Widok
No i powoli staje się :( Mały chyba nie najada się moim mlekiem i będę go musiała zacząć dokarmiać.
Daga Ty karmisz i piersią i butlą. Napisz mi proszę w jakich okolicznościach wprowadziłaś butlę. Sama zauważyłaś, że trzeba, czy lekarz coś mówił?
Jakie mleko podajesz?
Jak wyglądało to wprowadzenie na początku?
Piersią karmisz na żądanie czy jak? I jak wtedy z butlą? Ile razy dziennie tą butlą wcina Mały?
Kurcze taka zielona jestem, że szok!!! Niby naturalne karmienie nie jest łatwe, ale sztuczne to już w ogóle masakra!!! :)))
Daga Ty karmisz i piersią i butlą. Napisz mi proszę w jakich okolicznościach wprowadziłaś butlę. Sama zauważyłaś, że trzeba, czy lekarz coś mówił?
Jakie mleko podajesz?
Jak wyglądało to wprowadzenie na początku?
Piersią karmisz na żądanie czy jak? I jak wtedy z butlą? Ile razy dziennie tą butlą wcina Mały?
Kurcze taka zielona jestem, że szok!!! Niby naturalne karmienie nie jest łatwe, ale sztuczne to już w ogóle masakra!!! :)))
może ja też pomogę ...
Maja ja musiałam zacząć dokarmiać, bo Marta nie przybierala... a jak Kuba, może nie musisz ?! jeszcze miesiąc a i tak bedzie trzeba wprowadzić jakieś modyfikowane ...
ale jak faktycznie będzie trzeba dokarmiać to się nie przejmuj !!
my uzywamy mleka enfamil, niby najbardziej zblizone do mleka matki, ale drogie :/ teraz przerzucimy się na bebilon immunofortis czy coś ...
u nas na początku przez kilka dni tylko jedna butla dziennie... ale potem z dnia na dzień Marta nie chciała cycka a ja ściągałam co raz mniej mleka, bo i tak musiało być go mało, bo nie przybierała
Maja ja musiałam zacząć dokarmiać, bo Marta nie przybierala... a jak Kuba, może nie musisz ?! jeszcze miesiąc a i tak bedzie trzeba wprowadzić jakieś modyfikowane ...
ale jak faktycznie będzie trzeba dokarmiać to się nie przejmuj !!
my uzywamy mleka enfamil, niby najbardziej zblizone do mleka matki, ale drogie :/ teraz przerzucimy się na bebilon immunofortis czy coś ...
u nas na początku przez kilka dni tylko jedna butla dziennie... ale potem z dnia na dzień Marta nie chciała cycka a ja ściągałam co raz mniej mleka, bo i tak musiało być go mało, bo nie przybierała
No, ja podobnie jak Madzia. Tzn. na początku starałam się utrzymać pierś za wszelką cenę, a potem już miałam coraz mniej pokarmu i chyba niedługo całkiem przejdziemy na butlę.
Zaczęło się od tego, że wieczorami młody coraz dłużej wisiał mi na piersi. Doszło do tego, że jak przystawiałam go o 18:00, tak potrafił mi wisieć do 22:00. Ja nie czułam już brodawek, tak miałam zdrętwiałe, a mały wciąż głodny. Postanowiliśmy dokarmić go butlą i na początek kupiliśmy Bebilon Pepti, bo to było w czasie, kiedy mały miał wodniste, zielone kupki i pediatra powiedziała, że to może być mleko. Kiedy się przekonałam, że mały nie ma skazy białkowej, przeszliśmy na zwykły Bebilon 1. Na początku dawałam po 30 ml (ale mały miał wtedy 2 miesiące), potem stopniowo coraz więcej. Patrzyłam na reakcję małego, czy się najadł, czy nie. I tak dokarmiałam tylko wieczorami przez jakiś miesiąc. Od miesiąca widzę, że w piersiach coraz mniej. Postanowiłam, że będę go karmić na zmianę, tzn. rano pierś, w południe butla, po południu i wieczorem przed kąpielą pierś i po kąpieli, na ostanie karmienie butla. W nocy tylko pierś. Ilości w butli takie jak zaleca producent na tabeli żywienia, tzn 120, potem 150 ml.
Ale, jak kiedyś pisałam, mały zrobił się bardziej głodny i postanowiliśmy przejść na Bebilon 2. Nadal mieszamy go z 1-nką, ale tylko do końca opakowania. Na noc dajemy Bebilon 2 DobraNoc, ale to już chyba za daleka historia :)
Żeby młody nie odrzucił całkowicie piersi, kupiliśmy butelki Tommee Tippee. Mają smoczek podobny do piersi i nam sprawdza się znakomicie. Oczywiście pierwsze próby to była wojna, bo mały nie chciał tego czegoś :), ale za 3-cim razem poszło gładko. Teraz, jak mały widzi butlę, to aż się wyrywa :)
Zaczęło się od tego, że wieczorami młody coraz dłużej wisiał mi na piersi. Doszło do tego, że jak przystawiałam go o 18:00, tak potrafił mi wisieć do 22:00. Ja nie czułam już brodawek, tak miałam zdrętwiałe, a mały wciąż głodny. Postanowiliśmy dokarmić go butlą i na początek kupiliśmy Bebilon Pepti, bo to było w czasie, kiedy mały miał wodniste, zielone kupki i pediatra powiedziała, że to może być mleko. Kiedy się przekonałam, że mały nie ma skazy białkowej, przeszliśmy na zwykły Bebilon 1. Na początku dawałam po 30 ml (ale mały miał wtedy 2 miesiące), potem stopniowo coraz więcej. Patrzyłam na reakcję małego, czy się najadł, czy nie. I tak dokarmiałam tylko wieczorami przez jakiś miesiąc. Od miesiąca widzę, że w piersiach coraz mniej. Postanowiłam, że będę go karmić na zmianę, tzn. rano pierś, w południe butla, po południu i wieczorem przed kąpielą pierś i po kąpieli, na ostanie karmienie butla. W nocy tylko pierś. Ilości w butli takie jak zaleca producent na tabeli żywienia, tzn 120, potem 150 ml.
Ale, jak kiedyś pisałam, mały zrobił się bardziej głodny i postanowiliśmy przejść na Bebilon 2. Nadal mieszamy go z 1-nką, ale tylko do końca opakowania. Na noc dajemy Bebilon 2 DobraNoc, ale to już chyba za daleka historia :)
Żeby młody nie odrzucił całkowicie piersi, kupiliśmy butelki Tommee Tippee. Mają smoczek podobny do piersi i nam sprawdza się znakomicie. Oczywiście pierwsze próby to była wojna, bo mały nie chciał tego czegoś :), ale za 3-cim razem poszło gładko. Teraz, jak mały widzi butlę, to aż się wyrywa :)
hehe Daga ja tez mam taką pediatrę "chorą na punkcie karmienia piersią" ale ona mi kazała dokarmiać... bo mała nie przybierała dobrze... :(
i tak pięknie, że Pawełek tak długo akceptuje pierś... u mnie chyba przez to, że tak mało miałam pokarmu Marta nie chciała ssaĆ prawie wcale ... na początku przez 6 godzin ryk, bo ją postanowiłam przetrzymać... ale się poddałam i dokarmilam, dziecko od razu inne pogodne... no i potem karmiłam tylko nocą... aż pewnego razu nawet nocą pierś przestała jej smakować.... :(
a po jakim czasie Wasze dzieciaki osiągnęły wagę urodzeniową ?
Marta po ponad 2 tyg....
i tak pięknie, że Pawełek tak długo akceptuje pierś... u mnie chyba przez to, że tak mało miałam pokarmu Marta nie chciała ssaĆ prawie wcale ... na początku przez 6 godzin ryk, bo ją postanowiłam przetrzymać... ale się poddałam i dokarmilam, dziecko od razu inne pogodne... no i potem karmiłam tylko nocą... aż pewnego razu nawet nocą pierś przestała jej smakować.... :(
a po jakim czasie Wasze dzieciaki osiągnęły wagę urodzeniową ?
Marta po ponad 2 tyg....
:) Madzia, Paweł na szczęście przez sen ciągnie, co mu się podstawi, ale w ciągu dnia coraz krócej je z piersi i to drugie popołudniowe karmienie dopełniane jest już butlą.
A mały urodzeniową osiągnął po niecałych 2 tygodniach. 22 czerwca się urodził (3730), a 4 lipca mieliśmy pierwszą wizytę w przychodni i ważył 3860.
No i boję się powiedzieć pediatrze, bo mały bardzo dobrze przybiera :)
A mały urodzeniową osiągnął po niecałych 2 tygodniach. 22 czerwca się urodził (3730), a 4 lipca mieliśmy pierwszą wizytę w przychodni i ważył 3860.
No i boję się powiedzieć pediatrze, bo mały bardzo dobrze przybiera :)
Trochę się bałam, czy mały szybko odzyska wagę, bo w szpitalu nie miałam pokarmu i dokarmiały mi babki Bebikiem. Na szczęście, jak tylko wyszłam, skończyły się problemy z karmieniem - sprawdziły się słowa babci, że pokarm przychodzi w 3 dobie.
Madzia, a wit. D masz w kropelkach czy tabletkach ? I ile teraz dajesz małej ?
