Widok
a ile ten zespół liczy osób, i skąd są bo u mnie też ma grac zepsól otekiej nazwie, i myslę to super zespół. wyboru dokonał właściwie mój narzeczony, a on ma nosa do ludzi. wysłuchaliśmy kilka kapel tych co reklamują na tym forum, i to byłooooooo żaaaaaaaaaaalosne............ za kupe forsy. a ten zespół jest nieznany no i chyba dlatego sa profesjonalni. ale nie będę robic reklamy, bo to co reklamują to jest do ....
Grali u mnie we wrześniu!!! Naprawdę godni polecenia !!! Nie wybieraliśmy im repertuaru, zdaliśmy się na ich doświadczenie i dobrze na tym wyszliśmy! Było też trochę piosenek zamówionych i też nie było problemów. Można się dogadać w sprawie zabaw oczepinowych, my rezygnowaliśmy z poznawania po kolankach czy nosach oraz z tańców za pieniążki. Mieliśmy zabawę z wałkiem (wiem, wiem, staroć, ale zabawa naprawdę przednia!), tańce "zapoznawcze" (z tym wcześniej się nie spotkałam, moi goście też nie, a wyszło bardzo symptycznie) no i zabawa z załogą statku na krzesełkach... Do dziś jak oglądamy film czy zdjęcia z tymi fragmentami to płaczemy ze śmiechu...
Nie no - pierwszą też uzgadnialiśmy - mój mąż to raczej nie jest tańczący, więc tak bez uzgodnienia to chybaby mi zemdlał na parkiecie !!! Zresztą i tak się bałam, że padnie ;)) Wprawdzie dzwoniliśmy w piątek wieczorem (ten piątek tuz przed weselem), ale nie było żadnego problemu..
Przyznam się, że początkowo bałam się głosu p. Ani - jakoś nie miałam miłych doświadczeń z damskimi głosami w takich zespołach - ale obawy okazały się niesłuszne. I wiesz co jeszcze było fajne? Że to była naprawdę muzyka na żywca - wprawdzie p. Ania śpiewa i obsługuje klawisze z różnymi dzwiękami, ale jest też pan z perkusją, a p. Zbyszek - w zależności od potrzeby piosenki - albo śpiewa albo gra na saksofonie czy tamburynie.
Przyznam się, że początkowo bałam się głosu p. Ani - jakoś nie miałam miłych doświadczeń z damskimi głosami w takich zespołach - ale obawy okazały się niesłuszne. I wiesz co jeszcze było fajne? Że to była naprawdę muzyka na żywca - wprawdzie p. Ania śpiewa i obsługuje klawisze z różnymi dzwiękami, ale jest też pan z perkusją, a p. Zbyszek - w zależności od potrzeby piosenki - albo śpiewa albo gra na saksofonie czy tamburynie.