no wlasnie slub z osobą niewierzącą nie jest dla Ciebie przezyciem religijnym a uklon w stronę partnera. Moja koleżanka brała slub kościelny bo jest wierząca ,a jej maz nie jest, jest z rodziny ateistycznej, o poglądach komunistycznych (hiszpan) więc nawet sa na nie jeżeli chodzi o kościól - ale mieli piekną ceremonię ,dla niego to tylko było kościelne show ale uszanował jej poglądy.
Uważam ze własnie w waszym przypadku to tak własnie jest - ty nie przyrzekasz kościelnie, nie mówisz tak mi dopomóż Pani Boże Wszechmogący i wszyscy świeci tylko zwykłą przysięgę składasz. Nie ma tu mowy o łamaniu swoich zasad, wręcz przeciwnie, dokladnie je podkreślasz i pokazujesz,że są dla Ciebie ważne, a w momencie jak jest i zobowiązuję się wychowac dzieci w wierze katolickiej, ty mowisz ze nie będziesz przeszkadzac w wychowaniu w wierze przez meza ale ty tego nie robisz.
Nie widzę tu żadnej przeszkody dla Ciebie jako osoby niewierzącej - partner szanuje twoje poglądy i ty przeysięgasz po swiecku a on w obliczu Boga wobec Ciebie się zobowiązuje - dla siebie.
Madness is the gift, that has been given to me!!