Widok
Proponuję zrobić badanie TSH i prolaktynę :)
Jeśli chodzi o miejscowe radzenie sobie z problemem to dermatolog kiedyś przepisała mi maść duac chyba i pomagała.
Z domowych sposobów- wysuszać np. spirytusem salicylowym, a na noc smarować maścią ichtiolową ma brzydki brązowy kolor i śmierdzi, ale pomaga :) Tylko najlepiej przykleić na to jakiś plaster albo coś aby nie wytrzeć w pościel :)
Jeśli chodzi o miejscowe radzenie sobie z problemem to dermatolog kiedyś przepisała mi maść duac chyba i pomagała.
Z domowych sposobów- wysuszać np. spirytusem salicylowym, a na noc smarować maścią ichtiolową ma brzydki brązowy kolor i śmierdzi, ale pomaga :) Tylko najlepiej przykleić na to jakiś plaster albo coś aby nie wytrzeć w pościel :)
nie wiem skąd dwa minusy - rozumiem, że to dziwnie zabrzmiało ale wcale nie żartowałem :D
myj twarz początkowo 4-5x dziennie używając np.:
http://www.superkoszyk.pl/garnier-czysta-skora-zel-200-ml-oczyszczajacy-odblokowuje-pory.html
polecam bo z doświadczenia wiem, ze skuteczny
potem - jak boisz się o cerę - możesz zmienić na jakiś słabszy specyfik i/lub zmniejszyć częstotliwość
myj twarz początkowo 4-5x dziennie używając np.:
http://www.superkoszyk.pl/garnier-czysta-skora-zel-200-ml-oczyszczajacy-odblokowuje-pory.html
polecam bo z doświadczenia wiem, ze skuteczny
potem - jak boisz się o cerę - możesz zmienić na jakiś słabszy specyfik i/lub zmniejszyć częstotliwość
Traktowanie problematycznej skóry częstym, wysuszającym ją myciem środkiem z SLS, którym powinno czyścić się maszyny ze smarów a nie ludzką skórę? W odpowiedzi będzie się przetłuszczać i zapychać jeszcze bardziej.
Mycie twarzy delikatnym środkiem (bez SLS) dwa razy dziennie w zupełności wystarczy.
Punktowo na wypryski można stosować pastę cynkową z kwasem salicylowym albo maseczkę z aspiryny.
Mycie twarzy delikatnym środkiem (bez SLS) dwa razy dziennie w zupełności wystarczy.
Punktowo na wypryski można stosować pastę cynkową z kwasem salicylowym albo maseczkę z aspiryny.
pytanie było o SKUTECZNY patent na pryszcze...
podałem skuteczny patent, który osobiście sprawdziłem na sobie
z moją skórą jest wszystko OK
czy Panie sprawdzały na sobie przez np 2 miesiące, że częste mycie takimi środkami niszczy/wysusza skórę - NIE... bo pewnie przeczytałyście gdzieś, że tak jest i nawet nie próbowałyście ;)
z moją skórą wszystko zawsze było ok, nigdy nie pękała, nie było żadnych (poza pryszczami) niedoskonałości i wciąż tak jest - mimo częstego mycia w/w środkiem za lat młodzieńczych - z wyjątkiem tego, że pozbyłem się pryszczy daaawno temu...
powodzenia życzę z innymi 'polecanymi' patentami ;)
podałem skuteczny patent, który osobiście sprawdziłem na sobie
z moją skórą jest wszystko OK
czy Panie sprawdzały na sobie przez np 2 miesiące, że częste mycie takimi środkami niszczy/wysusza skórę - NIE... bo pewnie przeczytałyście gdzieś, że tak jest i nawet nie próbowałyście ;)
z moją skórą wszystko zawsze było ok, nigdy nie pękała, nie było żadnych (poza pryszczami) niedoskonałości i wciąż tak jest - mimo częstego mycia w/w środkiem za lat młodzieńczych - z wyjątkiem tego, że pozbyłem się pryszczy daaawno temu...
powodzenia życzę z innymi 'polecanymi' patentami ;)
Problem polega na tym, że różnią się jeszcze pryszcze np. trądzik młodzieńczy od trądziku dorosłych i od trądziku torbielowatego. Czasem nie wystarczy myć twarzy. Jeśli jeszcze mamy do czynienia z kobietą to tym bardziej jest to słabo wykonalne bo raczej ciężko w szkole lub pracy zmywac makijaż, myć twarz i znowu go nakładać :-) facetom wszystko wydaje się takie proste :-(
Padło wyżej pytanie o rodzaj pryszczy. Tak jak dziewczyny się domyśliły, chodzi o głęboko umiejscowione, twarde i bolesne pryszcze "hormonalne", na które na pewno często mycie nie pomoga. Cera nie jest tłusta sama w sobie, tu nie chodzi o nadmiar sebum ani brud, tylko raczej o nadwrażliwość cery na androgeny. Pytałam o sposoby na szybsze pozbycie się takich pryszczy.
a, to o takim czymś chyba nawet jeszcze nie słyszałem...
na pocieszenie:
moja pierwsza ex kiedyś zapytała, czy nie przeszkadzają mi jej niedoskonałości... oczywiście odpowiedziałem, że nie...
ale dopiero po paru latach czytając jakąś etykietę żelu do twarzy dowiedziałem się, że chodziło jej o pryszcze ;)
także nie przejmuj się, bo nikt ~względnie normalny nie zwraca na to uwagi ;)
na pocieszenie:
moja pierwsza ex kiedyś zapytała, czy nie przeszkadzają mi jej niedoskonałości... oczywiście odpowiedziałem, że nie...
ale dopiero po paru latach czytając jakąś etykietę żelu do twarzy dowiedziałem się, że chodziło jej o pryszcze ;)
także nie przejmuj się, bo nikt ~względnie normalny nie zwraca na to uwagi ;)