na powietrze pobiegać !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, ja już nie wiem, co robić ;/ Ćwiczę 5 razy w tyg, z czego 3 to siłownia a dwa razy to siłowo w domu i orbitrek, skakanka i takie tam. Nie jem słodyczy, jem 5 posiłków, odżywiam się zdrowo i nie jem dużo a nie chudnę... od miesiąca ani grama i żadnego cm nie ubyło.
Co robić w takim przypadku??? Zamierzam jeszcze biegać, ale ja chyba jestem jakiś beznadziejny przypadek. Wprawdzie tsh około 8 ale chyba to nie wina tarczycy? ;/
Co robić, żeby się ruszyło??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tsh około 8?????? Do lekarza marsz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Leczę się od lat, euthyrox już 150 ;/ a 8 to spadek po 80 ;p więc tak jakby super
badanie robię co miesiąc, mam hashimoto więc i tak niewiele mogę
pytanie, co robić dalej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja-są dwa wyjaśnienia, albo gorsze, czyli masz problemy z hormonami a tu tylko lekarz pomoże, a drugi,lepszy, to że tłuszcz zamienia się w mięśnie,i z kilogramów nie spada ale z centymetrów!czy mierzyłas się przed dieta i treningiem?i w trakcie?powinnas raz w tygodniu.bo na początku się spada z wagi a potem jak mięśnie rosną to się staje często, gdzie widzę że intensywnie ćwiczysz.jest leszcze jedna odpowiedź, za dużo trenujesz, wiem, brzmi dziwnie ale co za dużo świnia nie może i następuje spalanie beztlenowe a to nie odchudza...musisz sama sprawdzić każda opcję
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
możesz mi napisać jak z tłuszczu zrobić mięśnie ??? głupoty piszesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ważę się i mierzę regularnie, co tydzień i klops ;/ nic się nie zmienia
Nie wiem już co dalej. Może więcej aerobów a tylko 3 dni siłowych?
Wszyscy mi mówią, że muszę to zaakceptować i tyle, bo lata lecą i już lepiej nie będzie. Wkurzam się, bo tak się zawzięłam a efekty marne :(

Na tym całym spalaniu beztlenowym się nie znam w ogóle ale wydaje mi się, że to musiałyby być już mega hardcoreowe ćwiczenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
matko - przenośnia, skórt myślowy ? chodzi o to że mięsnie są cięższe od tłuszczu a zajmują mniej miejsca - rozumiesz? czepiasz się ehhh nieważne
(to nei do Ciebie ja)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja - niekoniecznie hardocorwe, po prostu każdy ma inne idealne tętno do spalania, wylicza się na podstawie tetna spoczynkowego, masy, wzrostu i wieku oraz płci, jak przekraczasz ten próg to trening nie jest efektywny, znasz na pewno z siłowni ludzi którzy non stop robią aeroby a wyglądają tak samo....cóż. Dużo nie zawsze znaczy dobrze.

Z aerobami tez bym nie przesadzała, to co prawda kwestia indywidualna, ale uważam i z doświdczenia wiem,że dobry trening siłowy spala wiecej tłuszczu niż aeroby, dlatego że kobiety nie mają naturalnie testosteronu więc niemożliwe jest rozbudowanie masy mięsniowej jak kulturystki, tego nie trzeba się bać (bez wspomagaczy nie dasz rady) a praca i wysiłek jaką wkładasz w trening siłowy powoduje większe spalanie niż trening aerobowy.

"Prawidłowe tętno podczas treningu aerobowego
powinno wynosić 60 - 65%tętna maksymalnego

Oblicz swoje tętno maksymalne:
Za maksymalne tętno przyjęta jest liczba 220 od niej odejmujesz swój wiek i uzyskujesz maksymalne tętno dla siebie.

