Widok
matko! 1000zł na ślub? to by było przegięcie! U nas zapytaliśmy księdza ile dają Młodzi na ofiarę ślubną. Ksiądz wyciągnął zeszyt i pokazał nam bez słowa (a tam były kwoty od 10zł do 450zł max). Potem powiedział że zależy to od sytuacji finansowej i każdy daje ile może i on to rozumie-może nic nie dać. Za szczerość dostał od nas 350zł :) Mszę odprawił naprawdę pięknie, ale nie wiem czy to ze względu na kwotę czy ze względu na to jakim jest księdzem (chyba to drugie) :)
Pytanie chyba brzmiało: Ile dałyście? A nie czy dawać w ogóle. Myśmy włożyli do koperty 500zł, ponieważ nasz kościół był właśnie remontowany i na to przeznaczona była ofiara. Ksiądz nie chciał tyle przyjąć, dopóki nie zapewniliśmy go, że nie jest to dla nas problem. Nasz proboszcz jest super księdzem, z powołania i nie mam mu nic do zarzucenia. Uważam, że każdy daje tyle, na ile go stać.
Dokladnie tak!Obowiazku placenia nie ma absolutnie nikt za zaden sakrament!Jesli czujemy taka potrzebe to mozemy dac tzw ofiare!A tu juz nasza wola ile uznamy za stosowne.Kosciol to nie instytucja uslugowa czy handlowa.Ale Wy same go do tej roli sprowadzacie a potem wszyscy plują na księzy ze pieniedzy chca...
dobrowolny datek.....,bo tak sie przyjęło....Tez mi argument:P
A potem ci ktorzy dac nic nie chcą mają tylko problem,gdy wlasnie ksiądz wyciąga cennik.
Z drugiej strony,gdyby ksieża umieli nie oprzec sie pokusie,to poprostu by odmawiali wyjasniając,ze sakramenty i wiara są za darmo.
No,ale....ksiądz tez czlowiek i pokusy ma:P
A potem ci ktorzy dac nic nie chcą mają tylko problem,gdy wlasnie ksiądz wyciąga cennik.
Z drugiej strony,gdyby ksieża umieli nie oprzec sie pokusie,to poprostu by odmawiali wyjasniając,ze sakramenty i wiara są za darmo.
No,ale....ksiądz tez czlowiek i pokusy ma:P
U nas "najciekawiej"- ksiądz wyciąga CENNIK:)..
Do nas na ślub mówi tak-- cyt- "Co mam wam powiedzieć , ile się daje, wiadomo, że jałmużny 500złnie dacie, a jak wam powiem 1000zł, to też nie dacie:)"
Dlatego, za złe zachowanie:)-dostał od nas 400zł!:)haha Bezczel!
Na chrzest daliśmy 200zł, to kręcił gilem.
Do nas na ślub mówi tak-- cyt- "Co mam wam powiedzieć , ile się daje, wiadomo, że jałmużny 500złnie dacie, a jak wam powiem 1000zł, to też nie dacie:)"
Dlatego, za złe zachowanie:)-dostał od nas 400zł!:)haha Bezczel!
Na chrzest daliśmy 200zł, to kręcił gilem.
my daliśmy 200 zl. Ksiądz nie upominal sie, nie ma "cenników". Jakos jest tak przyjęte u nas, ze za slub, pogrzeb, chrzest itd daje sie co łaska. Pewnie jakbym nie dała nic by się nie stało, nie komentowałby, ale.... u nas na wsi każdy daje.... uważam, że to kto ile da i czy da zależy od niego samego. To jest dobrowolny datek na kościół, a nie za msze.
my mielismy chrzest i slub na jednej mszy. bylismy tylko my. i ksiadz nam powiedzial-tyle i tyle dla kościelnej-no za posprzatanie, na kwiaty(było ich multum), dla organisty tyle (kościelnej i organiście się to bezpośrednio dawało nie przez księdza), a reszta co łaska. i tak u nas jest. nie ma cennika, że dla księdza tyle a tyle. ale to poza trójmiastem parafia.
ale lepsza rzecz-do zawarcia ślubu ksiądz robi taki protokół czy coś, nie pamiętam jak to się nazywa. i za to się ogólnie płaci. u mnie w parafii powiedzieli mi że to kosztuje 200 zł(!). w parafi w gdyni za to samo dałam 20. bo ksiądz powiedział, że co łaska :P (ogólnie protokół miałam sporządzany w innej parafi niż ślub ze względu na ciążę i że nie chciało mi się jeździć więc załatwiłam to na miejscu)
ciekawostka kolejna-podczas przygotowań do ślubu kościelnego mieliśmy spotkanie z panią co prowadziła coś typu kursu przedmałżeńskiego i całe spotkanie przegadała na temat naturalnych sposobów planowania ciąży i kazała zakupić książeczkę za 25 zł. bo mi nie podpisze, że byłam. uważam to za głupotę. byłam wtedy w 6 miesiącu ciąży i słuchanie na temat naturalnego planowania uważam za głupotę. do tego jeszcze zakup książeczki....
ale lepsza rzecz-do zawarcia ślubu ksiądz robi taki protokół czy coś, nie pamiętam jak to się nazywa. i za to się ogólnie płaci. u mnie w parafii powiedzieli mi że to kosztuje 200 zł(!). w parafi w gdyni za to samo dałam 20. bo ksiądz powiedział, że co łaska :P (ogólnie protokół miałam sporządzany w innej parafi niż ślub ze względu na ciążę i że nie chciało mi się jeździć więc załatwiłam to na miejscu)
ciekawostka kolejna-podczas przygotowań do ślubu kościelnego mieliśmy spotkanie z panią co prowadziła coś typu kursu przedmałżeńskiego i całe spotkanie przegadała na temat naturalnych sposobów planowania ciąży i kazała zakupić książeczkę za 25 zł. bo mi nie podpisze, że byłam. uważam to za głupotę. byłam wtedy w 6 miesiącu ciąży i słuchanie na temat naturalnego planowania uważam za głupotę. do tego jeszcze zakup książeczki....
Na chrzcinach mojego siostrzenca dalismy ksiedzu 100zl w kopercie ,powiedzial,ze nie wezmie zadnych pieniedzy za chrzest ,nalegalismy,w koncu szwagier podal ksiedzu 50zl i powiedzial,ze nalega zeby ksiadz wzial bo widziqal ,ze ksiadz ma zepsuty odkurzacz i zeby na naprawe bylo.Ostatecznie ksiadz wzial te 50zl.Na koledzie nie dalam pieniazkow i ksiadz absolutnie nie upominal sie o pieniadze,z rezta ja wlasciwie nigdy na koledzie nie daje pieniedzy i nigdy zaden z ksiezy mi nic nie sugerowal.Wiec na pewno bywa tak,ze ksieza mowia ze pieniedzy jest za duzo,lub nie biora ich wcale. Ksiadz to tez czlowiek i bywaja rozni,jak to ludzie. :) A jesli spotyka Was sytuacja,ze ksiadz upomina sie o pieniadze czy twierdzi,ze jest ich za duzo to nalezy mu wytlumaczyc te sprawe.Juz to kiedys napisalam,ze tu na forum wszystkie babki takie wyszczekane a przed ksiedzem kazdy boi sie cos powiedziec.