Widok
ja wygrałam 2000 zł w loterii zdrapkowej:D ale było to z 2 lata temu) teraz też biorę udział w loterii w PH Matarnia ALE!nagroda bardziej interesująca:D do wygrania jest mieszkanie i to nowiutkie:D Moim zdaniem warto brać udział w konkursach bo można wygrać naprawdę wiele ciekawych nagród. No wiadomo, ze jest konkurencja, ale najgorsze to jest narzekanie jak u mnie co niektórzy w rodzinie: ja to nigdy nie wygrałam bla bla, szkoda tylko, ze nigdy nie grali :P
Marto.
Ja tylko na maszynach. :) Trafilem kiedys na wysokiej stawce najwyzsza wygrana na pieciolini czyli 77777. W dodatku te piec siodemek bylo w ksztalcie litery V jak VICTORY. Pamietam, ze maszyna zaczela sie trzasc, wibrowac, po czym poczela wydobywac sie z niej muzyka cos w desen lambady, mialem kilkaset "krecen"na ruletce jako bonus. (na tej ruletce, albo sie wygrywa 10zl, albo sie trafia puste pole, albo trafia sie 6 dodatkowych krecen, czyli oprocz czasu nic sie nie traci). Do dzis pamietam miny kolegow za moimi plecami gdym gral. Znaczy na poczatku ich nie bylo, dopiero gdym mial wygrana to chlopy se przypomnieli, ze nie maja na piwo i fajki. Maszyna wyplacila cala wielka reklamowke 5zl na reszte czekalem do nastepnego dnia. Przyjechal servis men, zapelnil maszyne mnie ofiarowal papierki kolorowe, pogratulowal i pojechal. Kazda maszyna do gry ma GPS, nawet jesli nie wyplaci od razu calosci servis wie ile na biezaco ma do uiszczenia. Swoja droga nie orientuje sie jak wyglada to na dzien dzisiejszy prawnie.
Ja tylko na maszynach. :) Trafilem kiedys na wysokiej stawce najwyzsza wygrana na pieciolini czyli 77777. W dodatku te piec siodemek bylo w ksztalcie litery V jak VICTORY. Pamietam, ze maszyna zaczela sie trzasc, wibrowac, po czym poczela wydobywac sie z niej muzyka cos w desen lambady, mialem kilkaset "krecen"na ruletce jako bonus. (na tej ruletce, albo sie wygrywa 10zl, albo sie trafia puste pole, albo trafia sie 6 dodatkowych krecen, czyli oprocz czasu nic sie nie traci). Do dzis pamietam miny kolegow za moimi plecami gdym gral. Znaczy na poczatku ich nie bylo, dopiero gdym mial wygrana to chlopy se przypomnieli, ze nie maja na piwo i fajki. Maszyna wyplacila cala wielka reklamowke 5zl na reszte czekalem do nastepnego dnia. Przyjechal servis men, zapelnil maszyne mnie ofiarowal papierki kolorowe, pogratulowal i pojechal. Kazda maszyna do gry ma GPS, nawet jesli nie wyplaci od razu calosci servis wie ile na biezaco ma do uiszczenia. Swoja droga nie orientuje sie jak wyglada to na dzien dzisiejszy prawnie.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
a) w lotto w zeszłym roku dwa razy czwórka i kilka trójek
b) w radiu gdańsk konkurs wygrany
c) trzy razy bilety w konkursach nadmorski24.pl
d) kilka razy w zdrapkach po 1zł wygrane:)
znajomy wygrał pare lat temu seata w konkursie RMF FM
generalnie tracę wiarę w możliwość wygrania w lotto dużych pieniędzy. z roku na rok coraz mniej trójek trafiam. nie wierzę już w zdrapki i konkursy audiotele. wierzę w konkursy gdzie wygrywasz dzięki swojej wiedzy
b) w radiu gdańsk konkurs wygrany
c) trzy razy bilety w konkursach nadmorski24.pl
d) kilka razy w zdrapkach po 1zł wygrane:)
znajomy wygrał pare lat temu seata w konkursie RMF FM
generalnie tracę wiarę w możliwość wygrania w lotto dużych pieniędzy. z roku na rok coraz mniej trójek trafiam. nie wierzę już w zdrapki i konkursy audiotele. wierzę w konkursy gdzie wygrywasz dzięki swojej wiedzy
> karnet na basen,ale w...Gdyni!(ja jestem z Gdanska).
Oj tam... Ja kiedyś, w jakiejś gazetowej krzyżówce, wygrałem dwuosobową wejściówkę na dyskotekę w Międzyzdrojach :D
Jakoś nie ciągnęło mnie do realizacji wygranej :/
W radiu PiK wygrałem kiedyś jakąś płytę. Ale mało atrakcyjna dla mnie była, to również nie zrealizowałem wygranej.
Za szczeniaka wygrałem w jakimś konkursie, w telewizyjnym programie popularno-naukowym, miernik uniwersalny. I to była moja najfajniejsza wygrana ;)
Oj tam... Ja kiedyś, w jakiejś gazetowej krzyżówce, wygrałem dwuosobową wejściówkę na dyskotekę w Międzyzdrojach :D
Jakoś nie ciągnęło mnie do realizacji wygranej :/
W radiu PiK wygrałem kiedyś jakąś płytę. Ale mało atrakcyjna dla mnie była, to również nie zrealizowałem wygranej.
Za szczeniaka wygrałem w jakimś konkursie, w telewizyjnym programie popularno-naukowym, miernik uniwersalny. I to była moja najfajniejsza wygrana ;)
Ja wygralam w jakims konkursie,w "Wieczor Wybrzeza"(pamietacie?)
karnet na basen,ale w...Gdyni!(ja jestem z Gdanska).
Zapytalam czy jest mozliwosc zamiany na Gdansk,ale niestety-nie bylo.
W zwiazku z czym powiedzialam,zeby przekazali ten karnet
jakiemus dziecku z domu dziecka.I tyle bylo mojej wygranej.
I raz wygralam zelazko w supersamie KUPIEC w Brzeznie(nie wiem czy jeszcze tak sie nazywa ten sam).
karnet na basen,ale w...Gdyni!(ja jestem z Gdanska).
Zapytalam czy jest mozliwosc zamiany na Gdansk,ale niestety-nie bylo.
W zwiazku z czym powiedzialam,zeby przekazali ten karnet
jakiemus dziecku z domu dziecka.I tyle bylo mojej wygranej.
I raz wygralam zelazko w supersamie KUPIEC w Brzeznie(nie wiem czy jeszcze tak sie nazywa ten sam).
Kto pamięta Radio Arnet ten zapewne słuchał porannego konkursu w którym trzeba było poprawnie wytypować 3 cyfrową liczbę- gość prowadzący program mówił jedynie za mało bądź za dużo. Prostota i możliwość normalnego dodzwonienia się - bez pierdół typu sms premium- powalała. Jako młokos udało mi się trafić jeden jedyny raz, wygraną był pyszny tort.
Ja wygrałem w plebiscycie na najpopularniejszego sportowca Dziennika Bałtyckiego na początku lat 80tych śpiwór - to była - biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą - moja największa wygrana.
W Radio Kaszebe wygrałem dwa razy wejście do kina.
I jeszcze w rozwiązywaniu łamigłówek szachowych - bodajże Głosu Wybrzeża - bony na 400 zł.
A i jeszcze w Gazecie Wybiórczej za zdjęcie walentynkowe też wjazd do kina.
W Radio Kaszebe wygrałem dwa razy wejście do kina.
I jeszcze w rozwiązywaniu łamigłówek szachowych - bodajże Głosu Wybrzeża - bony na 400 zł.
A i jeszcze w Gazecie Wybiórczej za zdjęcie walentynkowe też wjazd do kina.
Podsumowanie:
Dyskusja na forum dotyczy doświadczeń użytkowników z wygrywaniem w radiowych konkursach SMS-owych i loteriach. Uczestnicy dzielą się opowieściami o wygranych nagrodach, od płyt CD i biletów do kina, przez wycieczkę do Japonii, aż po kwoty pieniężne sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych, głównie w stacjach takich jak RMF FM, Radio Zet i Eska. Wiele osób wyraża sceptycyzm wobec uczciwości tych konkursów, sugerując, że są one ustawiane lub służą głównie do wyciągania pieniędzy od uczestników poprzez opłaty za SMS-y. Pojawiają się również opinie, że rzeczywiste wygrane są rzadkie, a szanse na sukces znikome, szczególnie w porównaniu z inwestycją w SMS-y. Niektórzy użytkownicy wspominają o długim oczekiwaniu na wypłatę wygranych (nawet ponad trzy miesiące) oraz pytaniach dotyczących wymagań formalnych, takich jak opłacony abonament RTV. Ogólnie forum pokazuje mieszane doświadczenia: od autentycznych zwycięstw po głębokie wątpliwości dotyczące przejrzystości i rzetelności tego typu gier.