Oblicz % tętna maksymalnego:
np. dla osoby w wieku 40 lat, tętno maksymalne 220-40=180,
a zmierzone w czasie ćwiczeń tętno wynosi 108 więc liczymy:
180 - 100% 108 - X
X =108 x 100 // 180 = 60% tętna maksymalnego.

117x100//180 = 65% tętna maksymalnego.

Czyli osoba w wieku 40 lat powinna wykonywać trening na tętnie pomiędzy
108 a 117

Oblicz również woje tętno w spoczynku wtedy będziesz wiedziała jaką masz wydolność, optymalne dla kobiet w wieku od 20 - 39 lat tętno w spoczynku to 72-78 a przy bardzo dobrej wydolności 70 lub mniej."

Aha, i proponuję zarzucić całkowicie aeroby na trening interwałowy, tylko nie mieszaj dni, albo interwały albo trening siłowy - to tak na początek kilka rad
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jaki masz poziom ft3 i fT4? TSH 8 jest stanowczo za wysokie, przy leczeniu zwykle spada do poniżej 1. Może powinnaś przyjmować Novothyral a nie Euthyrox.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do "Magdallena"

Witam serdecznie!

Bieganie w moim przypadku raczej odpada ponieważ jestem po kontuzji kolana ale,bardzo chętnie wybrałabym się na fitness lub siłownię .

podaje maila do siebie:

magda_lena_ml@o2.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a chodzi któraś może na siłownie do tiger gym? w gdańsku na przeciwko fashion house?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ograniczcie pyry, zboża(pieczywo makaron, ryż, kasze) warzywa strączkowe oraz nabiał w każdej postaci wszelkie przetworzone dania.

Mięso, ryby,warzywa owoce i orzechy. To działa cuda. 70% sukcesu w odchudzaniu to jedzenie(poczytajcie w literaturze), ćwiczenia super, ale jeśli je się źle, to nawet ćwiczenia nie pomogą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wpier**alaj więcej słodyczy!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
ja nie mogę bakłażan wez daj spokój i inni najmądrzejsi co piszą takie bzdury..... wy chyba nigdy nie mieliście problemu z nadwagą i z tym żeby schudnać,bo zamiast pocieszyć dziewczynę i inne osoby zmagające sie z odchudzaniem to jeszcze dołujecie..... łatwo jest chudzielcom powiedziec nie wpit***aj tyle słodyczy i takie tam :/ to jest nałóg tak jak palenie papierosów czy picie alkoholu,ciężko się odzwyczaić rzucić od razu...potrzeba silnej woli z którą też bywa ciężko....także to nie jest takie proste,i ja o tym dobrze wiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odchudzaj się rozważnie. Przegięcie może prowadzić do

https://www.facebook.com/pages/Bulimia-Nervosa-Pomoc-rady/1423502694530978?ref=hl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie problem z jedzeniem był związany z emocjami. Jestem w trakcie leczenia bulimii - może warto oprócz diety sprawdzić dlaczego sięgasz po jedzenie? czy zajadasz stres? Czy jesz z powodu smutku? Bodźcie, które pchają Ciebie w stronę jedzenia są bardzo istotne. Z dietą jest taki problem, że można wrócić do złych nawyków żywieniowych (jeżeli oczywiście podłożem złych nawyków są emocje).
Jeżeli chcesz zapoznać się z problemem bulimii to zapraszam na stronę:

