Widok
skarbek zdziwisz sie bo moja córka ma smoka :) czyli logopedów też nie słucham - taka ze mnie wyrodna matka. ja tez miałam smoczek i mam proste ząbki i żadnej wady wymowy, a moło tego mam wykształcenie pedagogiczo-logopedyczne :):)
weźcie pod uwage że nosidel tez ortopedzi nie polecaja, a mimo to rodzice kupuja je dzieciom (ja osobiscie nie miałam dla małej)
jest wiele rzeczy, które sepcjalisci odradzaja a mimo to wciąż sie je produkuje i kupuje.tak było jest i bedzie.
weźcie pod uwage że nosidel tez ortopedzi nie polecaja, a mimo to rodzice kupuja je dzieciom (ja osobiscie nie miałam dla małej)
jest wiele rzeczy, które sepcjalisci odradzaja a mimo to wciąż sie je produkuje i kupuje.tak było jest i bedzie.
ja kiedyś u znajomej widziałam śmieszną sytuację, dawno temu. Chłopczyk siedział w chodziku, coś go zainteresowało i chciał tam szybko dotrzeć. Wziął w łapki chodzik i pobiegł do tego :)
siedziła w chodziku, choć umiał już chodzić. Znajoma pewnie trzymała go tam żeby nie broił i nie dobierał się do różnych rzeczy
siedziła w chodziku, choć umiał już chodzić. Znajoma pewnie trzymała go tam żeby nie broił i nie dobierał się do różnych rzeczy
wady bioder mogą wyjśc po 40 laach zycia, tak wyszło mojej sąsiadce, która jest już po kilku operacjach bioder i wszyscy lekarze w klinikach twierdzą, ze to przez nabyte wady z dzieciństwa i niemowlęctwa jak ściskali jej nogi w betach
POLIGRAFIA ŚLUBNA - Zaproszenia Menu Tablice Winietki Zawieszki http://doriart.ucoz.com

i jeszcze jedno, jeśli chodzi o skutki stosowania chodzików. Dla mnie sprawa wygląda tak samo w przypadku smoka:
dwójka dzieci, oboje raczeni smoczkiem i karmieni butelką kilka lat - jedno ma problemy z mówieniem i wadę zgryzu (lekarze jednoznacznie mówią, że to przez smoka), drugie nie odstaje za bardzo od norm. Skąd wiesz jakie Twoje dziecko odziedziczy skłonności i czy smoczek/chodzik mu zaszkodzi czy nie?
Ja wolę nie ryzykować żeby później nie wyrzucać sobie, że coś zaniedbałam.
dwójka dzieci, oboje raczeni smoczkiem i karmieni butelką kilka lat - jedno ma problemy z mówieniem i wadę zgryzu (lekarze jednoznacznie mówią, że to przez smoka), drugie nie odstaje za bardzo od norm. Skąd wiesz jakie Twoje dziecko odziedziczy skłonności i czy smoczek/chodzik mu zaszkodzi czy nie?
Ja wolę nie ryzykować żeby później nie wyrzucać sobie, że coś zaniedbałam.
"ja na przykład marszcze czoło jak widze trzylatka ze smoczkiem w buzi...(wada wymowy gwarantowana) choć logopedzi odradzaja te uspokajacze a mimo to bardzo duzo dzieci sie z nimi nie rozstaje"
Czyli generalnie wierzysz logopedom, ale ortopedom już ni?:P Dla mnie sprawa jest prosta: zarówno jeśli chodzi o chodzik jak i o smoka. Skoro eksperci odradzają to ja nie stosuję. Tym bardziej, że nie słyszałam o tym żeby dzieci wychowywane bez smoka, chodzika czy czego tam jeszcze były w jakiś sposób gorsze:) Te wynalazki nie są akurat niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka i tak naprawdę służą przede wszystkim rodzicom:)
Czyli generalnie wierzysz logopedom, ale ortopedom już ni?:P Dla mnie sprawa jest prosta: zarówno jeśli chodzi o chodzik jak i o smoka. Skoro eksperci odradzają to ja nie stosuję. Tym bardziej, że nie słyszałam o tym żeby dzieci wychowywane bez smoka, chodzika czy czego tam jeszcze były w jakiś sposób gorsze:) Te wynalazki nie są akurat niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka i tak naprawdę służą przede wszystkim rodzicom:)
Do dziewczyn, które same uczyły się chodzić w chodzikach: czy Wasze były takie same, jak te, które można kupić dzisiaj ? Ja osobiście nie miałam, ale mój brat (r.'85) korzystał z tego urządzenia. Ale ono samo było inne. Lekkie, plecione z wikliny, bez kółek, w kształcie ściętego stożka. Młody trzymał się rączkami brzegu chodzika i pchał go podobnie, jak teraz można wykorzystać jeździki. Nie było podparcia na pupę, w związku z tym stópki stawiał prawidłowo, jak przy prowadzeniu za rączki.
Sama też nie popieram chodzików, bo uważam, że mały sam da sobie radę, jak z siadaniem, czołganiem, raczkowaniem itp :)
Sama też nie popieram chodzików, bo uważam, że mały sam da sobie radę, jak z siadaniem, czołganiem, raczkowaniem itp :)
dziób - dlatego mój synek smoka od urodzenia nie miał :)
POLIGRAFIA ŚLUBNA - Zaproszenia Menu Tablice Winietki Zawieszki http://doriart.ucoz.com








