Widok

chrzest-dylemat

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
zaczynamy powoli planowac chrzest i tu pojawiaja sie schody

dla mnie jest to wazna uroczystosc a nie powod do swietowania
nie stac nas z mezem aby zaprosic rodzine do lokalu na obiad bo zebraloby soe ze 20 osob
myslelismy aby ochrzcic tylko z chrzestnymi i we czworke pojsc na obiad
ale oczywiscie tesciowa bedzie nam miala za zle ze nie zostala zaproszona propnuje ze da nam kase albo przygotuje obiad i go przywiezie (mieszka 250km stad)
ja tak nie chce, nie chce aby ciagle rodzice nam do wszystkiego dokladali

jesli zaprosze dziadkow niuni to i wypada pradziadkow, jak i pradziadkow to i ciotki
jest jeszcze mozliwosc ze zaprosze cala rodzine i po prostu po chrzcinach rozejdziemy sie do domow bez zadnej pompy

jak wy to rozwiazaliscie czy obiad w restauracji to mus? w domu nie mam warunkow aby ugoscic rodzine
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na naszym zadupiu. ;)

Ale warto podzwonić po okolicznych knajpkach - czasem trafi się naprawdę okazja. Jak ja dzwoniłam, to większość była dla nas nieosiągalna i powoli traciliśmy nadzieję, że cokolwiek uda nam się zorganizować. W końcu sprawę w swoje ręce wziął mąż i się udało. ;) Ale ja to mało asertywna jestem. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamtu-to taniutkie knajpy u Ciebie są.w mojej okolicy za taką cenę bym nie znalazła.poza tym zalezalo mi rowniez na kolacji.

ps:to nie jest licytacja.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe, wiem. ;)

No trafiło nam się "jak ślepej kurze ziarno" - ale myślę, że jak ktoś bardzo chce, to zawsze znajdzie jakieś wyjście - niezależnie od tego czy impreza będzie w knajpie czy w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my bedziemy chrzcic w I dzien swiat. tez mial byc obiad w restauracji, ale jak policzylismy tylko najblizsza rodzine to ok 30 osob. tez balismy sie, ze rodzina nie zrozumie, ze nas nie stac na knajpe. tym bardziej, ze mieszkamy za granica i wszyscy mysla, ze mamy Bog wie ile pieniedzy. ale nasz pomysl sie przyjal. zapraszamy wszytkich do kosciola, a do domu do moich rodzicow- tesciow i chrzesnych, a ze sa singlami to wyjdzie nam ok 12 osob. i mam nadzieje, tez bedzie milo, a z reszta zobaczymy sie i tak przy okazji swiat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Można zaprosić wszystkich na roczek jak już Bobas będzie więcej rozumiał."
Chrzcin i roczku, to chyba nawet nie ma co porównywać, to zupełnie inne okazje i znaczenie.
A założenie, że roczne dziecko "kuma" o co chodzi w imprezie roczkowej jest zdecydowanie na wyrost.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My robilismy chrzciny w domu. O dziwo w naszym malym mieszkaniu :) jakos udalo sie upchnac 16 osob.
Wydalismy wsumie duzo bo ok 1000 zl na cala uroczystosc, ale goscie mogli najesc sie dowoli :) a i ja nie musialam sie martwic pozniej przez caly tydzien o gotowanie bo tyle zostalo :)

wszyscy dobrze sie bawili i nie musielismy zrezygnowac o danej godzinie z imprezy jak to czasami z restauracjami bywa :)

a jesli tesciowa chce pomoc to jak najbardziej ja bym przyjela taka pomoc, mi tesciowa bardzo duzo pomogla w ten dzien i w przygotowaniach... no i jakos nie wyobrazam sobie zaproszenia tylko chrzestnych... to swieto dla najblizszych, dziadkow, siostr, braci, pradziadkow...

a tak jak tu dziewczyny wczesniej pisaly, moze faktycznie zapros na tort kawe czy herbate :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u Nas na 18 osob w knajpie wychodzi 720zl (obiad 2 dania, kawa, herbata, soki, obsluga) cista mamy swoje a i tort dostaniemy od mamy kolezanki ktora takie piekne czaruje gratis:) Nie wiem czy drogo, ale za 40zl/os to taniej nie znalazlam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam taka sama sytuacje,niewiem ile kosztuje w knajpie za osobe ale pewnie ze 60 zł.a osob mamy 12.czyli byłoby to 720 zł a to mega duzo,w domu miejsca nie mam tyle.i wogole uwazam ze w Polsce te glupie zwyczaje ze trzeba sie nażrec i napic bez wzgledu na okazje!tez bym wzieła chrzestnych pod reke i na obiad ,ale obraza by była na pare lat babc,dziadkow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aa i myslalam zeby zaprosic tez na kawe i ciasto ale to sa godziny popoludniowe,kazdy glodny.........i niewiem jak zrobimy ale mamy jeszcze czas:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
My robiliśmy w knajpce na 18 osób -zapłacilismy 700 zł a potem tylko Chrześni z druga połówka przyszli do nas do domku miałam kolację i siedzieliśmy do nocy i było super ale napewno cała impreza wyniosła ponad 1000 zł :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W moim odczuciu zapraszanie ciotek, kuzynostwa a nawet znajomych na tak bardzo rodzinną uroczystość jak chrzest dziecka jest niestosowne. Co prawda chrzciny mamy jeszcze przed sobą jednakże wraz z mężem uzgodniliśmy że zrobimy je w lokalu (koszty podobne natomiast o ile spokojniejsza głowa) i zaprosimy tylko nasze rodzeństwo, naszych rodziców oraz Babcię i Dziadka. Łącznie razem z nami około 10 osób. Oczywiście sama znam rodziny wielodzietne gdzie jest kilkoro rodzeństwa - i wówczas trudniej tak dywagować. Jednakże w naszych rodzinach chrzciny ogranicza się tylko do najbliższych - i ew. chrzestnych jeśli są spoza tej grupy osób.

A co do kosztów - co prawda zrobienie imprezy w domu jest "tańsze" ale jeśli dołożyć do tego nasze zmęczenie, zapracowanie (trzeba wszystko przygotować, zaopiekować się dzieckiem i być może rodziną jeśli przyjeżdża z dalszych miejsc, a później wszystko posprzątać) to kładąc na szalę wypoczętą i uśmiechnięta mame która ten czas przygotowań poświęca sobie, dziecku i ciut wiekszy koszt w lokalu - w moim odczuciu wychodzi na jedno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale nie wyobrażam sobie żeby na Chrzcie nie było DZiadków i Pradziadków :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a możecie polecić jakieś w miare tanie lokale w Gdańsku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie na wiosnę też czekają takie rozważania ;P

z tym, że dla mnie chrzest nie jest jakąś podniosłą uroczystością ;P może dlatego, że mam takie , a nie inne podejście do wiary i kościoła ;)
to jest dla mnie bardziej tradycja ;)

i już się boję co będzie z zapraszaniem gości... pewnie wyjdzie jak podczas planowanego obiadu poślubnego ;) "minimum" rodzinki to ok 20 osób...
na robienie takiej imprezy na 38m2 nie dam się wrobić :P

nie wiem jak z lokalem :) pewnie będzie trzeba o tym pomyśleć :/

chyba, że wykorzystamy pomysł na obiad w plenerze ;) (no ale to gdzieś tak w maju-czerwcu)

przy planowaniu obiadu poślubnego było tyle ALE, że wreszcie nie robiliśmy nic, tylko szampan w Pałacu Opatów, a 2 godziny później byliśmy już w drodze na urlop ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamtu a gdzie jest to Twoje zadupie? jak za taką cenę, to zdecydowanie zrobiłabym w lokalu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może bez chrzestu? Dziecko pogańskie i tyle :)

Tylko że w tym chorym kraju to nie przejdzie, wytykanie palcami, nagonka, ściema musi być :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zaprosilam wszystkich do domu na obiad a bylo 15 osob ponad i byli tylko najblizsi chrzestni babcie dziadkowie i rodzenstwo :) zadnych ciotek wujkow itp bo bym musiała wesele robic hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam nie widzę żadnego problemu w tym kto ma być u nas na chrzcinach.
dla nas oczywiste jest to, ze muszą być chrzestni, dziadkowie i nasze rodzeństwo. najbliższa i najważniejsza rodzina. no może jeszcze pradziadkowie jak dadzą rade. żadnych ciotek, kuzynek itp

problem jest tylko z miejscem gdzie to zrobić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawie pod Żukowem. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry