Widok
co zamiast przedszkola
dziewczyny jestem zalamana...moja siostrzenica nie daje rady w przedszkolu, zobaczylam to na wlasne oczy - cos makabrycznego - jest tydzień adaptacyjny w przedszkolu i jest masakra, peirw z rodzicami dzieci wchodza a po 15 minutach wychodzą i wtedy to jest koszmar, dzieci w ryk, wszystkie na raz, pani na siłe odrywa dziecko od rodzica, i najgorsze jest to ze nei uspakaja sie, po dwóch godzinach po nią wrócilam to zanosila się jeszcze płaczem, oczy zapuchniete i plakała bite dwie godziny....dzis bylo tak, ze jak po nią przyszłam ,to siedziała sama w piaskownicy ze swoja owieczka i nikt sie nia nie interesowal, siedziala i płakała.
4 opiekunki na 25 dzieci,za bardzo nie organizują im czasu, srednio sie interesuja emocjami dziecka, a ona przed snem juz teraz ma traumę, nie moze usnac co chwile sprawdza czy mama jest, po przyjsciu dzis ponad 3 godziny dochodziła do siebie.
Czy tak jest zawsze?? czy tak jest w kazdym przedszkolu ?? chamska szkola zycia ityle ??
moja siostra nie musi jej dawac do przedszkola, bo mama moja moze sie nią zajmowac jak do teraz ,ale chce by miala kontakt z dziecmi, bo jest jedynaczką i zeby nei bylo pozniej problemów, więc pytanie - co zamiast przedszkola ??
czy sa takie miejsca gdzie luzniej mozna przyjsc z dzieckiem na dwie, trzy godiznki z dzieckiem, by moglo sie pobawic, byly jakies zajęcia i zeby rodzic na początku mogl czekac?? zeby nei bylo tak jak jest z przedeszkolem....dla mnie to bylo cos strasznego
4 opiekunki na 25 dzieci,za bardzo nie organizują im czasu, srednio sie interesuja emocjami dziecka, a ona przed snem juz teraz ma traumę, nie moze usnac co chwile sprawdza czy mama jest, po przyjsciu dzis ponad 3 godziny dochodziła do siebie.
Czy tak jest zawsze?? czy tak jest w kazdym przedszkolu ?? chamska szkola zycia ityle ??
moja siostra nie musi jej dawac do przedszkola, bo mama moja moze sie nią zajmowac jak do teraz ,ale chce by miala kontakt z dziecmi, bo jest jedynaczką i zeby nei bylo pozniej problemów, więc pytanie - co zamiast przedszkola ??
czy sa takie miejsca gdzie luzniej mozna przyjsc z dzieckiem na dwie, trzy godiznki z dzieckiem, by moglo sie pobawic, byly jakies zajęcia i zeby rodzic na początku mogl czekac?? zeby nei bylo tak jak jest z przedeszkolem....dla mnie to bylo cos strasznego