https://www.facebook.com/pages/Bulimia-Nervosa-Pomoc-rady/1423502694530978
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawsze najlepsze na schudniecie jest polaczenie cwiczen diety i terapii psychologicznej... jak nie dowiesz sie dlaczego jesz i co chcesz tym zagluszyc albo z jakiego powodu chcesz sie pocieszyc to nigdy nie wyjdziesz na prosta.. ja chodzilam 6 miesiecy do psychologa raz w tygodniu i to dzieki niemu raz na zawsze pozbylam sie 15 kg.. bo juz wiem skad one sie wziely.. polecam ten sposob!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No niestety to jest uzależnienie jak każde inne. Jednak sięgając po słodycze warto pamiętać o tych siedmiu zasadach: http://www.kobiety.pl/fit/7-informacji-o-slodyczach-dla-kazdego-lasucha Ja ograniczyłem cukier w diecie bo zacząłem czuć się źle i doszedłem do wniosku, że w głównej mierze to właśnie wina słodyczy. Teraz gdy mam ochotę na coś słodkiego to raczej sięgam po domowe wypieki ale oczywiście z umiarem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zapewne jesteś uzależniona od cukru... Jeśli nie potrafisz ograniczyć jego spożywania, może warto byłoby zdecydować się na terapię w profesjonalnym ośrodku? Taką pomoc osobą uzależnionym niesie krakowskie http://www.centrumdobrejterapii.pl/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Skończ... nie kupuj słodyczy, odstaw mąkę, cukier, fastfood jedz raz w tygodniu alkohol też raz w tygodni. Cwicz 3x w tygodniu dużo pij wody i codziennie zażywaj łyżeczke guarany. po miesiącu 5 kg mniej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

jak przeszłam na detoks sokowy, później lekki frutarianizm to w ogóle nie chciało mi się niczego słodkiego.

swoją drogą odkryłam przepyszne daktyle, tylko lekko podsuszane. są wielkie i jak się je przegryzie to w środku mają konsystencję karmelu niemalże i tak też smakują ;)
Robię brzydkie rzeczy...ale bardzo ładnie :)

blog kulinarny www.rozplynietaczekolada.blogspot.com :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Słodycze to gubią co 2 osobę chyba, ja kiedyś nie mogłam żyć bez czekolady... zrezygnowałam z niej od kiedy jestem na diecie lightdiet bo wiadomo albo słodycze albo dieta.. Czasem mi brakuje batonów... Jak już mnie przychodzi straszna chęć na słodkie to sama robię batony w domu z bakalii. To tak rzadko żeby nie zaburzyć diety
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z czystym sumieniem mogę polecić Biphasic Slim. Kuracja trwa 6 tygodni, po których naprawdę widać efekty, u mnie poszło 10kg więc całkiem w porządku. Nie ma śladu już po odstającym brzuchu czy boczkach. Pomimo, że się trochę obawiałam zamówiłam od polecanej dziewczyny z ogłaszamy 24 (Dominika, 732 845 431). Wszystko poszło bez problemów. Kontakt telefoniczny, bez zarzutu, przesyłka b.szybka, można sprawdzić zawartość przy odbiorze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Polecam ZESTAW OCZYSZCZAJĄCO - ODCHUDZAJĄCY z firmy Noble Health.Uczucie głody zdecydowanie mniejsze kilka kilogramów zeszło razem z uczuciem ciężkości. Co najważniejsze formuła oparta jest o ekstrakty roślinne, witaminy i minerały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zamiast suplementów lepiej pić herbaty ziołowe, np zielone. Mnie zawsze nachodzi ochota na słodkie po obiedzie, więc sięgam po kostkę gorzkiej czekolady albo zjadam owoca. Jeśli fitness w Twoim przypadku odpada to chodź na szybkie marsze, nad morzem najlepiej się chodzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

