Widok
co jest wolnością..
a co ..raczej nie?
wydaje sie nam czasem ,ze jestesmy ludzmi wolnymi,bo mozemy wiele
-wybrac prace?..miejsce zamieszkania?..połaczyc sie z kims i zerwac,upic sie,rzucic nałóg?...swoj styl..mozemy poszukiwac ..z czego z jakich zrodeł--budowac swój swiatopoglad
zastanowic sie co jest matriksem a co moze juz nie.....odlaczyc sie,schowac gdzies--czy to wolnosc?
czy codziennie utrzymywac swoje status quow tłumie--nie dac sie zwariowac i w miare mozliwosci brac co ci pasuje a odrzucac,co mierzi
walczyc ,czy miec ogolnie gdzies,a za to dobrze zyczyc,nie pluc pod nogi innym
dlanie wonosc na pewno zwiazana jest z natura-im blizej jej tym wiecej wolnosci..reszty szukam....
co jest to wolnoscia dla was?
wydaje sie nam czasem ,ze jestesmy ludzmi wolnymi,bo mozemy wiele
-wybrac prace?..miejsce zamieszkania?..połaczyc sie z kims i zerwac,upic sie,rzucic nałóg?...swoj styl..mozemy poszukiwac ..z czego z jakich zrodeł--budowac swój swiatopoglad
zastanowic sie co jest matriksem a co moze juz nie.....odlaczyc sie,schowac gdzies--czy to wolnosc?
czy codziennie utrzymywac swoje status quow tłumie--nie dac sie zwariowac i w miare mozliwosci brac co ci pasuje a odrzucac,co mierzi
walczyc ,czy miec ogolnie gdzies,a za to dobrze zyczyc,nie pluc pod nogi innym
dlanie wonosc na pewno zwiazana jest z natura-im blizej jej tym wiecej wolnosci..reszty szukam....
co jest to wolnoscia dla was?
Czuję się wolna kiedy to ja, sama, decyduję i wybieram rodzaj "niewolnictwa", któremu się oddaję...
Nie ludzie, nie pieniądze, nie choroba, nie nałogi...
Jak napisałaś, uciekam w Naturę i pracę fizyczną...
Z chęcią zamieniam "dom z betonu", w którym z nudów ludziom lęgną się w głowie robale, na warunki, w których wszystko trzeba sobie zorganizować.
Wolna czuję się z dala od ludzi, zwłaszcza tych płytkich, półżywych...
Chce mi się żyć! Z pokorą myślę o Potędze Wszechświata i jednocześnie rozpiera mnie radość, że jestem częścią tej Potęgi, żywą częścią.
Nie ludzie, nie pieniądze, nie choroba, nie nałogi...
Jak napisałaś, uciekam w Naturę i pracę fizyczną...
Z chęcią zamieniam "dom z betonu", w którym z nudów ludziom lęgną się w głowie robale, na warunki, w których wszystko trzeba sobie zorganizować.
Wolna czuję się z dala od ludzi, zwłaszcza tych płytkich, półżywych...
Chce mi się żyć! Z pokorą myślę o Potędze Wszechświata i jednocześnie rozpiera mnie radość, że jestem częścią tej Potęgi, żywą częścią.
Wolność.
Dane mi było Ciebie poznać i poczuć w te piękne sierpniowe dni. Świat stał się inny, powietrzne dosłownie pachniało inaczej.
Czy pamiętacie jak jest być zakochanym?
Co się wtedy czuje , te "motyle w brzuchu"?
Mnie ta wolność była miłością. Miałem to szczęście być świadkiem jej przybycia.
Nie wyobrażam sobie już bez niej życia.
Przepraszam za ten może śmieszny patos, ale doprawdy warto dla niej żyć.
Dane mi było Ciebie poznać i poczuć w te piękne sierpniowe dni. Świat stał się inny, powietrzne dosłownie pachniało inaczej.
Czy pamiętacie jak jest być zakochanym?
Co się wtedy czuje , te "motyle w brzuchu"?
Mnie ta wolność była miłością. Miałem to szczęście być świadkiem jej przybycia.
Nie wyobrażam sobie już bez niej życia.
Przepraszam za ten może śmieszny patos, ale doprawdy warto dla niej żyć.
To proste.
W mniej niż 10 słowach:
Wolnością jest możliwość decydowania o swoim życiu i dobrach.
Oczywiście o ile nie wpływa to na życie/wolność innych ludzi.
Obecnie o wszystkim decyduje za Ciebie państwo.

Mi się tylko wydaje, czy cień po prawej ma mordę kaczora?
W Polsce nikt nie jest wolny, i od baaaaaaaardzo dawna nikt tu nie był wolny...
W mniej niż 10 słowach:
Wolnością jest możliwość decydowania o swoim życiu i dobrach.
Oczywiście o ile nie wpływa to na życie/wolność innych ludzi.
Obecnie o wszystkim decyduje za Ciebie państwo.

Mi się tylko wydaje, czy cień po prawej ma mordę kaczora?
W Polsce nikt nie jest wolny, i od baaaaaaaardzo dawna nikt tu nie był wolny...
@Aradash:
Nieważne, czyją ma mordę. Od baaaaaardzo dawna, jak sam wspomniałeś, ludzie nie decydują o swoim życiu.
