Widok
widzę, że o konflikcie serologicznym wszyscy mają jakieś pojęcie, większe lub mniejsze...
ale czy wiecie moje Panie, że istnieje również: KONFLIKT KRWI W GRUPACH GŁÓWNYCH...?
ja mam 0 Rh+, mój ojciec moich dzieci AB Rh+, Dominisia urodziła się z B Rh+ i wszytko było ok, żadnej zółtaczki, nic - nic, a Mateuszek - rok później urodził się również z grupą B Rh+, jednak w moim organiźmie było już tyle przeciwciał, że konieczna była natychmiastowa transfuzja krwi, lampy, cuda - wianki, nie życzę nikomu takich przeżyć...
i najciekawsze - jest tak zazwyczaj i zero informacji na ten temat...
ale czy wiecie moje Panie, że istnieje również: KONFLIKT KRWI W GRUPACH GŁÓWNYCH...?
ja mam 0 Rh+, mój ojciec moich dzieci AB Rh+, Dominisia urodziła się z B Rh+ i wszytko było ok, żadnej zółtaczki, nic - nic, a Mateuszek - rok później urodził się również z grupą B Rh+, jednak w moim organiźmie było już tyle przeciwciał, że konieczna była natychmiastowa transfuzja krwi, lampy, cuda - wianki, nie życzę nikomu takich przeżyć...
i najciekawsze - jest tak zazwyczaj i zero informacji na ten temat...
U nas jak ma sie dosc duza nadwage to lekarz czesto kaze badac mocz, bo jest duze ryzyko ze sie dostanie cukrzyce ciazowa (nie wiem jak to sie nazywa po polsku). To jak ma sie BMI powyzej 27. Chodzi o to zeby to wykryc jak najwszesniej wtedy przy pomocy lekarza sie to zwalcza lekarstwem.
A tak to jak ci nic nie jest z cisnieniem itd to nie ma zadnych zagrozen dla dziecka.
A tak to jak ci nic nie jest z cisnieniem itd to nie ma zadnych zagrozen dla dziecka.
Przy kazdej wizycie u gina powinno się mieć aktualne badanie moczu - ni etylko z powodu cukrzycy....
Test glukowy - ten w którym eykaże sie czy masz cukrzyce cięzarnych czy tez nie robi się ok. połowy ciąży, bo wtedy jest największe ryzyko jej nabycia. Cukrzyca ciązowa mija wraz z rozwiązaniem ciązy...
Test glukowy - ten w którym eykaże sie czy masz cukrzyce cięzarnych czy tez nie robi się ok. połowy ciąży, bo wtedy jest największe ryzyko jej nabycia. Cukrzyca ciązowa mija wraz z rozwiązaniem ciązy...
Masz zupelna racje.. napisalam to bo u nas sie nie lata do lekarza az tak czesto jak wszystko jest ok ( ja jestem w 27 tygodniu a bylam 3 razy oprocz USG gdzie nic nie badaja), ale jak sie ma nadwage to sie jest wzywanym wlasnie na te badania co 3 tygodnie. Nie mam pojecia jak to sie odbywa w Polsce.
Tak ta cukrzyca znika po ciazy, ale jest szkodliwa dla dziecka poki jest w brzuchu, dlatego wazne ze ja sie wykryje.
Tak ta cukrzyca znika po ciazy, ale jest szkodliwa dla dziecka poki jest w brzuchu, dlatego wazne ze ja sie wykryje.
Dziewczynki - nie jestem wprawdzie expertem ciązowym, no ale juz niedługo będę "po" ciązy więc mam dużo doświadczeń własnych i tych usłyszanych w szkole rodzenia oraz wyczytanych z ksiązek dla przyszłych mam.... Jesli coś was interesuje to chętnie odpowiem lub poszukam w ksiązkach
A teraz o cukrzycy:
Mój lekarz mi tłumaczył tak - jesli robi się badanie na czczo to najwyższa norma u ciężarnych moz emiec 120, jeśli po sniadaniu to tedy moze być do 140.
Jesli jest wyżej niz 140 natychmiast trzeba się zgłosić do lekarza gin. Nie czekac na wyznaczoną wizytę!




A teraz o cukrzycy:
Mój lekarz mi tłumaczył tak - jesli robi się badanie na czczo to najwyższa norma u ciężarnych moz emiec 120, jeśli po sniadaniu to tedy moze być do 140.
Jesli jest wyżej niz 140 natychmiast trzeba się zgłosić do lekarza gin. Nie czekac na wyznaczoną wizytę!




ja jestem dpiero w 8 (no już prawie 9 tygodniu) a zdążyłam już przytyć 4 kg:) może troche by się to zbilansowało gdyby brało mnie na wymioty a tu nic z tego ( na szczęscie) mdłości i tyle - choć może jeszcze wszystko przede mną:( I tak przez te 4 kilo i ciągłe uczucie pełności juz czuje sięjak wielorybek, jestem jakas spowolniona...ale to może już działania mojej psychiki....staram sie odzywiać normalnie -jak przed ciązą - no poza tym, że zaczełam pożerać sniadanka, ale ranne jedzoko i brak kawy najwyraźniej mi nie służy:( ale ćóż dzidzia najważniejsza:)
jaszczurka
micka- to tak jak my...planowaliśmy dzidzie od czasu jak sie poznalimy, ale zawsze wychodizło jakieś ale, albo no to Ty podejmij decyzje, choc oboje tego chcielismy, a w końcu p jakiejs posiadówie u znajomych wrócilismy do domu i padło hasło "od dzis staarmy się o dzidzi" podejrzewaliśmy, że bedzie jak zwykle tzn :chcesz nie możesz, nie chcesz-masz;
ale wyszlo troszeczke inaczej - 3 dni po decyzji zaszłam w ciążę:) test i ginekolog szybko to potwierdzili i zamiast mieć 2tygodniowa dzidzie, dowiedziałam się, że ma miesięczne bobo (doliczenie czasu od okresu)
masz rację- trzeba jasno powiedzieć, że CHCE się miec dzidzie i że to jest najważniejsze anie oglądać się na wszystko dookoła , bo tak naprawde myślac , że nie stać Cię na dziecko to chyba nigdy świadomie sie na nie nie zdecydujesz:)
ale wyszlo troszeczke inaczej - 3 dni po decyzji zaszłam w ciążę:) test i ginekolog szybko to potwierdzili i zamiast mieć 2tygodniowa dzidzie, dowiedziałam się, że ma miesięczne bobo (doliczenie czasu od okresu)
masz rację- trzeba jasno powiedzieć, że CHCE się miec dzidzie i że to jest najważniejsze anie oglądać się na wszystko dookoła , bo tak naprawde myślac , że nie stać Cię na dziecko to chyba nigdy świadomie sie na nie nie zdecydujesz:)
jaszczurka