a ja zamieniłam słodycze na orzechy i suszone owoce, które sama przygotowuję. Np. suszone banany ! Żurwawina też jest ok, jeśli chodzi o zdrowe zamienniki słodkości :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też uwielbiam suszone owoce. Spróbuj też daktyli :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja walczę z moimi nadliczbowymi kilogramami na kilka sposobów jednocześnie. Przede wszystkim ograniczyłam spożywanie słodyczy, słonych przekąsek, fast foodów i tłustych produktów, przestałam podjadać przed pójściem spać i odstawiłam słodkie, gazowane napoje. Do tego kupiłam sobie rower i Zaczęłam tez regularnie chodzić na siłownię. Jeśli zależy Ci na szybkim zrzuceniu wagi, możesz zdecydować się na jedna z diet. Ja przez jakiś czas stosowałam jogurtową i byłam z niej w miarę zadowolona. Po prostu poczytaj w internecie opinie o różnych dietach i wybierz tą, która najbardziej Ci odpowiada i jest bezpieczna. Warto także zastanowić się nad sumplementacją czy środkami przyspieszającymi redukcję wagi. Z mojej strony mogę polecić Sibutramine która zwiększa tempo przemiany materii, powoduje ubytek masy ciała, zmniejsza ilość przyswajanych kalorii oraz odczuwalnie ogranicza uczucie głodu. Jeśli masz jakiekolwiek pytania czy chciałabyś dowiedzieć się czegoś więcej to pisz czy dzwoń do Kasi, kom 739 202 359. Z mojej strony szczerze polecam. Powodzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Cukier uzależnia, więc myślę, że najlepiej jest odstawiać go stopniowo żeby uniknąć bólu głowy. No i ogarnąć całą dietkę, jak się je wartościowo to ochota na podjadanie słodyczy jest mniesza. Można się też wesprzeć chromem, jego niedobór powoduje zwiększoną ochotę na słodycze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też uważam, że stopniowe ograniczanie jest najlepsze. Z czasem gdy organizm się nieco odzwyczai, to można zastępować słodycze np. owocami i innymi zdrowymi przekąskami. Jak się człowiek przyzwyczai, to nawet słodzona herbata lub kawa są za słodkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tez tak macie, że każda dieta w 100% nie miała sensu, suplementy nie działają tak cudownie jak na reklamach??? tj. W moim przypadku kiedy przechodziłam na dietę traciłam kilogramy i w ciągu miesiąca one wracały. Więc sięgnęłam po tabletki. Kupiłam od Natalii Meridię, bo o niej dziewczyny pisały najbardziej pozytywnie. Pierwszy tydzień 2kg mniej, po 6 tygodniach 10 kg! Do dnia dzisiejszego waga jest cały czas utrzymana. Wróciłam do ciuchów przed ciąży, a myślałam, że nigdy nie będzie to możliwe, od dłuższego czasu wreszcie dobrze czuję się we własnej skórze. Jeśli macie jakiekolwiek pytania czy chcecie dowiedzieć się czegoś więcej to polecam skontaktować się z Natalią (kom.733 566 390), każdy kto zamawiał od niej wie, że to 100% jakości i pewności. Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ile placilas? Bo teraz znów jest lek o podobnym działaniu dostępny w aptece na receptę :) i to z pewnego źródła
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może trochę je ogranicz i poczujesz się lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiesz to też czasem tak jest, że człowiek ma na coś ochotę i..już. Po prostu. Ja w trakcie diety miałam problem ze słodyczami i to bardzo, więc wiem o czym mówisz. Ale przestałam być dla siebie taka surowa i pomogło! Po prostu wybrałam odpowiednie zamienniki słodyczy. Możesz sobie kupić e-booka Fit Słodycze tam masz mnóstwo fajnych, wartościowych zamienników słodkości. I są pyszne:) To jakby jeść ciastko i mieć ciastko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moze na początek spróbuj nie rezygnowac ze slodyczy całkowicie, tylko ograniczyc ich ilosc i zamienic slodycze sklepowe na domowe przysmaki, slodzone midem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Poszukuję koleżanki (13 odpowiedzi)

Czy są tu dziewczyny, które podobnie jak ja oddaliły się od starego towarzystwa z różnych powodów...

Samodzielna nauka języka angielskiego - rady :) (101 odpowiedzi)

Hej :) Postanowiłam zacząć uczyć się języka angielskiego. Niestety finanse nie pozwalają na...

kolezanki z nerwica poszukiwane:) (161 odpowiedzi)

Może znajda się tu jakies kobietki które chorują na nerwice(rozne postacie).Ja niestety choruje...

do góry