Przykłady z obrazka to tylko mały wycinek.
Najlepszym przykładem jest kwestia wychowania i edukacji dzieci.
O wszystkim decyduje Państwo. Rodzice jedynie swoje dzieci hodują i utrzymują.
Nieważne, czyją ma mordę. Od baaaaaardzo dawna, jak sam wspomniałeś, ludzie nie decydują o swoim życiu.
Przykłady z obrazka to tylko mały wycinek.
Najlepszym przykładem jest kwestia wychowania i edukacji dzieci.
O wszystkim decyduje Państwo. Rodzice jedynie swoje dzieci hodują i utrzymują.
Prawda, to z 'mordą' to tylko taka luźna uwaga - nie ma to najmniejszego znaczenia.
Co do dzieci nie zgodzę się do końca - znam dwa typy rodziców.
Typ pierwszy - debile
-traktują dzieci protekcjonalnie
-reagują na płacz (marudzenie - nie płacz jak dzieje się krzywda) uległością
-kupują więc co dziecko aktualnie chce
-dają kieszonkowe od tak za nic
-"przecież to tylko dziecko" ;DDD
Typ drugi - normalni
Przeciwieństwo powyższego.
Nie można traktować dzieci jak dzieci ;) - nie zawsze! nie w sytuacjach gdzie dziecko robi coś źle!
Nie czytacie ludzie książek?! Kogo ja pytam....
Dzieci im młodsze są tym bardziej chłoną otaczający je świat i to kształtuje je i ma wpływ na to jakie będą w przyszłości.
Jak od małego traktujesz dziecko jak debila - to wyrośnie na debila ;D
"Nic się nie stało dżonie, machałeś lodem jak popier***ny i ci wypadł, kupię ci 5 kolejnych żebyś niczego się nie nauczył i nie wyciągnął wniosków" ;)))
Dla mnie osobiście bomba - taki kmiot, jak go życie przemieli, bez poczucia własnej wartości, świetnie sprawdzi się jako mój ogrodnik na 1/4 za 300zł/mc ;D
Co do dzieci nie zgodzę się do końca - znam dwa typy rodziców.
Typ pierwszy - debile
-traktują dzieci protekcjonalnie
-reagują na płacz (marudzenie - nie płacz jak dzieje się krzywda) uległością
-kupują więc co dziecko aktualnie chce
-dają kieszonkowe od tak za nic
-"przecież to tylko dziecko" ;DDD
Typ drugi - normalni
Przeciwieństwo powyższego.
Nie można traktować dzieci jak dzieci ;) - nie zawsze! nie w sytuacjach gdzie dziecko robi coś źle!
Nie czytacie ludzie książek?! Kogo ja pytam....
Dzieci im młodsze są tym bardziej chłoną otaczający je świat i to kształtuje je i ma wpływ na to jakie będą w przyszłości.
Jak od małego traktujesz dziecko jak debila - to wyrośnie na debila ;D
"Nic się nie stało dżonie, machałeś lodem jak popier***ny i ci wypadł, kupię ci 5 kolejnych żebyś niczego się nie nauczył i nie wyciągnął wniosków" ;)))
Dla mnie osobiście bomba - taki kmiot, jak go życie przemieli, bez poczucia własnej wartości, świetnie sprawdzi się jako mój ogrodnik na 1/4 za 300zł/mc ;D
@Aradash:
Każdy ma (powinien mieć) prawo wychować sobie debila.
Jednak większość rodziców jest normalna.
Kiedyś pisałem, że jestem zwolennikiem zniesienia obowiązku szkolnego.
Odezwały się głosy, że wówczas rodzice przestaną posyłać dzieci do szkół.
A ja się pytam: ilu znacie rodziców, których nie interesuje przyszłość dziecka a zatem i jego edukacja?
Jakiś odsetek z pewnością się znajdzie. Ale ludzie do kopania rowów i noszenia cegieł na budowach też są potrzebni.
Jakbym miał syna, tępego jak but, ale niezwykle robotnego i uzdolnionego manualnie, chciałbym móc go za szczyla posłać na terminatorkę do np. cieśli. Zamiast męczyć go wbijaniem kompletnie niepotrzebnych informacji w szkole.
W naszym systemie Prawo (a zatem Państwo) mi na to nie pozwala.
Każdy ma (powinien mieć) prawo wychować sobie debila.
Jednak większość rodziców jest normalna.
Kiedyś pisałem, że jestem zwolennikiem zniesienia obowiązku szkolnego.
Odezwały się głosy, że wówczas rodzice przestaną posyłać dzieci do szkół.
A ja się pytam: ilu znacie rodziców, których nie interesuje przyszłość dziecka a zatem i jego edukacja?
Jakiś odsetek z pewnością się znajdzie. Ale ludzie do kopania rowów i noszenia cegieł na budowach też są potrzebni.
Jakbym miał syna, tępego jak but, ale niezwykle robotnego i uzdolnionego manualnie, chciałbym móc go za szczyla posłać na terminatorkę do np. cieśli. Zamiast męczyć go wbijaniem kompletnie niepotrzebnych informacji w szkole.
W naszym systemie Prawo (a zatem Państwo) mi na to nie pozwala.