Widok
Co do udarów, to wszystko z głową trzeba robić.
Nie wystawię dziecka na słońce, wystarczy znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie można schować sie w cień, a od jeziorka lekki przyjemny wiaterek chłodził.
Polecam Przywidz. Wystarczy pojechać tam rano i zająć miejsce przy miejscu na grilla, jest tam sporo cienia przez cały dzień
Nie wystawię dziecka na słońce, wystarczy znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie można schować sie w cień, a od jeziorka lekki przyjemny wiaterek chłodził.
Polecam Przywidz. Wystarczy pojechać tam rano i zająć miejsce przy miejscu na grilla, jest tam sporo cienia przez cały dzień
dzisiaj pierwszy raz wyciągnęliśmy basen dla dzieciaków :] (przyjechała też Kumpela z Mężem i córcią 8m-cy)
suuuuuuuuper :) chociaż Mała się bała :) za to Gabryś pluskał się na golaska :)
Mariusz zapowiedział, że jutro zabiera kąpielówki i będzie się pluskał z Młodym :P ciekawe jak wejdzie do tego basenu :P (186cm wzrostu)

mamy dużo drzew + ostatnio postawiliśmy altankę :] także jest gdzie się schować :)
suuuuuuuuper :) chociaż Mała się bała :) za to Gabryś pluskał się na golaska :)
Mariusz zapowiedział, że jutro zabiera kąpielówki i będzie się pluskał z Młodym :P ciekawe jak wejdzie do tego basenu :P (186cm wzrostu)

mamy dużo drzew + ostatnio postawiliśmy altankę :] także jest gdzie się schować :)
mój termometr w samochodzie pokazywał mi dziś 34-36 stopni w cieniu!!
Pojechaliśmy na plażę, było rewelacyjnie, nad samym brzegiem morza wiała przyjemna bryza i było całkiem chłodno, bywało że podmuchy powodowały u mnie gęsią skórkę :)
Jak się boicie o dzieciaki, to weźcie parasol i usiądźcie w jego cieniu, na pewno się nie przegrzejecie. Sporo ludzi z dziećmi było i nie słyszałam, żeby jakieś kaprysiło.
Pojechaliśmy na plażę, było rewelacyjnie, nad samym brzegiem morza wiała przyjemna bryza i było całkiem chłodno, bywało że podmuchy powodowały u mnie gęsią skórkę :)
Jak się boicie o dzieciaki, to weźcie parasol i usiądźcie w jego cieniu, na pewno się nie przegrzejecie. Sporo ludzi z dziećmi było i nie słyszałam, żeby jakieś kaprysiło.
a czemu plaża odpada ?
My zakupilismy takie pół namiot i mała tam siedzi , ma basen żeby sie ovhłodzic i jest oki jak na razie .
Dziewczyny ja rozumiem że takie małe kilku miesieczne dziecko to bez sensu ciagnąć na plaże ale takie ponad roczne czemu nie -nic im sie nie stanie jak zadbacie o kawałek cienia i cos do picia .
My zakupilismy takie pół namiot i mała tam siedzi , ma basen żeby sie ovhłodzic i jest oki jak na razie .
Dziewczyny ja rozumiem że takie małe kilku miesieczne dziecko to bez sensu ciagnąć na plaże ale takie ponad roczne czemu nie -nic im sie nie stanie jak zadbacie o kawałek cienia i cos do picia .
pmagdalena jezdze z mala na plaze ale nie w szczytowych godzinach bo wtedy prazy najbardziej , moje dziecko nie toleruje siedzenia na plazy ale jedynie co to chlapanie sie w wodzie o ile oczywiscie jest mozliwosc kapania sie
ja sama jestem tez malo odporna na takie upaly choc lubie goraco ale przy takiej temperaturze to poprostu slabne , jest mi niedobrze itp - wiec jesli plaza to jedynie tak do godz 12 czy maxymalnie 13 nastej albo calkiem po poludniu
ja sama jestem tez malo odporna na takie upaly choc lubie goraco ale przy takiej temperaturze to poprostu slabne , jest mi niedobrze itp - wiec jesli plaza to jedynie tak do godz 12 czy maxymalnie 13 nastej albo calkiem po poludniu
My wczoraj byliśmy na plaży,mały nasmarowany w czapeczce,pluskał się cały czas w wodzie,w swoim baseniku nawet nogi nie zmoczył,tylko bawił się nad brzegiem morza.A propo namiotów,to opcja dla dzieci do max.roku,póżniej dziecko tam nie usiedzi,nasz tylko spał.
Dziś jestem sama z młodym i siedzimy w domu,no bo gdzie się samemu wybrać w taki upał?Mnie głowa boli od gorąca i niewyspania,w domu mam temp.28 stopni więc też jest ciężko wytrzymać,słońce do godziny 17.00 wali po oknie,cały dzień,masakra.
Dziś jestem sama z młodym i siedzimy w domu,no bo gdzie się samemu wybrać w taki upał?Mnie głowa boli od gorąca i niewyspania,w domu mam temp.28 stopni więc też jest ciężko wytrzymać,słońce do godziny 17.00 wali po oknie,cały dzień,masakra.
beti ja siedze w domu i znosze jajka ;)
a tak na powaznie to wczoraj bylismy (razem z naszym klasowym kolegą krzyskiem k. i jego żoną i córeczką :)) na plazy po poludniu i bylo calkiem przyjemnie. Kinia na poczatku nie chciala wejsc do wody ale jakos sie pozniej przelamala widzac jak mama sie chlapie :)
ale fakt - zar sie leje z nieba niemilosierny...
wyszlam dzisiaj chwile na zakupy o 10 i wrocilam nie spocona ale mokra... dobrze ze juz Kinka potrafi po schodach za reke wejsc i nie musze jej tachac na rekach na 3 pietro ;)
no ale w domu mamy... 30 stopni :-/
a tak na powaznie to wczoraj bylismy (razem z naszym klasowym kolegą krzyskiem k. i jego żoną i córeczką :)) na plazy po poludniu i bylo calkiem przyjemnie. Kinia na poczatku nie chciala wejsc do wody ale jakos sie pozniej przelamala widzac jak mama sie chlapie :)
ale fakt - zar sie leje z nieba niemilosierny...
wyszlam dzisiaj chwile na zakupy o 10 i wrocilam nie spocona ale mokra... dobrze ze juz Kinka potrafi po schodach za reke wejsc i nie musze jej tachac na rekach na 3 pietro ;)
no ale w domu mamy... 30 stopni :-/