Widok

czy istnieją małżeństwa idealne?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny. Pocieszcie mnie proszę ze nie tylko u mnie w małżeństwie są codzienne kłótnie tak na prawdę nie wiadomo o co .. Czlowiek marzył o kSIĘCIU z bajki a dopadła go codzienność..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie znam małżeństw idealnych. Ani jednego.

Ale "CODZIENNE KŁÓTNIE" akurat NIE SĄ u nich/nas "normą" ;)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Idealne małżeństwo jest tylko chwilowo w momencie zakładania obrączek ;P
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja mam ciocię (siostra mojego ojca), a ona męża i są oni dla mnie przykładem małżeństwa idealnego. Bije od nich wzajemny szacunek, ciocia po ponad 30 latach małżeństwa spogląda na wujka z troską i miłością.
W ten sam sposób staram się budować moje małżeństwo - troszcząc się o męża, kochając go, odpuszczając niepotrzebne sprzeczki, nie prowokując i nie podejmując zaczepek. Jak widzę, że jest rozdrażniony, to staram się pomóc mu nazwać prawdziwą przyczynę, ale jak widzę, że moja psychoanaliza danego dnia go wkurza, to po prostu czekam aż mu przejdzie. I zawsze przechodzi.
Staram się w życiu wymagać od siebie, a nie od innych i dzięki temu jestem szczęśliwa i moje małżeństwo jak na razie też:)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 7
do AlaMaKota,

czy twój mąż tak samo jak ty jest skory do ustępstw, schodzi ci z drogi, jest tak samo wyrozumiały, ustępliwy,nie prowokuje, nie zaczepia itp.,rozumie twoje gorsze nastroje i dni etc. ??
czy Wasz zwiazek polega na tym, ze to ty jedynie wyczuwasz jego nastroje i dopasowujesz sie do niego unikajać spięć?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Miłość cier­pli­wa jest, łas­ka­wa jest. Miłość nie zaz­drości, nie szu­ka pok­lasku, nie uno­si się pychą; nie jest bez­wstyd­na, nie szu­ka swe­go, nie uno­si się gniewem, nie pa­mięta złego; nie cie­szy się z nies­pra­wied­li­wości, lecz współwe­seli się z prawdą.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jesteśmy parą od 9 lat,od 7 małżeństwem.
Kłótni to ja w zasadzie raczej nie pamiętam.Co nie oznacza,że zawsze mamy takie samo zdanie.Wręcz przeciwnie.Ale są mniejsze i większe kompromisy,jest szacunek.Zawsze się można dogadać.czasem oczywiście zdarzy się,że fukniemy na siebie,ale to trwa tylko chwilę i zaraz jest ok.
Oboje uważamy,że po pierwsze szkoda życia na kłótnie,mamy jedno i trzeba je przeżyć jak najlepiej,a po drugie przecież nie po to założyliśmy rodzinę,żeby sobie nawzajem życie utrudniać.Rdzina to jedność i trzeba zrobić wszystko,żeby tak właśnie było.:)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak widzisz trudno tu znalezc pocieszenie- no bo przeciez tylko Ty sie klocisz, inni zyja w idealnym swiecie i maja idealne malzenstwa.

Nie przejmuj sie, w kazdym zwiazku jest taki czas kiedy klotnie o byle co sa codziennoscia. Musisz wierzyc, ze wkrotce bedzie lepiej.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
My razm 17 lat, 10 po slubie. Mamy 4 letnią córeczkę i jest OK. Myslę że małżeństwo to sztuka kompromisu przepleciona z miłościa i wzajemnym zrozumieniem. U nas bywa ciężko- brak pracy, choroby ale jakoś na spokojnie rozmowa i czasem rezygnacją z pewnych wygód idzie do przodu.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
My jesteśmy razem od 13 lat, od 12 małżeństwem i powiem tak:
uważam, ze miłość jest tylko na początku, później przyzwyczajenie, ale dopóki jest szacunek to jest związek. Jak zaczyna być brak szacunku to nie ma sensu męczyć się, bo szacunek nie wróci, a bez niego nie ma związku. Kłótnie to rzecz normalna, codziene i niecodzienne, jedni mają charakter bardziej impulsywny, inni mniej. Jedni potrafią wyjaśnić problem na spokojnie inni muszą go wykrzyczeć. U nas też jest różnie, napewno nie różowo, i brak już "motyli w brzuchu", ale wciąż jesteśmy razem.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie ma takich małżeństw, bo ludzie nie są idealni.
My jesteśmy 5 lat po ślubie, znamy się 7, mamy 4-letnią córkę.