Madzia, a wit. D masz w kropelkach czy tabletkach ? I ile teraz dajesz małej ?
mamy w kropelkach, no i dajemy co 2 dzien jedną bo jest tez w sztucznym mleku i babka mówiła, że tak będzie wystarczająco, co by ciemiączka nie zarosły zbyt szybko
ja w pierwszej dobie też nie miałam za duzo pokarmu, ale w Wejherowie jest babeczk aod laktacji i mi powiedziała co i jak, no i pokarm się pojawił, a MArcia posmakowała 3 kielony nan ha
zimno dziś... :/ może w kombinezon zimowy wbijemy MArcika
ja w pierwszej dobie też nie miałam za duzo pokarmu, ale w Wejherowie jest babeczk aod laktacji i mi powiedziała co i jak, no i pokarm się pojawił, a MArcia posmakowała 3 kielony nan ha
zimno dziś... :/ może w kombinezon zimowy wbijemy MArcika
no my niestey dzis nigdzie nie idziemy- maly ma stan podgoraczkowy i taki maruda, wiec wolimy sie wymieniac, a przetrzymac malego w domu.
My tez uzywamy smoczkow TT- bo tylko takie on tolerowal,a mleko sztuczne najpierw wprowadzalam mieszajac z moim. Zaczelam od 1:5 co jakis czas zwiekszajac dawke i po 3 dniach wypijal juz cala butle.
My tez uzywamy smoczkow TT- bo tylko takie on tolerowal,a mleko sztuczne najpierw wprowadzalam mieszajac z moim. Zaczelam od 1:5 co jakis czas zwiekszajac dawke i po 3 dniach wypijal juz cala butle.
Dzięki laski za "wypociny". Trudno jest zdać sobie sprawę, że pierś "się kończy". Dziś karmiłam butlą i płakać mi się chciało, jak patrzyłam, jak Kuba je :( Ehhh...
Na cmentarzu był tylko mąż, ja z Małym zaliczyliśmy jedynie spacer po osiedlu.
A jeśli chodzi o śpiworek, to mamy takie właśnie "ubranko" z workiem :) Wydaje mi się, że to jest dobre, bo rączki się przeciąga przez te szelki i dziecko nie zjedzie w nocy na dół :)
Na cmentarzu był tylko mąż, ja z Małym zaliczyliśmy jedynie spacer po osiedlu.
A jeśli chodzi o śpiworek, to mamy takie właśnie "ubranko" z workiem :) Wydaje mi się, że to jest dobre, bo rączki się przeciąga przez te szelki i dziecko nie zjedzie w nocy na dół :)
No właśnie rączki bywają chłodne-ale nie zawsze. Myślę sobie jednak, że nawet pod kołderką czy kocykiem, to rączki też nie są przykryte-dzieciaki lubią mieć je uniesione :)
A co do trzymania butelki, to hehe Kubuś włąśnie dziś sam ją sobie trzymał. Faktycznie pomimo mojego smutku, to mnie rozbawił ten widoczek :)
A co do trzymania butelki, to hehe Kubuś włąśnie dziś sam ją sobie trzymał. Faktycznie pomimo mojego smutku, to mnie rozbawił ten widoczek :)
no właśnie rączki i tak spod kołderki wystają.... także spiworek lepszy, Marta satandardowo raz w nocy się rozkopie jak nie więcej... ale za to nie wiem co jej do głowy przychodzi bo sie turla na brzucha.... no i jak się przeturla to zaczyna stękać.. robi tak po karmieniu w nocy...
oj Alibabko, żeby tylko maluszek się nie rozchorował !! zdróóóóóóóóówka !!!!
oj Alibabko, żeby tylko maluszek się nie rozchorował !! zdróóóóóóóóówka !!!!
hello,
podrzuce nas bo spadlysmy na second page;)
dziewczyny, ale sie wczoraj zryczalam ogladajac "zielona mile"... wiem ze film stary ale ja widzialam go pierwszy raz, hehe piekny ale dzis rano mialam problem z otwarciem oczek-zapuchniete na maxa, a na basenie wygladalam przekomicznie......zapuchnieta i w tym czepku, buahahahahahha
dobra, zmykam
dobrej nocki
podrzuce nas bo spadlysmy na second page;)
dziewczyny, ale sie wczoraj zryczalam ogladajac "zielona mile"... wiem ze film stary ale ja widzialam go pierwszy raz, hehe piekny ale dzis rano mialam problem z otwarciem oczek-zapuchniete na maxa, a na basenie wygladalam przekomicznie......zapuchnieta i w tym czepku, buahahahahahha
dobra, zmykam
dobrej nocki