Bywało i bywa różnie. Problemy z pracą, pieniędzmi, małe dziecko itp. itd. Czasami się kłócimy, płaczemy, przepraszamy, godzimy... Każdy z nas jest inny. Szczerze jednak mogę powiedzieć, że jestem w małżeństwie bardzo szczęśliwa. Dużo ze sobą rozmawiamy, okazujemy sobie czułość, staramy się spędzać dużo czasu razem i pomagamy sobie w codziennych obowiązkach

Wierzę w miłość, nie zauroczenie, tylko takie dojrzałe uczucie. Jak patrzę na mojego męża to nie wyobrażam sobie życia z kimś innym, pomimo tych wszystkich jego wad i naszych złych momentów, wiem że on ma tak samo i chyba o to w tym wszystkim chodzi. By czuć że druga osoba jest najważniejsza, pomimo przeciwności losu i dzielących różnic.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
My jesteśmy razem od 13 lat po ślubie 7 może nie jesteśmy idealnym małżeństwem bo zdarzają się gorsze i lepsze dni ale myśle, że jesteśmy bardzo szczęśliwym i kochającą się parą dalej mamy motyle w brzuchu a gdy go nie ma obok to jest straszna tęsknota mąż jest nie tylko dla mnie partnerem ale prawdziwym przyjacielem szacunek i kompromisy podstawą związku a kłótnie są wiadomo ale godzenie też jest przyjemne :-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
uważam, ze miłość jest tylko na początku, później przyzwyczajenie, ale dopóki jest szacunek to jest związek.

nie zgadzam się z tym kompletnie, miłość zmienia tylko swój wymiar wraz z upływem czasu, nie ustaje, nie zanika, nie wypala się, jeśli ktoś żyje w związku tylko z przyzwyczajenia, to znaczy że miłość wygasła (lub wcale jej nie było) i nawet szacunek nie zrównoważy tego braku miłości. gdyby do małżeństwa wystarczało tylko przyzwczajenie, to pewnie mogłabym związać się z wieloma innymi mężczyznami. a wybrałam tylko jednego-mojego męża. przyzwyczaić się można tak na prawdę do prawie wszystkiego i do prawie każdego, kwestia czasu. więc nie rozumiem, jak można więź małżeńską z tym porównywać? i żyć w takim związku? ale, co kto lubi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Moi dziadkowie i dziadkowie mojego partnera przeżyli z sobą w związku małżeńskim 60 lat. Obie pary idealne, choć babcie często "fukały" na dziadków już na starość.
Jestem w nieformalnym związku i tworzymy całkiem udaną parę. Wiemy, kiedy sobie schodzić z drogi i nie zasypiamy dopóki nie rozwiążemy gryzących nas spraw. A dziecko godzi nas zawsze ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja nie spotkalam idealnych mazlzenstw ale dobrane. W kazdym zwiazki sa lepsze i gorsze dni:) najwazniejsza to milosc wzajemna a reszta sama sie uklada:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma małżeństw idealnych ,ponieważ nikt z ludzi nie jest ideałem .
Są tylko dobre ,dojrzałe małżeństwa. Na pewno na początku
trzeba "się dotrzeć" .
Mając szacunek i uczucie współmałżonka związek ten przetrwa na całe
życie . Jestem o tym przekonana po 20latach wspólnego życia z moim mężem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ee tam my się ciągle kłócimy i 10 lat razem. Kochamy się oczywiście i to o dziwo jesteśmy każdego dnia bliżsi siebie. Nie uważam,że miłosć jest tylko na początku. To jakieś zauroczenie może być ale miłość to nie emocja jak gniew czy radosć tylko swego rodzaju stan i nie przemija ta prawdziwa. Czasem można ją pomylić z pożądaniem wtedy kiepsko.

I mimo tych kłótni my bez siebie nie możemy być. Jesteśmy takie papużki nierozłączki troche.

Nie jesteśmy małżeństwem idealnym ale jesteśmy idealni dla siebie mimo wszystko.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Jagą. My jesteśmy razem 11 lat, sprzeczamy się kilka razy dziennie (bo rozmawiamy z sobą i stąd te spory, nie kłócimy się wiele bo mąż mało kłótliwy:) a i ja szybko wyrzucam z siebie złość (wyzwę, krzyknę, tupnę nogą - mąż tematu nie podejmie, tylko przeczeka i po wszystkim przytuli) i fochów nie mam. Motyli w brzuchu już niewiele ale co dziwne kocham męża z każdym dniem coraz bardziej. Jest moim przyjacielem, powiernikiem, kochankiem i co także ważne ojcem naszych dzieci. Chciałabym się z nim zestarzeć. Choć wśród znajomych za idealną parę nie uchodzimy bo właśnie... nie ,,pieścimy" się do siebie, nie pijemy sobie z dziubków, nie patrzymy głęboko w oczy, nie kupujemy drogich prezentów...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
W tych czasach to nie ma chyba taki idealnych małżeństw ,ale mogą być udane i kłótnie drobne nawet wskazane ale pod warunkiem że oboje ludzi wykrzyczy z siebie co im tam siedzi a potem porozmawiają ze sobą i naprawią to co im zalegało ,jak jedna strona milczy i przytakuje to bardzo źle bo to siedzi w środku i z czasem wybuchnie .

Codzienne sprzeczki i kłótnie nie są normalne ,nie wytrzymałabym z takim związku gdzie parę razy dziennie mąż by się czepiał a pewnie i mąż miał by dość takiej żony, co się czepia o pierdoły i rodziła by się kłótnia My się owszem potrafimy pokłócić -głośno ,nie ma u nas cichych dni ,rękoczynów ,wyzwisk,oboje mówimy o co na chodzi i potem łatwiej jest pewne rzeczy zmienić ,naprawić.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry